Pøv. Pıøțřək
zbiegając po schodach na dół, złapałem zająca. Cała hałupa się zbiegła...
zacząłem się śmiać, Karol tez, reginas też, i wszyscy popadli w śmiechawkę
-Ał... kolano mnie boli- powiedziałem wstając. miałem dużego siniaka- eee... to tylko siniak.
-Ale z ciebie Piotrze niezdara- powiedziała pani Regina
Wszyscy rozeszli się do innych pomieszczeń, a obok mnie został tylko Karol.
-Pomóc?
-Nie trzeba. poradzę sobie.- poszłem do kuchni.
usiadłem na krzesło i zacząłem rozmowę z panią Reginas
-Jak tam życie proszę pani?- spytałem... na codzień nie jestem taki grzeczny. nie mówię prosze pani, witam itd...
-Jakoś leci... a ja chyba z kądś ciebie pamiętam. masz chłopcze nazwisko charaziński?
-Tak. zgadła pani
nie wiem czemu teraz nie jestem u Klary i Kacpra. dokończę tą rozmowę i pójdę do nich.
-Aa... to ty odwoziłeś Klarę do domu! już pamiętam! Idź do Klary i Kacpra. napewno na ciebie czekają.
Jak by mnie wyganiała... i tak miałem do nich iść. weszłem po schodach i zajrzałem co robią Klara i Kacper
-A pamiętasz jak byliśmy w szkole na nocowaniu, a ty wziąłeś suszarkę i przypaliłeś sobie włosy?
-Takk... nigdy więcej nie przykładam suszarki do włosó... Piootreek! co ty tak stoisz! wchodź
-Nie chce wam przeszkadzać.
-Ah! nie narzekaj! siadaj!- krzyknęła Klara
usiadłem na krawędzi łóżka i siedziałem z spuszczoną głową. nawet nie zauważyłem Kacpra stojącego przedemną. spojrzałem na niego a on mnie pocałował...
Pøv. Ķãçpəř
Piotrek zrobił się cały czerwony. ja z Klarą to zauważyliśmy szybko.
-Hah... piootrek spalił buraka!- krzyknęła Klara
T r z y p r z e r o z m a w i A n e g o d z i n y p ó ź n i e j . . .
-Musimy już iść? - spytałem
-Kacper, ja jutro mam do pracy. Klara! możemy jutro przyjść?!
-Oczywiście! przyjmę was z chęcią!
zacząłem ziewać... no trudno się nie dziwić! już 21...
-To do jutra!- krzykęliśmy ja z Piotrkiem, zamykając drzwi
-Zajebiście było! -powiedział Piotrek
-Przyznam, że mas rację Piotrze Charaziński- powiedziałem śmiesznym akcentem
piotrek zaczął się śmiać w niebogłosy... śmiejąc się, czas mija szybciej...
-jutro potwórzymy to- powiedział Pioter
-napewno!
-Ale jak wrócę z pracy!
-No taak! co ty sobie myślisz?! bez ciebie nie ma zabawy- powiedziałem całując go w policzek
Dziękuję wam za 9 tyś. wyświetleń, i 450 ☆!
myślałam że moja książka to będzie jakiś
niewypał, ale jest wręcz przeciwnie.
bardzo wam dziekuje
kochu z caluutkiegoo serduszka!
pomogli mi w tym:
@szymeqqq
@Noworodek_z_nozem
@Dziecko_Z_Adhd
@kropelka0
@fckingworld16
@lgxde23
@KxPforever
CZYTASZ
kolorowo na gejowo~ charazinsky × jasperr55 ~zakończone~
Hayran KurguDLACZEGO ONI SIĘ ROZSTALI???! |zmyślona| ~data założenia książki--> 7 maj~ ~data zakończenia książki--> 30 lipiec~
