49

8.1K 412 77
                                        

Przyszedł Jason. Spojrzał krzywo na Armanda, który obejmuje Madison w pasie. Wyjebie mu? Na pewno mu wyjebie.

- Nic. Możesz iść.

- Ale mi się nie chce.

- Nic nie powiesz?

Zaśmiałem się spoglądając na niego.

- Co mam powiedzieć?

- No nie wiem... Spojrzałeś, ale nic nie powiedziałeś. Normalnie byś rozjebał komuś łeb.

- Luke miałeś się wyrażać...

Usłyszałem Kylie. Miała spać.

- Kochanie miałaś spać...

- A ty miałeś się wyrażać.

- A ty miałaś spać.

- Macie coś słodkiego?

No tak, typowa Kylie.

- W lodówce Nutella, w szafkach jakieś ciastka i w ogóle.

Armand odpowiedział. Oho Nutella.

- To ja wam ukradnę Nutellę.

- Spoko.

- Kylie kochanie...

- Spierdalaj.

Wzięła łyżeczkę i zjadła.

- Niee... Ty nie możesz. Kochanie kobiety w ciąży nie mogą jeść tyle słodkiego.

- Co kurwa?

- Wyrażaj się.

Zaśmiałem się.

- Co?! Mama jest ciąży?!

- Jest.

- Nie?

- Tak?

- Od kiedy ja jestem w ciąży? Ja nic nie widziałam, ani nie czułam. Mam już dosyć dzieci.

- Dzięki mamo...

Diana się zaśmiała.

- Też was kocham.

Podszedłem do Kylie i położyłem ręce po obu jej stronach. Ja Mateusza miałem wyrzucić! Kurwa. Ale ja chcę się podrażnić z Kylie. Raczej nikt go nie znajdzie.

- Dasz?

- Niee.

Wzięła na łyżeczkę i zjadła. Pocałowałem ją i wziąłem językiem Nutellę z jej ust. Nie brzydzi mnie takie coś, tyle z nią już żyje że to jest nic.

- Luuukeee.

- Kocham cię, a Nutella pyszna.

- Jesteś pojebany.

- Kochasz to.

- Kocham.

Znowu zjadła Nutellę.

- Mamo daj trochę.

Podeszła Diana. Dała jej łyżeczkę, a no to fajnie. Dzięki...

- Mi nie chciałaś dać!

- Bo jesteś moim mężem. Jakbyś był moją córką to bym ci dała.

- I weź miej tu żonę... Ja pierdole.

- Kocham cię.

- Ojej ja ciebie też.

- Aj... Nie no może jednak nie.

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz