Hubert Wydra oraz Karol Kuter to youtuberzy o nazwach Doknes i Dealereq. Chłopcy są szczęśliwą parą już od kilku dobrych miesięcy, ale od pewnego czasu z Karolem jest coś nie tak - miewa wahania nastroju. Raz jest miłym, świetnym chłopakiem - a inny...
Muszę spiąć dupe i napisać coś porządnego bo Derma625 zadźga mnie łyżką. JEDNORAZOWĄ łyżką.
Karol
Obudziłem się z mocnym bólem z tyłu głowy. Otworzyłem oczy, ale prawie nic nie widziałem. W pomieszczeniu było bardzo ciemno, a jedyne źródło światła znajdowało się gdzieś obok mnie. Spojrzałem w bok i zauważyłem małą lampkę. Zauważyłem też to, że byłem w kompletnie obcym mi miejscu. Spróbowałem się poruszyć, ale najwidoczniej byłem przywiązany. Przestraszyłem się. Czy.. Czy ja zostałem porwany? Postanowiłem jednak nie panikować, bo to i tak by nic nie dało - jedynie pogorszyłoby całą sytuację. Rozejrzałem się wzrokiem po pomieszczeniu. Był to niewielki pokój. Ja leżałem na jakimś łóżku. Swoją drogą na bardzo niewygodnym łóżku. Pod moją głową była poduszka, a obok leżała kołdra. Obok łóżka stała szafka nocna, a na niej lampka. Przy łóżku stało jeszcze tylko krzesło. No dobra.. Co teraz? Kompletnie nie wiedziałem co mam robić.. Mogę spróbować się odwiązać, ale raczej na pewno mi się to nie uda. Liny które mnie trzymają są bardzo grube i pewnie nawet gdybym miał nóż nie przeciął bym ich. Chyba pozostaje mi tylko leżeć i czekać aż ktoś tu przyjdzie..
Hubert
Jest już prawie północ, a Karol wciąż nie wrócił do domu. Wiem.. Zrobił mi krzywdę, ale.. Czuję że potrafię mu to wybaczyć. On taki nie jest. Karol ma problem sam ze sobą i potrzebuje pomocy, a nie odrzucenia. Martwię się o niego.. A co jeśli coś mu się stało? Nie.. Pewnie nocuje w bazie. Postanowiłem przestać się tak nim przejmować i położyć się spać.
Przewracałem się z boku na bok, ale nie robiłem się ani trochę senny. Dobra.. Dla świętego spokoju zadzwonię do Ernesta. Pewnie i tak nie śpi. Wziąłem telefon i wybrałem numer Tritsusa. Odebrał całkiem szybko. - No siema stary, co tak późno? - usłyszałem po drugiej stronie - Hej, sory ale mam pytanie. Jest tam może Dealer u ciebie? - spytałem. - Ee.. Nie? Nie ma, a co? - no teraz to zacząłem faktycznie się stresować. - A nic, nie ma go w domu, więc pomyślałem że może być u ciebie. Ale skoro go nie ma, to ja już kończę. Pa! - pożegnałem się i szybko się rozłączyłem. Dobra Hubert, nie panikuj.. Może jest u Kuby? Wybrałem numer wcześniej wspomnianego i czekałem. Odebrał po dłuższej chwili. - No co chcesz? Właśnie zasypiałem - usłyszałem niezadowolony głos Koshiego. - Sory Koshi, ale mam pytanie. Jest tam Karol u ciebie? - spytałem - Nie.. Czemu miałby być? - Aha, dobra to pa! - rozłączyłem się. Gdzie go wywiało?! Ja naprawdę zaczynam się bać! Dzwonię do szendiego! (on mieszka w Wawie? Bo nie wiem xD) Wybrałem jego numer, ale nie odebrał. Spróbowałem jeszcze raz, tym razem już się dodzwoniłem. - Ha..Halo? - po głosie chłopaka słyszałem że chyba go obudziłem. - Siema Igor, jest tam Karol u ciebie? - spytałem - Ja..Jaki Karol? - spytał zaspanym głosem. On chyba serio nic nie ogarnia. - No Dealer! Jest u ciebie czy nie? - Aa.. Sory.. Nie, nie ma go - odpowiedział - Nara idę spać - rozłączył się. Ehh.. Tam też go nie ma. Co się z nim stało? Chyba nie.. Wykręciłem ostatni numer. Odebrała.. - No cześć miśku - usłyszałem jej głos.. - To co? Dzwonisz bo wszystko już przemyślałeś i chcesz być moim chłopakiem? Mam rację, prawda?? - Nie. I jestem gejem, zresztą dobrze o tym wiesz - powiedziałem - Dzwonię bo chcę cię o coś spytać.. - TAK WYJDĘ ZA CIEBIE - wydarła się tak głośno, że musiałem na chwilę odsunąć telefon od ucha - Kochanie zerwałam z Karolem dla ciebie!! - Karolina ogarnij dupe i posłuchaj! - czemu ona zawsze jest taka.. Taka.. Wkurzająca to za lekkie słowo. DUŻO ZA LEKKIE - Jest Karol u ciebie? - spytałem - Czemu niby miałby tu być? Między mną a tym nieudacznikiem wszystko jest dawno skończone - odpowiedziała - Dobra to pa - rozłączyłem się bardzo szybko. Nigdzie go nie ma. Znaczy.. To było pewne że nie ma go u tej debilki, ale warto było sprawdzić. Karolina.. Była dziewczyna Karola. Zerwała z nim, bo stwierdziła że do siebie nie pasują. Wtedy właśnie Karol postanowił oficjalnie zostać gejem. A Karolina?.. Uwzięła się na mnie. Chce być moją dziewczyną i nie odpuszcza nawet jeśli wie, że wolę chłopców. No nic.. Wracajmy do rzeczywistości. Gdzie jest ten Karol?! Jak się nie dowiem to nie zasnę. Zaraz zaraz.. Wiem!
Zysia
Jestem sobie z Agatą u takiej naszej internetowej koleżanki i opowiadamy jej co zrobiłyśmy Jachimozowi po tym jak wszystko zepsuł. - No mówię ci.. On tak krzyczał że to jakaś masakra! Nawet klęknął na kolana i nas błagał! XD - opowiadała Aga - A wszystko dlatego bo zabrałyśmy mu kebaba xD - śmiałam się. Naszą rozmowę przerwał telefon. Zobaczyłam że to Hubert. - Halo? - odebrałam - Cześć Zysia! Jest tam Karol u ciebie? A raczej z tobą? - spytał Doknes najwyraźniej bardzo zestresowany - Nie, a co z tobą go nie ma? To może jest w bazie? - powiedziałam - No właśnie go nie ma. Dzwoniłem też do Koshiego i Szendiego, a nawet do cqary! Ale nigdzie go nie ma.. - powiedział - To dziwne.. Dobra wiesz co? Ja podzwonię do jakiś jego kolegów których może nie znasz i zobacze czy nie ma go u któregoś z nich, okej? - Okej, dzięki! - powiedział - Nie ma sprawy, to narazie - pożegnałam się. Zadzwoniłam jeszcze do paru starych kolegów Karola jeszcze ze szkoły, z którymi wciąż utrzymuje kontakt, ale nigdzie go nie było. To dziwne.. - Aga! - powiedziałam - Yhh? - Akcja poszukiwawcza Karola, już! - ogłosiłam - Przyjełam! Masz łokitoki - podała mi sprzęt. - Miejsce X za godzinę, jak go nie znajdziemy to może być problem.. - wyszłyśmy z domu i rozdzieliłyśmy się. Czas poszukać tego debila zwanego również moim bratem..
Siema! Pisałam to w szkole B) podoba się? XD
Memeł:
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.