Poszła, boże ludzie... Zadzwoniłam do Aarona, nie odbiera.
- Zach. Czy Aaron mnie zdradza?
- Nie.
- Zach.
- Nie.
- Zach.
- Nie.
- Zach.
- Nie.
- Zach. Był z jakąś laską. Ja wiem, że może przesadzam, ale kurwa był z jakąś laską. I ją kurwa pocałował.
- Nie.
- Zaraz tam pójdę.
- Nie.
- Płyta ci się zacięła?
- Nie.
- Dylan! Znasz Pattersona.
- Znam.
- By mnie zdradził?
- Patterson to Patterson. Robi co chce.
- Czyli by mnie zdradził! Wiedziałam kurwa no. Dajcie mi coś mocnego!
- Nie, ty nie pijesz.
- Spierdalaj. Dajcie mi do chuja coś mocnego.
Chciałam wstać, ale Zach mnie przytrzymał.
- Diana jesteś w ciąży. Nie możesz pić.
- Nie jest zaawansowana.
- Ale jest. Ciąża to ciąża. Zobacz... To dziecko, które urodzisz za dziewięć miesięcy już jest w twoim brzuchu. Jeszcze to nie jest dziecko, ale... Z tego co to jest będzie chłopczyk, albo dziewczynka, nie możesz pić, bo coś może się z tym stać, rozumiesz?
- Ale ja mu się nie dziwię jakby poszedł do innej. Nie dawałam mu... Kilka tygodni, ale ja po prostu nie mam ochoty no. Wmawiam mu, że przy ciąży nie można uprawiać seksu...
- Dlaczego?
- Bo nie mam ochoty... A wiesz jaki on jest.
- Zrozumie cię... Diana na pewno z nią nie poszedł do łóżka, tak? Pogadaj z nim jutro.
- Tak?
- Tak. I nie pij, ani nie pal...
- Okej, jasne... Nie będę.
- Idziesz dzisiaj do Madison na noc?
- Tak... Nie chcę iść do domu, bo tam całą noc będzie impreza.
- Chodź.
- Maaadison, chodź, pożegnaj się z Dylanem i idziemy.
- W końcu. Dylan... Żegnaj. Trzymaj się. I dzięki za kawę.
- Spoko. Daj numer.
Dała mu i poszliśmy.
- Dobra my lecimy, narka.
Lucas z Marcusem się pożegnali i poszli. Zach nas odprowadził i poszedł do siebie.
- Diana... Dziękuję, wiesz?
- Za co?
- Że mnie wspierasz i przy mnie jesteś. Fajnie że wtedy się pogodziłyśmy...
- No fajnie.
Uśmiechnęłam się. Spróbowałam pójść z nią na górę.
- Daj, pomogę ci.
Alan mi pomógł.
CZYTASZ
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONE
FanfictionKontynuacja Przyjaciel Mojego brata 2 #2 w dla nastolatków (19.01.2018)
