Jestem właśnie po napisaniu egzaminu z fizjologii ;-;
Miejmy nadzieje że udało mi się dostatecznie ściągnąć xD i z tej okazji łapcie rozdzialik
_________________________________________
-Yoongiś... -jęknęłam z przymkniętymi oczami. -Idziemy, bo Hobi musi się położyć spać. -maltretowałam materiał jego bluzki jakby od tego zależało moje życie.
-Dobra stary.. -Suga zerwał się żwawo na nogi i pomógł mi wstać. -Wszystko co złe zabieram ze sobą. Demetria, wychodzimy. -wskazał mi drzwi ale moje nogi jakoś dziwnie odmówiły posłuszeństwa. Wystawiłam bezradnie ręce do Sugi, a on jedynie westchnął i wziął mnie na barana.
Szybko pożegnaliśmy się z opiekunem czarownic i Yoongi przetransportował mnie do mojego pokoju.
-Proszę bardzo. -rzucił mną na łóżko i potarł dłonie.
-Jesteś strasznie niedelikatny. -burknęłam czując już przyjemny chłód pościeli.
-Wybacz. Dobranoc Demi. -powiedział i zgasił światło. Gdy już łapał za klamkę, miałam wrażenie że cały alkohol ze mnie zszedł i przypomniałam sobie tajemniczą osobę za oknem.
-Yoongi nie. -wyskoczyłam z łóżka i złapałam rękaw chłopaka. Patrzył na mnie co najmniej jak na wariata. -T-to znaczy.. bo ja..
-Boisz się spać sama? -zaśmiał się ale gdy zobaczył moją powagę, zaprzestał. -Chodź. -złapał mnie za rękę i wyprowadził z mojej sypialni. Teraz to ja byłam zaskoczona jego reakcją.
Po paru minutach byliśmy w pokoju Sugi. Dzielił go z jakimś starszym chłopakiem, ale najwyraźniej teraz go tu nie było.
Yoongi wysłuchał co mam do powiedzenia na temat moich lęków i pozwolił mi spać u siebie żebym nie czuła się samotna.
—————
Obudził mnie lekki ból głowy i ciche chrapanie. Otworzyłam oczy i prócz szczypania oraz innej koszulki na sobie zauważyłam że to faktycznie nie jest mój pokój. Uniosłam się na łokciach i zobaczyłam wtulonego we mnie Sugę.
-No ładnie. -mruknęłam przecierając jeszcze zaspane powieki. -Yoongi.. -zaczęłam szturchać chłopaka, a w odpowiedzi dostałam tylko miauczenie i marudzenie że „jeszcze chwilę". -Yoongi no wstawaj no. -chłopak w końcu otworzył oczy i popatrzył na mnie lekko zdezorientowany.
-Co jest? -zapytał zachrypnięty.
-Jest 10 Yoongi. -spojrzałam na prawie rozładowany telefon.
-To jeszcze wcześnie. -mruknął i znów rypnął twarzą w poduszki. Zdjęłam dłoń otulającą mnie w pasie i usiadłam wyprostowana i gotowa do funkcjonowania.
-Yoongi.. -zaczęłam się śmiać.
-Hm?
-Gdzie są moje spodnie?
-Mmm.. -odpowiedź wyładowała w poduszce.
-Gdzie?
-Na krześle. Kobieto.. na krześle. -podeszłam do wskazanego miejsca i naciągnęłam na siebie czarne rurki. Yoongi jedynie zerkał na mnie jednym otwartym okiem, bo drugie jeszcze najwyraźniej ucinało sobie drzemkę.
-Wstawaj.
-Niby po co? Jest weekend.
-I przygotowania do szkolnego balu. Zapomniałeś już że jesteś odpowiedzialny za przemyt alkoholu do soków? -chłopak niespodziewanie wyrwał z łóżka jakby był pożar.
-Ja jeb*e! Ile wczoraj wypiliśmy?? -popatrzył na mnie przerażony.
-Jedną butelkę z dwóch które przyniosłeś... nie mów że to było na bal.
———
-Do zobaczenia na sali. -zamknęłam za sobą drzwi i obróciłam się by pójść w stronę swojego pokoju, jednak.. centralnie przede mną stał Taehyung. Patrzył na mnie jakby coś go zblokowało. Wtedy uświadomiłam sobie, że wciąż jestem w bluzce Sugi. Wykrzywiłam twarz w grymasie i wróciłam do pokoju przyjaciela.
-Yoongi gdzie moja bluzka?
-Tam jest. -wskazał miejsce pobytu mojej zguby i czerwona jak burak wyminęłam się z wampirem w przejściu.
—————
-Jak się mają sprawy z chłopakiem? -zapytałam Erin.
-Uh, skupmy się może na tym plakacie, okej? Nie chcę o tym teraz rozmawiać.
-Ale..
-Demi.. to jest Ekhem.. to bardzo skomplikowane w tym momencie. -wzruszyła ramionami i wróciła do malowania wielkiego napisu.
-Jak wam idzie laski? -do naszej dwójki podszedł Namjoon.
-Jak widać. -burknęła Erin. Namjoon rzucił mi pytające spojrzenie, a ja ruchem rąk pokazałam złamane serduszko.
-Erin, mogłabyś mi pomóc przywiesić plakat? -zapytał.
-Nie możesz użyć swoich demoniczno-wampirzych zdolności? -warknęła przyjaciółka. Wraz z Namjoonem popatrzyliśmy na nią z wyrzutem. Erin westchnęła jakby zrozumiała że wylewa swoją złość na innych i potarła czoło. -Okej, gdzie jest ten plakat?
—————
-Jak ci idzie młoda? -przed moim dziełem zatrzymał się Hobi. Uniosłam wzrok w górę i zobaczyłam przyjaciela z jakimś tajemniczym, dużym kartonem.
-W porządku. Zaraz skończę malować ostatnie płatki śniegu i mam wolne.
-Nie masz, bo idziemy szukać sukienek. -wtrąciła się Erin z już trochę lepszym nastrojem.
-Uu macie już jakąś parę? -zapytał Hoseok. Spojrzałam po sobie z przyjaciółką i obie strzeliłyśmy buraka.
-W sumie.. -zerknęłam kątem oka na wampira który mnie interesował mimo wszystko. Właśnie stał z Jiminem i ustawiali krzesła dookoła stołów wraz z innymi uczniami.
-A ty kogoś masz Romeo? -Erin odbiła piłeczkę.
CZYTASZ
druga Hekate /BTS
Fiksi Penggemar•inspirowana powieścią JK Rowling „Harry Potter" •wampiry, demony, czarownice •będą romanse :33 •bts w rolach głównych + jedna czarownica
