* Annabell *
Jak to usłyszałam to po prostu zamarłam ze szczęścia.
- To co ? - usłyszałam po chwili.
- Na jakim stopniu jest twoja umiejętność jeździecka?
- Na takim że bez szaleństwa. Na pewno nie pogalopuję.
- Stępo czy kłus?
- Nie wiem co to ale tak po prostu konik idzie.
- Okej to wiem wszystko. Nauczymy cię galopować.
- Przeżyje to?
- Powinieneś. Tylko weź długie spodnie najlepiej dresy.
- Dobrze. - pokręcił głową i pociągnął mnie za sobą. Usiadłam mu okrakiem na kolanach.
- Nie za dobrze ci?
- Kochani im bliżej jesteś mnie tym jest mi lepiej.
Pocałował moją szyję a następnie przyssał na niej szyję. Odchyliłam głowę do tyłu i mruknęłam z aprobatą. Odsunęłam się od niego na centymetr.
- Tak nie może być. - kiedy to mówiłam on przyciągnął mnie do siebie z powrotem. Całował mnie po szyi i po między pocałunkami odpowiadał.
- Ale co?
- Sprawiasz mi tyle przyjemności fizycznych, mentalnych i seksualnych a... Ja tobie żadnych. - Zaciągnęłam się powietrzem kiedy przygryzł mój sutek. Po chwili powrócił do mojej szyi i zrobił ścieżkę z mokrych pocałunków aż do moich ust które na koniec namiętnie pocałował.
- Sprawianie ci przyjemności w każdym tego słowa znaczeniu mi również przynosi przyjemność.
- Ale...- złączył nasze usta i narzucił na mnie z powrotem materiał. Oddałam pocałunek i odsunęłam się od niego. - Nie rozumiem.
- Twoja przyjemność jest moją. Generalnie przyjmuje się założenie że jak facet nie porucha albo mu któraś nie obciągnie to nie przyniesie mu to przyjemności. Nie prawda. Mnie wystarczy że obudzę się obok ciebie w łóżku. że będę mógł cię obudzić i całować do utraty tchu. Każdy twój dotyk to jest przyjemność dla mnie.
- Jeak potrzebujesz seksu. - Jego twarz skamieniała. Nie wiedziałam o co chodzi.
- Naprawdę tak uważasz? Uważasz że jestem niewyżyty seksualnie? Że tylko sex się dla nie liczy? Na prawdę?
- Nie o to mi chodziło. Na prawdę nie chciałam cię obrazić przepraszam Jeak. - Spuściłam głowę i zamknęłam oczy.
Poczułam jak Jeak podnosi mój podbródek dwoma palcami. Otworzyłam oczy i zobaczyłam jego ciemne oczy. Widziałam w nich ból i zrozumienie.
- Kiedyś faktycznie od kobiet chciałem tylko seksu ale ty to zmieniłaś. Pojawiłaś się i wszytko wyparowało. Chciałem tylko ciebie i tylko ciebie chce. Ani nie chce seksu. Nie chce twojego ciała. Chce twoją duszę. tę szaloną nie zrównoważona duszyczkę która jest jak demon.
- Nigdy tak na to nie patrzyłam. Przepraszam.
- Nie masz za co kochanie. Dzisiaj sprawiłaś mi ogromną przyjemność. I to nie jedną. Takie małe a jednak tak wielkie. - usnął delikatne moje usta. - Zjedzmy te pyszności i chodźmy pojeździć. A jak wrócimy to obiecuję że dostaniesz takiego orgazmu jakiego jeszcze nigdy nie miałaś. Spod prysznica nie wyjdziemy przez godzinę a ty nie będziesz w stanie ustać na własnych nogach.-Pocałował mnie ostatni raz i zaczęliśmy konsumować.
Po śniadaniu poszliśmy się ogarnąć i pojechaliśmy do stadniny. Wypożyczyliśmy konie i poszliśmy na plac. Poinstruowałam Jeak'a jak się anglezuje. Powinnam go uprzedzić że będą go boleć genitalia ale jeszcze by przestał. Po rozgrzewce pokłusowaliśmy do lasu. Jeak nawet sobie poradził. Wróciliśmy po czterech godzinach. Zeszliśmy z koni i odprowadziliśmy je na pastwisko. Wzięliśmy szybkie prysznice i ubraliśmy się w czyste rzeczy.
Siedzieliśmy w aucie już dobre dziesięć minut. Jeak patrzył się przed siebie. Wiedziałam że czuje dyskomfort. Ale wieczorem mamy wziąć prysznic i zamierzam mu pomuc. Nie będzie się męczył.
CZYTASZ
Czarny Alfa
WerewolfOna- Córka biznesmena i najpopularniejsza dziewczyna w szkole. Pewnego dnia kobieta której pomoże przepowie jej przyszłość. Czy dziewczyna uwierzy w słowa kobiety? On - Wielki i potężny alfa, który od 5 lat szuka swojej przeznaczonej. Chce odnaleźć...
