20

8.5K 400 72
                                        

Poszedł do łazienki i po chwili przybiegł tu bez koszulki, w samych bokserkach. Okej, trzeba przyznać... Jest przystojny. Trudno że tysiąc razy go widziałam bez niczego. No w majtkach... I trudno że obczajam własnego brata, ale jest przystojny.

- No kurwa Jason.

- No bluzki nie mogę znaleźć.

- Ja pierdole.

Aaron podszedł do szafy i rzucił w nim jakąś bluzką.

- O właśnie tej szukałem. Spodnie... Gdzie ja wpierdoliłem spodnie?

- Leżą na łóżku...

Westchnęłam.

- O dzięki. A... Skarpetki.

- Szuflada. Jason ty nie wiesz gdzie co masz.

- No bo matka mi to wszystko układa i ja nie wiem gdzie co mam.

- Od dzisiaj sam sobie układasz.

Mama powiedziała i poszła. Parsknęliśmy śmiechem z Aaronem, boże ten zawsze się w coś wpakuje.

- Kurwa no... Dobra... Telefon, klucze, kasa... Chyba wszystko...

- Głośnik.

Powiedziałam

- A no tak. Dobra... I już. Możemy iść!

Poszliśmy tam, ja nie mam zamiaru grać. Nie no lubię grać, ale nie z nimi... Ja po prostu nie wiem... Z Aaronem i Jasonem może jeszcze bym zagrała, ale nie z innymi.

- Właśnie słuchaj dzisiaj gramy gdzieś indziej i... Ta dzielnica może ci się nie spodobać, ale ludzie tam są spoko.

- Co? Która?

- Compton. Ale... Serio są fajni ludzie. No większość bardziej takich czarnych, ale są mili. Jak im podpadniesz to gorzej. I będą dwie Madison, Zach, Armand i sporo osób które znasz, więc na luzie.

- Z czarnymi już miałam styczność i serio są fajni.

- No właśnie, więc dasz radę.

- Chwila. Co? Madison będzie? Kto jej powiedział? Kurwa mać... Aaron zajebie cię. Musiałeś? I ona się zgodziła? Nie lubi tam chodzić.

- Powiedziałem że cię nie będzie i że... Mam dla niej niespodziankę, a wiesz że uwielbia niespodzianki.

- Kurwa...

- Ej ale dlaczego tak bardzo boisz się mieć z nią styczność?

Spytałam. Dziwnie się zachowuje.

- Nie boję się.

- Po prostu się zakochał.

Aaron go walnął w ramię śmiejąc się.

- Ni... Spierdalaj. Ale mogłeś powiedzieć, bym się chociaż ubrał jak człowiek.

- Dobrze wyglądasz, o co ci chodzi?

Spojrzałam na niego. Nie no ma czarne spodnie i bluzkę w kolorze takiego... Brudnego różu. Coś w tym stylu. Dobrze to wygląda.

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz