64

8.2K 404 119
                                        

Uśmiechnęłam się. Zabił mnie wzrokiem i ją wyjął.

- Dziękuję Armandeczku.

- Weź się pierdol.

- Z chęcią.


~dwa miesiące później (szkoła)~*

Pov. Diana

- Ej ty słyszałaś że dzisiaj mamy jakieś zajęcia o raku piersi?

Podeszła do mnie Madison. O boże... Po co są te zajęcia?

- Po chuj?

- A nie wiem, ale mamy. Będziemy się obmacywać.

- Ty to z Armandem się możesz obmacywać.

Zaśmiałam się. Niby nie są razem, ale... Pasują do siebie. Jason z jego Madison no... Jest jak było, tylko bez seksu. Chociaż ja nie wiem, nie siedzę z nimi cały czas.

- Ej Armand jest zajebisty.

- Ja wiem.

- A jak zajebiście się z nim liże, weź no cudo a nie chłopak.

- To też wiem.

Zaśmiałam się. I ja jestem ciekawa kiedy oni się umówią.

- E blondi!

- E Barbie!

Aaron i Lil krzyknęli równocześnie. Taa... Zabiję ich. Lil się w końcu zapisał do nas i... No, rządzą tu z Aaronem.

- Zabić?

- Tak, mamy jakieś zajęcia?

- Tylko dziewczyny mają, wy macie lekcje.

Madison powiedziała.

- Oj kochanie... My i tak do was wpadniemy.

- Jezu Chryste Diana Hemmings! Mogę z tobą zdjęcie?!

Odwróciłam się... Jason się wydurnia.

- Jezu Chryste Jason Hemmings! Ja mogę z tobą?!

- Jezu Chryste rodzeństwo Hemmings! Zamknijcie się!

Podszedł dyrektor. Chłopaki z Madison zaczęli się śmiać.

- Dzień dobry proszę pana.

Uśmiechnęłam się.

- Był dobry dopóki was nie zobaczyłem... Jason z Aaronem macie zamiar zdać w tym roku, prawda? Ja już was tu nie chcę.

- Oj no zdamy, zdamy.

Aaron się zaśmiał.

- I bardzo dobrze. Chłopaki na lekcje, dziewczyny na zajęcia. Żegnam.

Poszedł, a ja z Madison poszłyśmy do tej sali. No... Fajne zajęcia się zapowiadają.

W połowie wszedł Aaron. Proszę nie...

- Dzień dobry.

Uśmiechnął się.

- Patterson... Na swoje lekcje.

- To sztuczne cycki? Chcę pomacać.

- Wypad mi stąd.

- Ajjj niee, ja do narzeczonej przyszedłem.

- Po co? Wsystko z nią okej, żegnam.

- Muszę jej zbadać piersi czy nie ma raka.

Zaśmiał się. Weźcie go stąd... Proszę. Wszedł i do mnie podszedł. Podniósł mnie, usiadł na krześle i mnie sobie posadził na kolanach. Czy on nie może usiedzieć na swojej lekcji?

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz