77

360 18 6
                                        

ciemno już jest...

-no, jak se chcesz. ja spadam do domu... nara...- i odeszłem

nie miałem daleko do domu. Piotrek nie poszedł ze mną. widać że woli kłócić się z przyjacielem... Klara poszła do domu... to nie był przyjemny dzień.... od jutra postanowie, chodzić bez kul. może mi się uda.
wszedłem do domu i poszłem przemyć twarz. musze troszkę ochłonąć. po 2 minutach wyszłem z toalety i poszłem do pokoju. chwyciłem telefon i gdy chciałem włączyć tiktoka, wyskoczyło mi powiadomienie że, telefon ma tylko 3%. eh... już 22... chyba położę się już spać. może już nie będę czuć,  tego bólu, który towarzyszył mi przez cały dzień. najlepiej to bym położył się, i już nie wstawał. Piotrka dalej nie ma w domu... przebrałem się w piżamę i położyłem się do łóżka...

*siedziałem w parku, już bez kul. noga była sprawna... obok mnie nie było Piotrka, ale za to była jakaś starsza pani z pieskiem. padał deszcz, ale ja i tak nie odchodziłem. chmury... jakby smutne niebo, które płaczę. nikogo nie było... starsza pani odszedła i zostałem tylko ja... sam... bez Piotrka...
jestem sam bez Piotrka, dlatego że się z nim pokłóciłem. chciałbym cofnąć czas, tylko żeby wszystko wróciło do normy, ale... wiem że to możliwe nie jest. czasu nie da się przyśpieszyć, albo przewrócić. łzy po policzku zaczęły mi spływać.

~Kacper! prosze!~ krzyknął Piotrek biegnąc w moją stronę

uciekanie to nie najlepszy pomysł. nie jestem na niego obrażony, on napewno tak... wiedziałem, że tak czy siak mnie dogoni. nie opłacało się.
podbiegł do mnie i mnie przytulił... wiedziałem, że mi nie wybaczy za to co powiedziałem mu w domu

****

~Widziałem ciebie z Filipem! widziałem jak się tuliłeś do niego! Dlaczego mi to zrobiłeś!?~ cierpiałem przez to co zobaczyłem

~Ale Kacper... to nie tak... wybaczyłem Filipowi. opowiedział mi o wszystkim i musiałem mu wybaczyć. trudne jest życie bez najlepszego przyjaciela... dziewczyna jego rzuciła, no co mogłem zrobić? musiałem jakoś jego pocieszyć. wiesz że tylko ciebie kocham...

~to teraz będziesz miał trudne życie "przyjacielu,,~ wybiegłem z domu

****

jednak... podbiegł do mnie i mocno przytulił.

~przepraszam ciebie Kacper... mogłem się tak nie zachować...

jednak uciekłem, w głąb parku. muszę sobie wszystko przemyśleć od nowa...

0 2  :  1 8

poczułem jak ktoś się do mnie tuli...otworzyłem oczy i zobaczyłem Piotrka. ten sen... był podobny do tego dnia... ale inny... (to zdanie jest bez sensu!)
*muszę sobie wszystko przemyśleć*

kolorowo na gejowo~ charazinsky × jasperr55 ~zakończone~Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz