Poszedł do łazienki i po chwili przybiegł tu bez koszulki, w samych bokserkach. Okej, trzeba przyznać... Jest przystojny. Trudno że tysiąc razy go widziałam bez niczego. No w majtkach... I trudno że obczajam własnego brata, ale jest przystojny.
- No kurwa Jason.
- No bluzki nie mogę znaleźć.
- Ja pierdole.
Aaron podszedł do szafy i rzucił w nim jakąś bluzką.
- O właśnie tej szukałem. Spodnie... Gdzie ja wpierdoliłem spodnie?
- Leżą na łóżku...
Westchnęłam.
- O dzięki. A... Skarpetki.
- Szuflada. Jason ty nie wiesz gdzie co masz.
- No bo matka mi to wszystko układa i ja nie wiem gdzie co mam.
- Od dzisiaj sam sobie układasz.
Mama powiedziała i poszła. Parsknęliśmy śmiechem z Aaronem, boże ten zawsze się w coś wpakuje.
Poszliśmy tam, ja nie mam zamiaru grać. Nie no lubię grać, ale nie z nimi... Ja po prostu nie wiem... Z Aaronem i Jasonem może jeszcze bym zagrała, ale nie z innymi.
- Właśnie słuchaj dzisiaj gramy gdzieś indziej i... Ta dzielnica może ci się nie spodobać, ale ludzie tam są spoko.
- Co? Która?
- Compton. Ale... Serio są fajni ludzie. No większość bardziej takich czarnych, ale są mili. Jak im podpadniesz to gorzej. I będą dwie Madison, Zach, Armand i sporo osób które znasz, więc na luzie.
- Z czarnymi już miałam styczność i serio są fajni.
- No właśnie, więc dasz radę.
- Chwila. Co? Madison będzie? Kto jej powiedział? Kurwa mać... Aaron zajebie cię. Musiałeś? I ona się zgodziła? Nie lubi tam chodzić.
- Powiedziałem że cię nie będzie i że... Mam dla niej niespodziankę, a wiesz że uwielbia niespodzianki.
- Kurwa...
- Ej ale dlaczego tak bardzo boisz się mieć z nią styczność?
Spytałam. Dziwnie się zachowuje.
- Nie boję się.
- Po prostu się zakochał.
Aaron go walnął w ramię śmiejąc się.
- Ni... Spierdalaj. Ale mogłeś powiedzieć, bym się chociaż ubrał jak człowiek.
- Dobrze wyglądasz, o co ci chodzi?
Spojrzałam na niego. Nie no ma czarne spodnie i bluzkę w kolorze takiego... Brudnego różu. Coś w tym stylu. Dobrze to wygląda.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.