58

7.9K 396 29
                                        

Pov. Armand.

Diana walnęła Aarona. To ją wkurwił. Przytulił ją i wpadli do wody. Dobra, ja tu jestem z Madison. Co powiedzieć?

- Ej...

- No?

- Em... Jak tam? Ładna pogoda, nie?

- Słabo zaczynasz rozmowy.

Zaśmiała się.

- Taa... No wiem. To dawaj ty.

Ugryzła wargę i na mnie spojrzała. Nie gryź jej! Co wy macie z tym gryzieniem warg?! Przeniosłem wzrok na jej ręce. A ja mam kwiatka dla niej! Zapomniałem. Kurwa.

- Ty kurwa ja coś dla ciebie mam.

- Co?

- Czekaj.

Wstałem i poszedłem do samochodu. Wziąłem tą róże i poszedłem do niej.

- Śliczny kwiatek, dla ślicznej kobiety.

- Ooo dziękuję i genialny podryw ci powiem.

Zaśmiała się. Ja mam same genialne podrywy.

- No ja wiem.

Oparłem się o drzewo za mną. Biedna nie ma się o co oprzeć. Objąłem ją i przysunąłem do siebie.

- Fajna randka.

- Zajebista.

Zaśmiałem się. Było zupełnie coś innego w planach, ale cóż. Z Aaronem zawsze coś nie wyjdzie. On jest przegrywem życiowym serio, chociaż... Ma zajebistą narzeczoną. Kurwa nie sądziłem że się kiedykolwiek zaręczy, albo weźmie ślub. Jeszcze jak będzie dziecko to już w ogóle. Kurwa ja wtedy zawału chyba dostanę. Luke jeszcze gorzej.

- Ty! E! Co tak siedzicie? Rozbierać się i do wody!

Aaron krzyknął.

- Dawaj.

Wstałem i wystawiłem do niej rękę. Wzięła ją i też wstała. Zobaczyłem jakiś czerwony samochód. O chuj, nie.

- Ej! Ruszcie dupy i się schowajcie! Serio!

Krzyknąłem do nich. Wyszli z wody i się schowali za krzakami. Madison też. Zatrzymał się i do mnie podszedł.

- Siema Armand.

- Hej, co tam? Co cię tu sprowadza?

- Nowe autko? A wiesz, jeżdżę i sprawdzam czy nie ma tu żadnych małolatów.

- Spoko, ja tylko jestem i... Znajomej samochód.

- Okej, pozdrów rodziców.

- Jasne, pozdrowię.

Poszedł w stronę samochodu. Już odetchnąłem i się wrócił.

- A Armand słuchaj.

- No?

- Ty znasz Dianę Hemmings, nie?

- No znam, znam.

- Mój syn potrzebuje jakąś dziewczynę na jakiś tam bal, ma chłopaka?

- Ma narzeczonego.

Zaśmiałem się.

- Ma osiemnaście lat.

- No, ale jej chłopak dwadzieścia.

- No spoko, a znasz jakąś?

Madison? Nieee... Wiem! Maya będzie idealna.

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz