Harry's POV
– Wszystko w porządku? – zapytałem, stając w progu.
Blondyn znowu siedział na łóżku i oglądał swoje rany i blizny, ale tym razem na nogach. Zsunął nogawki, gdy tylko usłyszał mój głos. Spojrzał na mnie.
– Dlaczego pytasz? – odparł.
– Po prostu pytam. – wzruszyłem ramionami.
– Muszę odpowiadać?
– Nie, ale byłoby miło, gdybyś odpowiedział.
– A ja nie jestem miły.
– Jak chcesz. – westchnąłem – Mogę z tobą spać?
– Szczerze? Wolałbym spać dzisiaj sam, ale jeżeli bardzo chcesz...
– Dlaczego wolisz spać sam?
Nadal stałem w progu, opierając się o futrynę. Draco nadal siedział na łóżku i patrzył na mnie.
– Miałem zły dzień po prostu. Wiesz, nie musisz się o mnie martwić.
– Kiedyś powiedziałeś, że muszę ci okazywać to, że się martwię.
– Możesz przestać? – zapytał zmęczonym głosem.
– Ale na pewno nie mogę z tobą spać?
Wstał i zrobił krok w moją stronę, więc stał około półtora metra ode mnie.
– Harry, możesz, ale nie obiecuję, że zasnę, jak będziesz ze mną dzisiaj spał.
– Więc… Do jutra.
Odwróciłem się i już zamierzałem odejść, gdy nagle złapał mnie za dłoń.
– Nie jestem na ciebie zły. – powiedział w tym samym czasie.
– Nie? – zapytałem, zatrzymując się.
– Oczywiście, że nie, idioto.
– Mieliśmy się nie wyzywać.
– Spierdalaj. Dobrze wiesz, że to dla mnie trudne i może mi zająć dużo czasu.
– Mam wrażenie, że ty nawet nie próbujesz. – Nadal stałem do niego plecami.
– Nawet nie wiesz, jak bardzo się staram, żeby między nami było okej. Nie wiem, jak mam ci to bardziej pokazać.
– Ja też nie wiem.
Puścił moją dłoń i odwróciłem się w jego stronę. Nasze twarze dzieliło tylko kilka cali. Przeniósł swój wzrok z moich ust na moje oczy.
– Nie muszę z tobą dzisiaj spać. Przeżyję na tej kanapie – mruknąłem.
– Ale chcę, żebyś ze mną spał.
– Boże, jak ty szybko zmieniasz zdanie.
– Przepraszam, po prostu...
– Nie powiedziałem, że to źle. – wciąłem się – Po prostu nie lubię ludzi, którzy są niezdecydowani.
– Przepraszam.
– Po prostu chodź.
Minąłem go i położyłem się na swojej stronie łóżka. Po chwili do mnie dołączył. Odwrócił się do mnie plecami.
– Widzę, że jesteś na mnie zły. – zacząłem, leżąc twarzą w stronę jego pleców.
– Nie jestem – odparł.
– Draco, widzę, że jesteś.
– Nie jestem!
– Co ci się do cholery stało!?
CZYTASZ
𝑻𝑰𝑴𝑬 // 𝒅𝒓𝒂𝒓𝒓𝒚
FanfictionCo, gdyby Draco i Harry chodzili do psychologa? I gdyby ich związek wisiał na włosku? Czyli powojenne drarry, gdzie Draco i Harry są już razem, ale niesamowicie się im nie układa. Draco podjął wielki krok - zaczął chodzić do psychologa, żeby zmienić...
