114

7.9K 394 286
                                        

PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM. ❤

Usłyszałem pisk opon, ona pewnie też bo się zerwała i pobiegła. No właśnie... Też tam pobiegłem i zobaczyłem samochód ojca.

Ten to ma wyczucie żeby tak hamować. Jakob jest już na chodniku po drugiej stronie.

- Boże... Jak dobrze...

- Haha spokojnie.

Zaśmiałem się i ją objąłem.

- Siema!

Ojciec krzykną z samochodu.

- Co tu robisz?

- Ścigałem się z matką, ale mi gdzieś zaginęła.

- Wy jesteście nienormalni.

- No może tak trochę. A wy co? Znowu razem?

- Nie.

- Tak.

Powiedzieliśmy równocześnie.

- Czyli skomplikowane, rozumiem.

- Dokładnie.

Przejechał jakiś samochód.

- O kurwa nara!

Szybko ruszył i pojechał dalej.

- Taa... Cudowny tatuś.

Zaśmiałem się.

- Ile on ma lat?

- Około czterdziestki, albo pięćdziesiątki.

- Nie wygląda.

- No właśnie wiem.

- Dobra więc rozumiem,że randka zatwierdzona i widzimy się w piątek.

Zaśmiałem się i pocałowałem w szyję.

- Nie zgodziłam się.

- Zgodziłaś w kuchni przed tym jak przyszedł Jakob i... Możemy teraz dokończyć to co nam przerwał.

- Nic nie przerwał.

Poszła do kuchni. Zamknąłem drzwi i też tam poszedłem.

- Mi się wydaje, że jednak coś przerwał.

- Nie.

- Tak.

Odwróciłem ją w moją stronę i posadziłem na blacie kuchennym.

- Nath...

- Nina...

Rozłożyłem jej nogi stając między nimi.

- Widzisz? Już rozkładasz przede mną nogi.

Zaśmiałem się.

- Nie ja, tylko ty mi. I mógłbyś się odsunąć?

- Nie, nie mógłbym.

Przysunąłem ją jeszcze bliżej siebie.

- Słońce przed ślubem nie wchodzę w bliższe relacje z chłopakiem.

- Nie? A wydawało mi się, że tak. Masz syna...

- Dobra zamknij się.

- Jeden, niewinny pocałunek niczego nie zmieni.

- Zmieni! I to dużo!

- No ja nie wiem.

- Hejka! Logan jest u Pattersonów, więc przyszłam.

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz