Hubert Wydra oraz Karol Kuter to youtuberzy o nazwach Doknes i Dealereq. Chłopcy są szczęśliwą parą już od kilku dobrych miesięcy, ale od pewnego czasu z Karolem jest coś nie tak - miewa wahania nastroju. Raz jest miłym, świetnym chłopakiem - a inny...
Po drodze musieliśmy przespać jedną noc w autach, co było wielką katorgą, ale nareszcie.. Jesteśmy na miejscu! Wielki budynek, coś w stylu hotelu. Za nim było całkiem wielkie boisko. Przypominało to trochę taki ośrodek, w którym mieszka się na przykład na kilkudniowych wycieczkach szkolnych. Czym prędzej weszliśmy do środka. Przy wejściu nikogo nie było, ale budynek nie jest przecież mały i to właśnie gdzieś tu jest Hubert! Rozpoczęliśmy przeszukiwania budynku starając się zachować jak największą ostrożność. Wchodziliśmy do różnych, często pustych pomieszczeń, ale nigdzie nie było ani jednej żywej duszy. Zaczynałem się niepokoić.. Kiedy parter został przez nas w całości przeszukany, weszliśmy po schodach na pierwsze piętro. Na tym piętrze nie było nic oprócz dość długiego korytarza i wielu drzwi. Prawdopodobnie tu są pokoje. Zaczęliśmy przeszukiwać po koleji wszystkie pokoje, ale wciąż nikogo nie znaleźliśmy. Czy ten budynek jest opuszczony? Po sprawdzeniu wszystkich pomieszczeń udaliśmy się na drugie piętro. Wyglądało ono dokładnie tak jak to pierwsze. Zrobiliśmy dokładnie to samo, co przd chwilą, ale wciąż nic.. Zaczynałem panikować. Zostało nam już tylko ostatnie piętro. Po innych widziałem, że też zaczynają się martwić. Weszliśmy po schodach na ostatnie piętro i przeszukaliśmy wszystkie pokoje. - Emm.. Karol.. Bo.. - zaczął po wszystkim Ernest. - Nie.. Nie.. Nie! - nie chciałem go słuchać. - Wydaje mi się że go tu nie ma.. - powiedział Tritsus. - Nie prawda! Musi tu być! Ja to wiem! - krzyczałem przeszukując pokoje od nowa. To nie możliwe.. On musi.. Po prostu musi gdzieś tu być! Nie wierzę że znowu się spóźniliśmy!! - Karol.. Uspokój się. Nie ma go tu. Przecież przeszukaliśmy cały budynek - powiedział Michał. - Zamknij się i szukaj od nowa! - krzyknąłem do niego. On musi.. No po prostu musi.. No Hubert, gdzie ty do cholery jesteś!! Po ponownym przeszukaniu piętra zbiegłem schodami w dół by przeszukać od nowa cały budynek. - Hubert!! - wołałem biegając tu i tam. - Hubert jesteś gdzieś tutaj?! - krzyczałem. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia na co liczyłem. Chciałem tylko.. Tylko go zobaczyć. Nie wierzę że znowu go straciłem.. - Hubi kochanie to ja! Odezwij się jeśli tu jesteś! - krzyczałem coraz bardziej łamiącym się głosem. Z tego wszystkiego już nawet nie kontrolowałem tego gdzie jestem i gdzię biegnę. Szukałem choćby najmniejszych śladów po moim blondynku i z każdą sekundą czułem, że kompletnie tracę panowanie nad sobą.
Maciek
Czy on naprawdę myśli że jesteśmy jakimiś pier**lonymi idiotami?! Czy on na serio myślał że nie będziemy niczego nie podejrzewać?! Ni h*ja nie myślałem że on serio poszedł się wysrać! Ja po prostu k**wa wiedziałem że poszedł zadzwonić po swojego kochasia! Chyba traktowaliśmy go za dobrze.. Czas zgotować mu prawdziwe piekło na ziemi. Jechałem teraz autem do mojej kolejnej kryjówki z Hubertem w bagażniku oraz Julią i Karoliną na tylnych siedzeniach. Wszyscy nieprzytomni. Oni na serio myśleli że to co im wtedy dosypałem do tych ochydnych naleśników to je**any cukier puder! Za h**ja to nie był żaden j**bany cukier puder! To był pier**olony Hoggar Night!!
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Środek nasenny prosto z Niemczech!! Jeden z najlepszych na rynku!
Ekhem..
MUAHAHAHAHAHAHA
Karol
Biegałem tak w nadzieji na odnalezienie mojego blondynka, gdy nagle.. Nic. Ciemność. Nicość. Wszystko dookoła mnie nagle zniknęło.
Baardzo krótki rozdział, ale muszę trochę przerywać akcję żeby nic nie działo się za szybko :>
Ja nie lubię jak jest za szybko xD
Tak wgl to dla ciekawych: W tym momencie Karol miał faktycznie odnaleźć i uratować Hubiego, ale.. Ja - jak to ja - postanowiłam wszystko spier**olić :D
SIUSIU MI SIE CHCEEEE
Czy ktoś mi powie co on ma z zębami na tym zdjęciu? XD
To nie tak że ty Kicialka sama masz krzywą jedną jedynkę.. Nie..
Tak sie kutfa kończy nadmierne ssanie kciuka "za młodu"