Tosia
- Kamerzysta!! Cożeś ty narobił?!- krzyknął zdenerwowany Marek.
- No kur*a nie wiedziałem że to jakaś wariatka! - odkrzyknął Łukasz.
Jestem z siebie dumna. Po prostu kurcze dumna. Co tu się właśnie dzieje? A no już opowiadam. Cofnijmy się do wydarzeń z przed godziny.
*jakaś wiolonczela i zamazywanie ekranu*
- A więc to jest moja chata! - krzyknęłam wchodząc do domu. Za mną wszedł Marek z Łukaszem. Znalazłam ich na mieście pod Lumpeksem, bo Kamerzysta potrzebował nowych ubrań, a Marek znowu odciął mu wypłatę.
- No, muszę przyznać że jest w miarę prestiżowa, jednak brakuje jej tego.. Smaku - powiedział Marek. Słyszeliście go?? Stwierdził że mój dom jest prestiżowy!! Oddychaj Tośka, oddychaj..
- Ta kanapa jest z prawdziwej skóry nosorożca, który został zabity dokładnie o zachodzie słońca, więc jest bardzo dobrej jakości - powiedziałam wskazując na mebel. Marek usiadł na kanapie, a ja wzięłam marker i zaznaczyłam DOKŁADNE miejsce, w którym usiadł. Później będę siadała już tylko tam.
- Nawet wygodna, ale.. Brak jej tego komfortu.. - skomentował.
- Marek, mogę sprawdzić ten fotel? - odezwał się Łukasz.
- Zezwalam - odpowiedział Marek. Kamerzysta usiadł na jednym z dwóch foteli.
- Zajebiste! - krzyknął.
- Czyli w granicach tolerancji. Wybacz, Kamerzysta nie ma jeszcze wyrobionego gustu - powiedział Kruszwil - Włącz telewizor - rozkazał mi. Posłusznie wzięłam pilota i włączyłam telewizor.
- Meh, tylko 4K, nie najgorzej, ale preferuję raczej 10K, rozumiesz.. - skomentował.
- Jasne że rozumiem. Ten sprzęt jest tu tylko dla dekoracji - odpowiedziałam. Potem zaprowadziłam chłopaków do kuchni.
- Hmm.. Czy ta lodówka ma opcję zamrażarki? - spytał Marek otwierając lodówkę.
- Naturalnie - odpowiedziałam. Kruszwil pokiwał głową i zamknął drzwiczki.
- Marek patrz na tą mikrofalę - powiedział Łukasz.
- Ona to się nadaje co najwyżej do crush-testów - skomentował Kruszwil.
- Ten piekarnik kosztował ponad pięć tysięcy i jest wyposażony w głos - powiedziałam.
- Głos? - spytał Marek.
- Genowef! Jak się dzisiaj czujesz?- powiedziałam do piekarnika.
- Witaj Tosiu. Czuję, że jest mi bardzo gorąco - odpowiedział piekarnik. Chłopaki patrzyli się na to jak na złoto.
- Walnij suchara - rozkazałam.
- Dealer został pobity. I kto tu się teraz na PvP nie zna? - odpowiedział piekarnik.
- Tia.. Nad tym będzie trzeba jeszcze popracować - powiedziałam - Chcecie zobaczyć łazienkę? - spytałam. Chłopcy przytaknęli, więc zaprowadziłam ich w tamto miejsce.
Pokazałam im prawie cały parter, pierwsze, drugie piętro oraz poddasze. Prawie, bo mojego pokoju i komnaty yaoi im przecież nie pokażę.. Tak będzie dla nich po prostu lepiej. Dobra. Czas na wcielenie mego wręcz szatańskiego planu w życie.
Zaprowadziłam ich w pod ziemia. Tak, w tamte podziemia. Weszłam do jednego pokoju z klatkami.
- Patrzcie jaka prestiżowa jest ta cela - powiedziałam. Marek wszedł do środka, a tuż za nim był Łukasz.
- Hmm.. - zamyślił się Kruszwil. Wtedy ja zamknęłam drzwi na klucz.
*Jakaś wiolonczela i zamazywanie ekranu*
- Kamerzysta!! Cożeś ty narobił?!- krzyknął zdenerwowany Marek.
- No kur*a nie wiedziałem że to jakaś wariatka! - odkrzyknął Łukasz. Zaśmiałam się triumfalnie.
- I będziecie tu siedzieć aż się nie pokochacie! - krzyknęłam, po czym wyszłam z pomieszczenia. Poszłam sobie na górę do swojego pokoju rysować fanarty z shipem Kruszwilista.
Karol
- Karol!! - krzyknął Hubert z pokoju. Siedział tam już dobre.. Prawie trzy godziny i szukał adres mojej matki. Czyżby znalazł? Poszedłem to sprawdzić.
- Masz? - spytałem.
- Chyba.. - odpowiedział Hubert. Popatrzyłem na ekran komputera.
- Myślisz że ona tam mieszka?.. - spytałem niepewnie.
- Możemy to sprawdzić - odpowiedział.
Michał
Sprawa z Olą skończona. To nareszcie koniec. Ale.. Kto zabroni mi się pobawić? A dokładniej nam. Mi, Arkowi i tym dziewczynom. Co mam na myśli? A no już wam tłumaczę.
Siedziałem teraz w pokoju dziewczyn w domu Dealera i Doknesa. W ręce miałem telefon, w którym wpisałem numer 666 999 696. (kto pamięta do kogo jest ten numer? ( ͡° ͜ʖ ͡°))
- Tak słucham? - odebrała osoba po drugiej stronie.
- Dzień dobry. Chciałbym zamówić prywatny taniec dla dziesięciu osób - powiedziałem. (Zysia, Aga, Ola, Jula, Laura, Kitty, Kama, Ania, Michał i Arek - pominęłam kogoś? XD)
- Na kiedy? - spytał.
- Może być na dziś wieczór? - zaproponowałem.
- Jasne - odpowiedział - Są jakieś wymagania?
- Niech przyjdzie w stroju spider mana! - krzyknęła Zysia.
- Nie! Niech przyjdzie z wielkim, doczepianym dildosem! - krzyknęła Kama.
- Tęczowym dildosem! - krzyknęła Ola.
- I niech ma na klacie napisane markerem "Fapam do Doknesa przebranego za Monalisę"! - wykrzyczała Laura. Wszyscy się na nią dziwnie spojrzeli.
- TAK!! - krzyknęły nagle dziewczyny.
- Okej, a więc prosiłbym o przyjście w stroju spider mana oraz z wielkim, tęczowym doczepianym dildo. Na klatce piersiowej niech ma pan napis "Fapam do Doknesa przebranego za Monalisę" - powiedziałem.
- W porządku - odpowiedział. Potem podałem jeszcze parę informacji typu adres i dokładna godzina, po czym zakończyłem rozmowę.
Ale będzie zabawa!
Zapamiętać: Nigdy nie pisać rozdziałów po zjedzeniu 10 czekoladek z mocnym alkoholem.
Wgl rozdział miał się pojawić wcześniej, ale zaczęłam jeść orzeszki i nagle zrobiło się późno xd
Słowa - 754
~Kicialka
CZYTASZ
Dwa Oblicza Karola//DxD
Hayran KurguHubert Wydra oraz Karol Kuter to youtuberzy o nazwach Doknes i Dealereq. Chłopcy są szczęśliwą parą już od kilku dobrych miesięcy, ale od pewnego czasu z Karolem jest coś nie tak - miewa wahania nastroju. Raz jest miłym, świetnym chłopakiem - a inny...
