Przyszedł Jason. Spojrzał krzywo na Armanda, który obejmuje Madison w pasie. Wyjebie mu? Na pewno mu wyjebie.
- Nic. Możesz iść.
- Ale mi się nie chce.
- Nic nie powiesz?
Zaśmiałem się spoglądając na niego.
- Co mam powiedzieć?
- No nie wiem... Spojrzałeś, ale nic nie powiedziałeś. Normalnie byś rozjebał komuś łeb.
- Luke miałeś się wyrażać...
Usłyszałem Kylie. Miała spać.
- Kochanie miałaś spać...
- A ty miałeś się wyrażać.
- A ty miałaś spać.
- Macie coś słodkiego?
No tak, typowa Kylie.
- W lodówce Nutella, w szafkach jakieś ciastka i w ogóle.
Armand odpowiedział. Oho Nutella.
- To ja wam ukradnę Nutellę.
- Spoko.
- Kylie kochanie...
- Spierdalaj.
Wzięła łyżeczkę i zjadła.
- Niee... Ty nie możesz. Kochanie kobiety w ciąży nie mogą jeść tyle słodkiego.
- Co kurwa?
- Wyrażaj się.
Zaśmiałem się.
- Co?! Mama jest ciąży?!
- Jest.
- Nie?
- Tak?
- Od kiedy ja jestem w ciąży? Ja nic nie widziałam, ani nie czułam. Mam już dosyć dzieci.
- Dzięki mamo...
Diana się zaśmiała.
- Też was kocham.
Podszedłem do Kylie i położyłem ręce po obu jej stronach. Ja Mateusza miałem wyrzucić! Kurwa. Ale ja chcę się podrażnić z Kylie. Raczej nikt go nie znajdzie.
- Dasz?
- Niee.
Wzięła na łyżeczkę i zjadła. Pocałowałem ją i wziąłem językiem Nutellę z jej ust. Nie brzydzi mnie takie coś, tyle z nią już żyje że to jest nic.
- Luuukeee.
- Kocham cię, a Nutella pyszna.
- Jesteś pojebany.
- Kochasz to.
- Kocham.
Znowu zjadła Nutellę.
- Mamo daj trochę.
Podeszła Diana. Dała jej łyżeczkę, a no to fajnie. Dzięki...
- Mi nie chciałaś dać!
- Bo jesteś moim mężem. Jakbyś był moją córką to bym ci dała.
- I weź miej tu żonę... Ja pierdole.
- Kocham cię.
- Ojej ja ciebie też.
- Aj... Nie no może jednak nie.
CZYTASZ
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONE
FanfikceKontynuacja Przyjaciel Mojego brata 2 #2 w dla nastolatków (19.01.2018)
