Chapter 51

458 52 30
                                        

Dziękuję wam za 1K gwiazdek! Magia! Myślę, że jako specjal zrobię pytania do bohaterów ^.^
Pytania możecie zadawać do tych postaci:

Hubert

Karol

Michał

Jachimozo

Tritsus

Zipek

Angular

Ola (dziewczyna Roxa)

Karolina

Julia (ravenka)

Maciek

Enzzi

To chyba tyle xD

A teraz przejdźmy do rozdziału!

Julia (Raven)

Nie mam pojęcia kim była ta dziewczyna, ale jakiś czas temu zabrała mi mojego Huberta i teraz siedzę sama. No dobra.. Przyznaję! Nie mojego! Ale.. Chciałabym to naprawić. I tak już za późno. On jest gejem i muszę się z tym pogodzić.

Hubert

- Wiecie co?.. Chyba mam plan - powiedziała Tosia. Patrzyliśmy na nią w oczekiwaniu na więcej informacji.
- Jaki to plan? - spytał Karol.
- Bo.. Może znajdziemy jakąś okazję na otworzenie drzwi od mojej komnaty? - odpowiedziała.
- Tia..Tylko kiedy? - odezwała się Karolina.
- Nie wiem.. Trzeba coś wymyślić.. - powiedziała brunetka. A więc pogrążyliśmy się w naszych myślach. Hmm.. Okazja na wyjście stąd i otworzenie drzwi od komnaty.. A może?.. Pamiętacie w jaki sposób wtedy w ośrodku dostałem się do pokoju Maćka?
- Ludzie.. Chyba mam plan - odezwałem się. Wszyscy na mnie spojrzeli.
- Jaki? - spytała Tosia.
- MACIEEEEK!! MACIEK!!!!!! - zacząłem się wydzierać. Po chwili do pomieszczenia wszedł Sheo.
- Czego tam?! - spytał zdenerwowany.
- Siusiu - odpowiedziałem. Maciek westchnął i wyszedł zostawiając uchylone drzwi. Za chwilę wrócił i wrzucił mi do celi.. Wiadro. Ledwo co je złapałem. Normalne, niebieskie, plastikowe wiadro.
- Mam nadzieję że nie wstydzisz się odlewać przy znajomych - rzucił na pożegnanie, po czym wyszedł.
- Chyba coś poszło nie tak - skomentował Karol.
- Zauważyłem - odpowiedziałem. A więc wracamy do burzy mózgów..

Zaraz zaraz..

On wrzucił to wiadro..

Bez otwierania celi..

Spojrzałem w górę. Nie wierzę.. Te kraty nie sięgają do samego sufitu!! Dzieli je od niego szpara!!
- Kochani.. - znowu się odezwałem.
- Hmm? - burknęli naraz.
- Spójrzcie w górę.. - powiedziałem. Wszyscy wykonali moje polecenie.
- Myślisz że się zmieścisz? - spytała Tosia.
- Warto spróbować.. - odpowiedziałem. Wstałem więc z miejsca i podszedłem do krat.
- Pomogę ci - powiedział Karol i stanął obok mnie. Szatyn się schylił i zrobił ze swoich rąk tak zwaną "kołyskę". Postawiłem na niej jedną nogę i przytrzymując się krat podniosłem się do góry. Tam przełożyłem drugą nogę przez szparę, po czym znowu się podciągnąłem. Byłem już w połowie po za celą. Niestety, trochę się zaklinowałem. Poprzepychałem się trochę w drugą stronę i nareszcie, udało mi się wyjść! Zeskoczyłem na ziemię i zacząłem kierować się w stronę drzwi.
- Hubi - odezwał się Karol i stanął przy kratach. Zawróciłem i zrobiłem to samo stając na przeciwko szatyna.
- Tak? - spytałem.
- U..Uważaj na siebie - powiedział przykładając otwartą dłoń do krat. Zrobiłem to samo, a nasze ręcę styknęły się ze sobą.
- Nie martw się, dam sobie radę - odpowiedziałem i posłałem mu uśmiech. On również odpowiedział uśmiechem. Ruszyłem więc do drzwi i wyszedłem z pomieszczenia. Dobra.. Teraz odnaleźć komnatę. Cholera.. Mogłem się spytać Tosi gdzie ona dokładnie jest! Przy okazji walnąłem sobie soczystego face palma. Nie opłaca mi się już zawracać, muszę być jak najciszej.

Poszedłem wzdłuż korytarza i szczęśliwie znalazłem drzwi z kartką z napisem Nie wchodź jeśli ci życie miłe. To musi być komnata Tosi. Dodatkowo drzwi te nie miały pod sobą żadnej szpary. To na bank to! Złapałem za klamkę i ostrożnie uchyliłem drzwi.
- A CO TU SIĘ WYPRAWIA?!

