Dymy! Lubicie dymy? Oby tak, bo MOCNO się tu namiesza :>
Także ten, możecie zostawić gwiazdkę.. Czy coś :)
Ja.. Ja nie zmuszam! Ja tylko sugeruję :3
Hubert pov.
- Dojechaliśmy - odezwał się Michał, który jak do tej pory siedział zupełnie cicho. Przełknąłem ślinę. Tak. To to miejsce. Miejsce, o którym chciałbym zapomnieć.
- A.. A to na pewno tu? - spytałem.
- Jesteśmy dokładnie obok czerwonej kropki, którą jest Maciek - odpowiedział chłopak za kierownicą.
- A dokładniej jego telefon - wyprostował Arek.
- No dalej, nie mamy czasu do stracenia - powiedział Michał odpinając swój pas, po czym wysiadł z samochodu. Wszyscy inni poszli w jego ślady. Ja również, trzęsąc się ze stresu, ale również.
- To jaki mamy plan? - spytał Ernest podchodząc do nas.
- Wchodzimy, bierzemy, i wychodzimy - odpowiedział Michał.
- Zaraz.. Ty chyba nie chcesz..? - nie kończąc pytania Piotrek wpatrywał się w chłopaka.
- Tak, chcę - odpowiedział, wiedząc o co chodzi Zipkowi.
- Ale jak ty to sobie wyobrażasz?- dopytywał Kuba.
- Wszystko wam później wyjaśnię. Teraz chodźmy zanim nieprzyjaciel zorientuje się że tu jesteśmy - powiedział Michał kierując się w stronę włazu.
- Ale.. Nie możesz tego zrobić! My jesteśmy ci dobrzy, prawda? - odezwał się Igor. Na te słowa Michał się zatrzymał. Chłopak powoli odwrócił się w naszą stronę, po czym jego charakter zupełnie się zmienił.. Jego oczy zapłonęły..
- To ja tu miałem być szefem, prawda? Sami chcieliście żebym dowodził, więc macie się mnie słuchać! Dopóki ta pieprzona pseudo mafia istnieje macie wykonywać wszystkie moje rozkazy czy wydają wam się słuszne czy nie, jasne?! - krzyknął. Nikt już się nie odezwał. Staliśmy wszyscy jak wryci w ziemię i wpatrywaliśmy się nieco przestraszonym wzrokiem na chłopaka, którego nie poznawaliśmy. On nigdy taki nie był. Nigdy nie chciał źle. Zawsze próbował odnaleźć jak najlepsze rozwiązanie na nawet najgorszy problem.
W sumie nie wiem co on chce zrobić Maćkowi. W sumie to mnie to nie obchodzi. Ale jego nastawienie mnie przeraża.
- Z czego widzę chyba jasne - odezwał się, po czym odwrócił się i kierował się do włazu. Bez słowa ruszyliśmy za nim. Nikt nie mówił nic aż do momentu kiedy zeszliśmy z tej zardzewiałej drabiny na sam dół. Wtedy Karol złapał mnie za rękę. Spojrzałem mu w oczy.
- Widzę że się martwisz - powiedział przyciszonym głosem. Na swojej twarzy wymusił ciepły uśmiech.
- Obiecałem sobie że już nigdy tutaj nie wrócę.. - powiedziałem spuszczając wzrok na betonową podłogę.
- Że zapomnę o tym miejscu.. - dodałem.
- Też chciałbym zapomnieć.. - powiedział szatyn ściskając mocniej moją dłoń.
- Ale jeśli wszystko się uda, jesteśmy tu poraz ostatni - dodał, a na jego twarzy z powrotem zawitał uśmiech. Podziwiam go. Za to, że prawdopodobnie sam jest okropnie zestresowany całą sytuacją, a i tak próbuje mnie wesprzeć. Doceniam to, nawet nie potrafię wyrazić jak mocno. Chcę żeby to wszystko już się skończyło. Dlaczego musiało to spotkać akurat nas?
- Jaki Michał ma plan? - spytałem. Nawet nie zwarzałem na to, że wspomniany chłopak szedł tuż przed nami. Dobrze wiedziałem że nas słyszy, ale zupełnie nie reagował.
- Jeśli dobrze zrozumiałem.. - zaczął Karol zbierając myśli.
- Porwać Maćka - powiedział.
Nawet nie zdążyłem zastanowić się nad tymi słowami, bo usłyszałem odgłos wyważanych drzwi. To Michał w nie kopnął, a te wyleciały z zawiasów i odleciały na bok. Całą grupą liczącą osiem osób wparowaliśmy do pokoju. Po podłodze walała się kartka z napisem Kantorek Sheo.
CZYTASZ
Dwa Oblicza Karola//DxD
Fan-FictionHubert Wydra oraz Karol Kuter to youtuberzy o nazwach Doknes i Dealereq. Chłopcy są szczęśliwą parą już od kilku dobrych miesięcy, ale od pewnego czasu z Karolem jest coś nie tak - miewa wahania nastroju. Raz jest miłym, świetnym chłopakiem - a inny...
