86

7.4K 414 48
                                        

~ miesiąc później, gala~

- Mamooo ja nie chcę tam iść.

- Dawaj, dawaj. Aaron idzie?

- Idzie.

- No to też idziesz.

Dała mi sukienkę, ooo śliczna. Jest niebieska z kwiatkami z koronki, ma przedłużany tył i jest taka cudowna.

Wzięłam ją i poszłam do siebie

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Wzięłam ją i poszłam do siebie. Przebrałam się, uczesałam, pomalowałam, cała się ogarnęłam i zeszłam na dół.

- Córeczko ślicznie wyglądasz.

Tata się zaśmiał. Spojrzałam na niego i poszłam do kuchni. Głodna jestem.

- Jest coś do jedzenia?

- Przed chwilą jadłaś.

Aaron się zaśmiał.

- Zamknij pysk głodna jestem.

- Weź owocka.

- Nie chcę owocka, odpierdol się ode mnie.

- Widzę że znowu jesteś wkurwiona.

- Spierdalaj.

- Chodź.

Przytulił mnie i przycisnął mnie lekko do szafek.

- Ślicznie wyglądasz, wiesz?

- Nie. Ja chcę chcę jeść.

Podeszłam do lodówki i spojrzałam co w niej jest. Ooo jest pizza.

- Diana idziemy.

Tata wszedł do kuchni.

- Chcę jeść.

- Nie ma czasu, znowu się spóźnimy.

- Głodna jestem i chcę coś zjeść.

- To weź coś i jedziemy.

Rozejrzałam się i wzięłam dwa jabłka i trzy mandarynki.

- Posrało?

- No co? W ciąży jestem.

- I musisz tyle jeść?

- Tak, głodna jestem.

Poszłam do limuzyny, usiadłam naprzeciwko mamy i zaczęłam jeść jabłko.

- Diana pojebało cię?

Aaron się zaśmiał.

- Wszyscy się zamknijcie i tego nie komentujcie. Będę jeść ile chcę.

- Który miesiąc?

Madison zapytała. Oooo ona też jedzie!

- Prawie trzeci.

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz