105

8.3K 397 109
                                        

- Ty mnie nigdy tak nie pobijesz, nie?

- Jak zasłużysz to pobiję.

- O nie...

Pov. Diana.

- O nie muszę siusiu.

Oparłam się o Aarona.

- Idź.

- Ale chcę to obejrzeć.

- Idź, bo się zeszczasz.

- Nie. Obejrzę do końca.

- Powiem ci co się działo.

- Nie powiesz, a poza tym dziesięć minut temu już byłam!

- W ciąży jesteś, co się dziwisz?

- Hejka, co tam?

Podszedł Christian. O biega. Też by mi się przydało.

- Oglądamy Natha i Ninę, a tej chce się sikać i nie chce iść.

- Leć sikać.

- Nie, obejrzę to. Ej musimy się umówić na bieganie.

- No, ale może jak już urodzisz, co?

- No... Ale musimy. Zacznę zdrowy tryb życia.

- Trzeba było zacząć przed ciążą.

- Cicho, zacznę po ciąży. Później kolejne dzieciątko będzie zdrowe.

- Co kurwa? Ja nie chcę kolejnego i gdzie jest Dylan?

Aaron powiedział.

- U... Natalie. Bawi się z Lily.

Pokazałam głową na ogródek naszej sąsiadki.

- Spoko.

- Ej no Nina! Nie wkurwiaj się tak! To tylko jakiś bachor!

Nath powiedział śmiejąc się. Dlaczego on się śmieje?

- Ty jesteś bachorem!

To mu pocisnęła. Zaczęłam ruszać nogami żeby jakoś odgonić siki. Wytrzymam.

- Diana idź się wysikaj.

- Nie chcę już.

- Właśnie widzę.

Zaśmiał się. A bo Nina poznała płeć! Dlatego do niej przyszedł! Czyli jednak się interesuje tym dzieckiem. Poszłam do nich.

- Hej, Nath spierdalaj, a ty chodź.

Pociągnęłam ją do jej domu.

- Diana nie wpierdalaj się.

- Nie wpierdalam, tylko chcę z nią pogadać.

- Jasne.

Weszłyśmy i usiadła na kanapie.

- Dzięki...

- Spoko, ale chłopiec czy dziewczynka?

- Chłopiec.

Uśmiechnęła się.

- Ooo Dylanek będzie miał kolegę! I to drugie też!

- No będą mieli.

- A ty kiedy poznasz płeć?

- Jakoś w tym tygodniu idę do lekarza.

- Okej.

- A ty powiedz... Znalazłaś sobie kogoś?

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz