- Już przemyślałam. Wyjmij to z tego sejfu.
- Po co ci to?
- Po prostu wyjmij.
Zrobił to i mi dał. Wyszłam z pokoju z tą walizką i zeszłam na dół. Siedzi tu z Isaac'iem.
- Diana? Co ty robisz?
Usłyszałam Jasona.
- Wracam do domu, biorę twój samochód.
- Dlaczego?
- Zapytaj swojego przyjaciela. Albo po prostu na niego spójrz.
Spojrzał i do niego podszedł.
- Znowu wziął...
- No, a z nim rozmawiałam, że jak jeszcze raz weźmie to koniec, więc jest koniec. I teraz oficjalnie jest koniec Aaron, zapchaj się tym.
Położyłam przed nim pięć torebeczek i wyszłam.
- Diana zaczekaj!
Nawet do mnie nie podchodź bo ci coś zrobię. Nie próbuj nawet. Złapał mnie za ramię i odwrócił do siebie.
- Zostaw mnie. Każdy się stara żeby ci pomóc. Dałam ci wybór i wybrałeś to co wybrałeś. Jak widać ćpanie jest ważniejsze. Chcę mieć normalne życie, okej? Chcę założyć rodzinę, mieć męża który jest normalny i nie będzie wydawał wszystkiego na narkotyki. Nie mówię że teraz, za kilka lat. Każdy widzi że masz problem, tylko ty tego nie widzisz. Rozmawialiśmy już o tym. Pamiętasz o czym?
- Tak.
- No właśnie. Jak ty nie chcesz, to ci się nie uda... Nie zrobimy tego za ciebie... Masz przyjaciół, masz rodzinę, miałeś dziewczynę. Dziewczynę straciłeś, mamę nie wiem i przyjaciół też niedługo stracisz. Ja... Rozumiem że to nie jest łatwe, ale... Ech... Pa. Samochód z tym wszystkim masz w lesie obok niebieskiego płotu.
Wsiadłam do samochodu i odjechałam.
Zapłakana weszłam do domu, rzuciłam walizkę gdzieś przy ścianie i poszłam na górę.
- Diana?
Usłyszałam tatę. Nie, włamywacz. Po chwili ktoś wszedł mi do pokoju
- Co jest?
- Nic, jest okej. Po prostu wcześniej wróciłam.
- Chłopaki też?
- Nie, oni tam zostali.
- Pokaż się i jak wróciłaś.
Jezu tato daj spokój. Pokazałam mu się.
- Wzięłam samochód Jasona.
- Co się stało?
- Nic, mówię przecież.
- Nie jestem debilem.
- Nic, wyjdź.
Usiadłam na łóżku.
- Wyganiasz mnie z pokoju?
- Tak.
- Okej... Jak będziesz chciała pogadać to przyjdź.
Uśmiechnął się, pocałował mnie w czoło i wyszedł. Usłyszałam mój telefon, ludzie czego chcecie?
- Co?
Zapytałam twardo.
- Łoo co się stało i gdzie jesteś?
Zach zapytał.
- Gówno się stało.
- Aaron gdzieś zniknął wkurwiony i ty też zniknęłaś.
CZYTASZ
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONE
FanficKontynuacja Przyjaciel Mojego brata 2 #2 w dla nastolatków (19.01.2018)
