-Mam mętlik w głowie... idę do siebie, a ty leż w łóżku!
-Postaram się- powiedziałem cicho
Nie miałem zamiaru siedzieć w domu. Chcem pomóc Piotrkowi i mu pomogę! Otworzyłem szafę, wyciągnąłem kurtkę i cychym krokiem poszłem założyć buty... Drzwi od pokoju Piotrka były zamknięte, więc mogłem normalnie wyjść z domu... Gdy byłem już kilka domów dalej, zadzwoniłem do Roberta...
-Listy po zdaniu, wysyłane codziennie. Wiesz kto to może być? Mieszkasz tu od urodzenia!
-Jest taka jedna osoba, a nawet dwie... Jedna mieszka w bloku, pod 23 nazywa sie Klaudia, a druga na Kołowej 44 nazywa się Diana...
-Dzięki, Robert bardzo mi pomogłeś!
Włączyłem sobie mapę w telefonie, i poszłem najpierw na Kołową... Gdy doszłem zobaczyłem biały dom, z wieloma kwiatami na podwórku. Podszedłem do drzwi i zapukałem lekko
-Czego?!- powiedział otwierając drzwi
-Yyy... Czy jest Diana?
-A ty to kto?
-Jest Diana czy nie?- spytałem wściekły
-DIANA! Jakiś gościu do ciebie przyszedł
Diana podszedła do drzwi i zrobiła dziwną mine
-Jaki gościu!? To Jasper!!!
-Nie mam czasu Klaudia na rozmowy... Czy ty wysyłasz listy po kawałku?
-Moja siostra już z tym skończyła! mogę potwierdzić!
-No oke. to tyle- powiedziałem odchodząc
Teraz trzeba pójść do 23, to gdziessś tam. Włączyłem znowu mapę i poszłem pod 23... Zajęło mi to jakieś 30. minut. Trzęsłem się z zimna, ale już to załatwię i będę miał z czapki... Weszłem na klatkę schodową i usłyszałem tego samego, listonosza co przychodził do nas...
-Dzień dobry panie Filipie
-Witaj Kacper
-Co się tu dzieje?- spytałem lekko zaciekawiony
-Mieszka tutaj taka Klaudia. Co prosi mnie o dawanie Piotrkowi listów, bez adresata. Płaci mi za to, ale ja pieniędzy nie biorę
-To może ja z nią porozmwiam- powiedziałem pukając w drzwi...
Otworzyła mi ta cała Klaudia
-Aaaaa! To jas...
-Weź, nie mam czasu! Proszę ciebie, nie wysyłaj listów do Piotrka, bo go to denerwuje. I mnie też!
-Okej!- powiedziała zamykając mi drzwi przed nosem
Zobaczyłem schodzącego po schodach listonosza. Szybko pobiegłem do niego
-Panie Filipie! Czekaj!- powiedziałem zdyszany
-Tak?
-Proszę nie przyj...
-Nie przyjmować listów od Klaudi? Wiem...
-Dzięki panie Filipie- powiedziałem machając mu ręką
A teraz szybko do domku bo Piotrek, nie będzie zadowolony... szłem nie całą godzinę do domu! Szybko podbiegłem do drzwi i gdy je otworzyłem zobaczyłem wściekłego Piotrka
-A mój ucieknier, gdzie był?- spytał zamykając drzwi
-Jaa? Nie musisz sie o mnie martwić- powiedziałem pociągając nosem- cały jestem, tylko że zzimno...
*i to ten rozdział którego zapomniałam napisać, ale już jest♥ SR ŻE TAK MALUTKO, ALE NO... LENIA ZNOWU MAM!*
CZYTASZ
kolorowo na gejowo~ charazinsky × jasperr55 ~zakończone~
FanfictionDLACZEGO ONI SIĘ ROZSTALI???! |zmyślona| ~data założenia książki--> 7 maj~ ~data zakończenia książki--> 30 lipiec~