Michał

Był już późny wieczór. Słońce górowało nisko nad horyzontem i wiał zimny wiatr. Założyłem kaptur na głowę i kierowałem się w stronę hotelu. Szczerze? Sam nie wiedziałem czy chciałem tam teraz wracać. Ola może nie dać mi żyć.. Ale z drugiej strony problemy w związkach się rozwiązuje.
- Michał - usłyszałem nagle za sobą dobrze znajomy mi głos. Odwróciłem się i za sobą ujrzałem Arka.
- No cześć - przywitałem się z uśmiechem. Moje nieprzyjemne myśli automatycznie rozpłynęły się w powietrzu.
- Hej, fajnie że cię spotkałem - przywitał się.
- Tia, a co tam chciałeś? - spytałem.
- A wiesz.. Może.. Może chciałbyś u mnie prze.. Przenocować? - zaczął się jąkać - Wiesz.. Tak na odnowienie przyjaźni czy coś..
- Rozumiem - odpowiedziałem - A wiesz, że bardzo chętnie?
- Powaga? - spytał z uśmiechem.
- Tak, no i.. Mam teraz lekko napięte kontakty z dziewczyną.. - powiedziałem.
- Chcesz się wygadać? - zapytał Arek.
- Możliwe, ale może to już u ciebie w domu. To trochę prywatna sprawa.. - odpowiedziałem.
- Jasne, rozumiem - odpowiedział. Ruszyliśmy więc w stronę domu Angulara.

Akurat w międzyczasie przechodziliśmy obok tego hotelu, i właśnie wtedy przypomniało mi się że tak czy siak muszę tam zajść. Naprzykład chociażby po ubrania na zmianę. Wstąpiliśmy więc tam. Na całe szczęście, lub może nieszczęście, Oli nie było w pokoju. Mało mnie teraz obchodziło gdzie była. Strasznie smutno mi to przyznać, ale chyba tracę do niej zaufanie.. W końcu ciągle gdzieś wychodzi bez najmniejszej informacji gdzie.. Głównie w nocy..
Zabrałem potrzebne rzeczy i poszliśmy prosto do domu Arka.

Kama

Z empiku poszłyśmy prosto do bazy DxD. Było tu tak cicho bez chłopaków.. Ciekawe gdzie oni są.. W każdym razie pierwszy raz jestem w domu youtuberów! Od razu razem z Kitty zaczęłyśmy eksplorować mieszkanie. Ona też jest tu pierwszy raz. Wyszłyśmy z przedpokoju i znalazłyśmy się w kuchni połączonej z przestronnym salonem. Dalej były drzwi, jak się okazało, do sypialni chłopaków. Ciekawe co tu porabiali ( ͡° ͜ʖ ͡°) no nie.. Podwójne łóżko ( ͡° ͜ʖ ͡°) spali razem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Obok sypialni był chyba pokój do nagrywania.. No małe pomieszczenie z komputerem, laptopem, kamerami i green screenem. Innym pomieszczeniem była jeszcze łazienka i to w sumie tyle. Potem udałyśmy się do pokoju gościnnego, gdzie była "nora yaoistek" i postanowiłyśmy poczytać naszą nowo zakupioną mangę.
- Kto z nas najlepiej czyta? - spytała Zysia.
- Moim zdaniem Kitty albo Julia - odpowiedziała Laura.
- Dobra, to będziecie się zmieniać co rozdział - powiedziałam. A więc pierwsza była kolej Kitty. Otworzyła książkę, oczywiście od tyłu i zaczęła czytać. Zapowiadało się naprawdę ciekawie. Dam wam teraz takie streszczenie:

Toru i Nazakami to szczęśliwa para już od kilku miesięcy. Niestety, od pewnego czasu Nazakami bywa agresywny w stosunku do Toru. Zielonooki blondyn (Toru) stara się coś z tym zrobić, lecz w żaden sposób nie potrafi dotrzeć do piwnookiego szatyna (Nazakami).

Ogólnie przez pierwszy rozdział głównie się kłócili, potem Nazakami zaczął podejrzewać Toru o zdradę i prawie doszło do zerwania.
- Trochę jak z Karolem i Hubertem, co? - spytała Agata.
- Nom, tylko kolory oczu się nie zgadzają - powiedziała Ola.
- I w naszym kochanym DxD niestety faktycznie doszło do tego zerwania.. Czy nie? Już sama nie wiem.. - odezwała się Julia.
- Ja też nie wiem, byłam zbyt zajęta podniecaniem się samym faktem że DxD is real. W każdym razie między chłopakami już wszystko w porządku, ale to pewnie same wiecie - odpowiedziała Zysia. Zabrałyśmy się za kolejny rozdział. Tym razem czytała Julka.

Zadawajcie pytania do bohaterów!!

A tak wgl.. Kto jest uke a kto seme w RoxmbxAngularPlay? XD bo mi się wydaje że Roxu jest seme, a Arek uke, ale.. Mogę się mylić x"D

A, i nie mam pojęcia czy Angular mieszka w Wawie, ale w tym ff tak jest xd

Słowa - 1124
~Kicialka

Dwa Oblicza Karola//DxDOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz