- Czyli dwa razy?
Spojrzał na mnie.
- Coś ty...
Uśmiechnęłam się. Wpił się w moje usta i się uśmiechnął. On się zawsze uśmiecha. Ścisnął moje pośladki, no tak. To Aaron. Rozchyliłam lekko usta i włożył język. Zaczęła się walka, którą on wygrał. Jak zwykle... Po nie wiem... Minucie odsunęliśmy się od siebie ciężko oddychając.
- Skończyliście?
Dylan zapytał.
- Skończyliśmy, ale jeszcze ja idę zapalić.
- Aaron...
Oparłam się o jego klatkę piersiową.
- Nie. Spierdalaj.
Wysiadł i mnie postawił na ziemi.
- Oj no kochanie...
- Nie. Spierdalaj.
- Wiesz że cię kocham?
- Nie możesz palić, jesteś w ciąży.
- Aa... No tak. Okej, to jednak nie chcę.
- Chodź.
Przytulił mnie i zapalił.
- Ale skoro ja nie mogę to ty też.
- Co?
- No.
- Rzuciłem ćpanie, tego nie rzucę. Chcesz żebym umarł?
- Tak. Chociaż nie... Bo dziecko tatusia nie będzie miało.
- Ty wiesz że ona chce dziecko Dylan nazwać?
Spojrzał na Dylana.
- Ooo jak słodkooo.
- Ale nie z jego powodu. Po prostu śliczne jest to imię.
- A jak to będzie dziewczynka?
- Olivia. Znaczy... Nie jestem pewna co do imion, nie wiem jeszcze.
- A.... Loren?
- No... Ładne.
- Deliah?
- Też ładne.
- Ale Olivia też jest ładne.
- No ale nie jestem pewna. Do chłopca tak, ale do dziewczynki nie.
- Licz na chłopca.
Zaśmiał się.
- Taa...
Samochód ruszył, o Aaron pojechał. Mam nadzieję że nas tu nie zostawi.
- A ten co?
Dylan się o mnie oparł. Że on się o mnie oparł? O kurwa... Aaa.
- Nie wiem, pewnie testuje samochód.
- Zobaczymy co umie, dobrze jeździ?
- Najlepiej.
Jaden się zaśmiał. Przyjechały jakieś dwa inne, ktoś stamtąd wyszedł i do nas podeszli. To dwójka chłopaków.
- Siema, niezłe autko, czyje?
Zapytał jeden.
- Jej.
Jaden na mnie pokazał.
- Fajne, a kto prowadzi? Bo jest zajebisty.
- Aaron. No Patterson.
Okej, faktycznie zajebiście jeździ. Jakieś kółka robi, jakieś coś innego i inne sztuczki na których ja się nie znam.
CZYTASZ
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONE
FanfictionKontynuacja Przyjaciel Mojego brata 2 #2 w dla nastolatków (19.01.2018)
