14

8.7K 391 119
                                        

Pov. Armand.

(Miesiąc później, kwiecień)

- No gadałem z Jasonem i nie jedzie. Nie wiem dlaczego, więc na luzie możesz pojechać. Dawaj będzie fajnie.

- Armand nie rozumiesz że nie chcę go spotkać?

- Rozumiem, ale nie spotkasz, bo nie jedzie.

- Armand! Proszę cię weź mnie od niego. Nie mam zamiaru spać od środka! Ja chcę od ściany i koniec kropka!

Diana podeszła. A ci dalej się o to kłócą...

- Zastanowię się.

- No i pięknie. Pamiętaj że jedziemy pierwszego, czyli za dwa tygodnie.

- Kurwa Diana mam ci wyjebać? Ja będę spał od ściany, a tobie chuj w dupę śpisz od środka!

- Muszę kończyć... Przy nich nie da się pogadać... Pa.

- Pa.

Zaśmiała się. Rozłączyłem się i na nich spojrzałem.

- Nie widać że rozmawiałem?

- Zamknij pysk.

Powiedzieli równocześnie. Dzięki... Fajnie...

- Ja pierdole.

Zobaczyłem Jasona, więc do niego podszedłem.

- Siema.

- Siema.

Przybiliśmy piątkę.

- Ty w końcu jedziesz?

- Nie, nie chce mi się.

- Spoko, sporo stracisz.

- Mówi się trudno.

- Jason! Kto ma spać od ściany?

Diana podeszła.

- Kurwa śpijcie na podłodze i chuj.

- Aaron śpisz na podłodze.

- A może wy chcecie oddzielne pokoje?

- Tak! Chcemy! Tak!

- Diana proszę cię ciszej...

Podszedł dyrektor. Aaron jak się rozebrał na środku korytarza to tamta się poddała i wrócił stary dyrektor.

- Jasne.

- Właśnie Madison wraca czy już raczej nie?

- Wraca, będzie jutro.

Jason powiedział. Co? Jak? Po co wraca na tydzień szkoły? Nie lepiej tam zostać? I skąd wie? Podobno nie mają kontaktu.

- Skąd wiesz?

- Nasze matki ze sobą gadają i mi powiedziała.

- No spoko.

- To powiedz jej żeby do mnie przyszła.

- Nie gadałem z nią w ogóle, więc nie mam jak.

Wydaje się smutny jak o niej mówi. Aaa to dlatego jest ostatnio taki dziwnie nieobecny.

- Ktoś ma z nią kontakt?

- No ja mam.

Powiedziałem.

- To jej powiedz żeby do mnie przyszła.

- Spoko.

Zadzwonił dzwonek.

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz