W końcu nikt mnie nie obudził jejku. Sprawdziłam która godzina, dziewiąta czternaście. Nie tak źle. Wstałam, poszłam się ubrać, wzięłam jakieś dresy Adidasa,
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
umyłam się, ogarnęłam i wyszłam. Położyłam się z powrotem. Ooo Aaron jeszcze śpi! Ojeej. I przytula Pusię, jejku jak słodko. Aż muszę zrobić zdjęcie. Zrobiłam i wstawiłam na snapa.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Akurat się uśmiechnął jak mu robiłam. Aaron jak śpi wygląda tak niewinnie jak taki mały chłopczyk. Jak wstanie to gorzej, bo wtedy już to nie jest mały chłopczyk, tylko... No chłopak, który tu rządzi. Pusia go polizała po twarzy i coś wymamrotał.
- Wypierdalaj psie.
No właśnie, chłopak który rządzi.
- Aaron przytulasz ją...
- Spierdalaj.
Puścił ją i włożył głowę w poduszkę. Podeszła do mnie, wzięłam ją na ręce.
- Pomęczył cię, co?
Szczeknęła i mnie polizała.
- To ona mnie obudziła halo.
- Ale słodko razem wyglądacie.
- Proszę, powiedz że nie zrobiłaś zdjęcia.
- Mówię.
- Ja pierdole... Diana... Nie...
- Też cię kocham
Pochylił się nade mną i mnie pocałował.
- Wiem że mnie kochasz.
- Uważaj na Pusię, bo ją zgnieciesz jak się położysz.