50

8K 388 46
                                        

- Siema, co tam?

Przyszedł Jason. Objął Madison, a ona wzięła jego rękę i stanęła dalej od niego.

- Okej... Rozumiem że dalej masz wkurwa.


- Ej ale chwila. Ty nie masz chłopaka?

Armand na nią spojrzał.

- Zerwał ze mną, powiedział że związek na odległość nie ma sensu, bo ja sobie robię co chcę i on też, że przyjaźń i w ogóle.

- No spoko.

Zauważyłam jak Jason się uśmiecha.

- Czyli... Jesteś wolna?

- Nie jest, umówiła się z Armandem, więc się nawet do nich nie zbliżaj.

- Co? Po chuj? Jak to i tak nie wypali.

- No, wiesz... Chociaż on coś robi, a ty widzisz tylko jedno.

- Też raz się z nią umówiłem.

- I powiedz mi... Jak to się skończyło?

- No...

- No właśnie.

- A myślisz, że oni gdzie skończą?

- Na pewno nie w łóżku.

Zobaczyłam tatę, a no tak skoro Armand wrócił to on też bo razem pojechali. Poszłam do niego i stanęłam.

- Co tam córcia?

- Zabiłeś go.

- Co? Nie...

- Widziałam jak go wkładałeś do samochodu. Zabiłeś go.

- Diana...

- Nie Diana, dlaczego to zrobiłeś? Mateusz był fajny, tylko czasami mu coś odbijało.

- Uwierz mi, nie był fajny.

- Bo co? Bo chciał zgwałcić mamę? Wiem o tym, ale może ma coś z głową? Jak ktoś ci będzie przeszkadzał to go zabijesz?

- Nie, jak ktoś będzie groził mojej rodzinie to go zabiję.

- Chciał się zemścić. Miał do ciebie o coś żal.

- I by się mścił dalej. Diana masz siedemn...

- Osiemnaście.

- Już tyle? Okej... Osiemnaście lat, nie zrozumiesz co to znaczy jak ktoś grozi twojej córce.

- A ty nie zrozumiesz co to znaczy jak ojciec zabije jakiegoś człowieka. Zabiłeś go, rozumiesz?

- Odpuść proszę cię.

- Znowu cię wsadzą? Znowu będę wyzywana? Znowu nie będę cię widzieć kilka lat, nie będę mogła przytulić ani nic? Nie wiesz co to znaczy.

- Wiem.

- Twój tata nigdy nie był w więzieniu.

- Tak, ale za to ja byłem i nie mogłem ciebie przytulić, ani mamy. To jest to samo. Słuchaj... Kocham was najbardziej na świecie, okej? Nie chcę żeby coś się stało tobie, albo mamie. Chłopaki sobie poradzą, ale... Ty jesteś moją córeczką i naprawdę nie chcę cię stracić. Jakby ci coś zrobił to bym sobie tego nie wybaczył i i tak bym go zabił.

- Ja po prostu nie chcę żeby znowu cię wsadzili...

- Nie wsadzą.

- Obiecujesz?

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz