Chapter 21

814 65 57
                                        

Kolejne informacje od (NIE) profesjonalnej stalkerki Kicialki:

Kolejne informacje od (NIE) profesjonalnej stalkerki Kicialki:

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Po pierwsze:Od kiedy DOKNES ma jakiekolwiek poczucie humoru? XDPo drugie:#Team_Oklapnięte_Włosy_ najlepszy ;) Tyle info na dziś x'D

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Po pierwsze:
Od kiedy DOKNES ma jakiekolwiek poczucie humoru? XD
Po drugie:
#Team_Oklapnięte_Włosy_ najlepszy ;)
Tyle info na dziś x'D

Hubert

/Time Skip - około 2 godziny później\

Prawie padł mi telefon, ale wreszcie doczekałem się wyników. Niestety.. Nie były one zadowalające..
- Hubert? - podszedł do mnie lekarz
- Tak, o co chodzi? - odpowiedziałem
- Mamy już wyniki badań twojego brata - oznajmił
- Słucham
- A więc.. - zaczął lekarz - Niestety nie są one pozytywne. Twój brat choruje na osobowość wieloraką.
- Co to jest?
- Bardziej popularne określenie to rozdwojenie jaźni - powiedział, a mnie zwyczajnie zatkało.
- C..co?.. Ale.. Jak?
- Najczęstszą przyczyną tego schorzenia jest jakieś traumatyczne wydarzenie z przeszłości. Umysł takiej osoby stara się wymazać nieprzyjemne zdarzenie z pamięci i żyć tak, jakby to nigdy nie miało miejsca. Z takiego postępowania człowiek nieświadomie wyrabia sobie drugi charakter, który całkowicie różni się od tego pierwszego. A więc jeśli twój brat Karol zawsze był bardzo miłym chłopcem, jego drugi charakter jest agresywny i złośliwy - wytłumaczył. Ledwo co to wszystko rozumiałem. Traumatyczne wydarzenie z przeszłości.. Czy Karol mi o czymś nie powiedział? Nie wiem.. Później go o to zapytam.
- Czy da się to wyleczyć? - spytałem, bo to było chyba teraz najważniejsze.
- Można, ale nie u wszystkich osób. Rozdwojenie jaźni najlepiej jest leczyć poprzez hipnozę, ale nie wszystkie osoby mogą być jej poddane. Najpierw będziemy musieli zrobić Karolowi badania by sprawdzić, czy można przeprowadzić na nim takie leczenie - odpowiedział lekarz. Świetnie.. Jeszcze więcej badań.. Jak długo to wszystko jeszcze potrwa? Nie wiem, ale to jest tego warte. Zdrowie Karolka jest przecież najważniejsze!
- Czy chciałbyś go teraz odwiedzić? - spytał
- Tak - odpowiedziałem i udałem się na salę. Podszedłem do łóżka Karola i zobaczyłem, że on płacze.
- Co się stało? - przytuliłem się do niego
- M.. Mam.. M.. - próbował coś powiedzieć, ale przez łzy nie mógł.
- Spokojnie.. Wiem już co z tobą jest. Nie martw się.. Jestem z tobą. Przejdziemy przez to razem, Kari - uspokajałem go.
- Robię to dla ciebie - powiedział
- Dla nas - poprawiłem go, a on się uśmiechnął. Nagle podeszła do nas pielęgniarka. Trochę się przestraszyłem, bo widziała nas razem przytulających się, ale potem przypomniało mi się że dla nich jesteśmy przecież braćmi. W rodzinie to normalne.
- Dzień dobry. Ja przyszłam powiadomić że badania na hipnozę zrobimy jutro, żebyś mógł dzisiaj odpocząć - powiedziała. Hmm.. Jutro jest piątek. Pojutrze spotkanie z widzami.. Czy się wyrobimy?
- Proszę pani a czy Karol dostanie wypis do soboty? - spytałem
- Hmm.. Nie wydaje mi się. Osobowość wieloraka to dość skomplikowana choroba i wymaga długiego pobytu w szpitalu, wielu badań.. - tłumaczyła
- Ale to ważne.. - odpowiedziałem
- Ehh.. Dobrze chłopcy, zrobimy tak. W sobotę przyjedziesz po brata i załatwicie co tam musicie, a potem odwieziesz go spowrotem tu, do szpitala, dobra?
- Dziękujemy! - odpowiedzieliśmy jednocześnie
- Tylko proszę was.. Niech to nie zajmie długo - poprosiła jeszcze. Przytakneliśmy, a ona odeszła.
- To ja będę się zbierał - powiedziałem
- Co?! Dlaczego?! - spytał Karol
- Przywiozę ci tu jakieś rzeczy, w końcu masz tu zostać trochę czasu.. - odpowiedziałem.
- No dobra, tylko szybko. Nudno tu bez ciebie - mrugnął do mnie
- Jak ci przywiozę laptopa to ci nie będzie nudno
- Przywieziesz mi laptopa??
- Tak!
- To może jakiś odcineczek nawet nagram - zaśmiał się. Potem się pożegnaliśmy, a ja pojechałem do domu.

/Time Skip - w domu\

Poszedłem do naszej sypialni i otworzyłem szafę. Wyjąłem z niej walizkę i zacząłem szukać jakiś rzeczy do spakowania.
- NIE NIE WYPROWADZASZ SIĘ! - krzyknęła Zysia wchodząc do pokoju. Przestraszyłem się tego.
- Wow.. Zysia.. Spokojnie.. To dla Karola - wytłumaczyłem
- Karol się wyprowadza?? - spytała zdziwiona
- Ehh.. Nie. Wyszło na to że ma rozdwojenie jaźni i musi zostać w szpitalu.
- Słabo
- No - zacząłem pakować do walizki jakieś ubrania i rzeczy codziennego użytku. Wziąłem także wcześniej obiecanego laptopa oraz ładowarkę do telefonu. To chyba wszystko. Czas wracać do szpitala.

/Time Skip - spowrotem w szpitalu\

Właśnie kierowałem się w stronę dużej sali, gdy zatrzymał mnie lekarz.
- Hubert? Widzę że przyniosłeś rzeczy dla Karola. Przenieśliśmy go do prywatnego pokoju, aby przez ten czas spędzony tutaj miał spokój i nie przebywał pośród innych chorych pacjentów - powiedział
- Dziękuję za informację
- Pierwsze piętro, pokój numer sto siedemnaście - powiedział, a ja jeszcze raz podziękowałem i pojechałem windą na pierwsze piętro. Tam odnalazłem pokój 117 i do niego wszedłem. Leżał tam Karol z telefonem w rękach.
- O, dobrze że jesteś, bo telefon mi pada - powiedział na wejściu
- Mi również miło cię widzieć.. - odpowiedziałem ironicznie. Postawiłem walizkę obok łóżka.
- Wziąłeś ładowarkę, prawda? - spytał
- Tia
- Dziękuję ci, mój wybawco - podziękował, po czym zaczął grzebać w walizce - EJ TY MI TU SERIO PRZYTACHAŁEŚ LAPTOPA
- No, a co?
- Nie no, teraz to cię normalnie kocham!! - przytulił mnie
- NO DZIĘKI ŻE DOPIERO TERAZ - odpowiedziałem, po czym zaczęliśmy się śmiać.

Resztę dnia spędziliśmy na oglądaniu jakiś śmiesznych filmików. Potem nadszedł koniec odwiedzin i musiałem zbierać się do domu.

Właśnie kładłem się spać, gdy przyszło mi powiadomienie z messengera. Zobaczyłem, że to od Karola.

Kariś❤
Nie moge spaaać 😥

Hubelciakk❤
To pomyśl o mnie ;3

Kariś❤
Mmmm a o czym dokładnie? 😏

Hubelciakk❤
No.. O tym jak się przytulamy! 😇

Kariś❤
Mhm.. A potem? 😏

Hubelciakk❤
Potem? Potem masz zasnąć!

Kariś❤
Śmierdzisz potem

Hubelciakk❤
A ty teraz 😛

Kariś❤
WIEDZIAŁEM ŻE TAK ODPISZESZ XDDD

Hubelciakk❤
XDDD

Hubelciakk
No już, dobranoc Karii <3333

Kariś❤
No dobranoc słodziaku ty mój <3

Odkręciłem się na bok i nim się obejrzałem, zasnąłem.

Hej! Z tego miejsca chciałabym bardzo ALE TO BARDZO serdecznie pozdrowić.. Wujka Google! (Mam nadzieję że słowo "wujek" pisze się przez "u" xD autokorekta milczy jak coś) Za pomoc w części z opisywaniem rozdwojenia jaźni ;) No nie.. Teraz podejrzewam to u siebie ;__;

No nie wiem no

Chyba nie było ^^

Słowa - 920
~Kicialka

Dwa Oblicza Karola//DxDOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz