Pov. Armand.
(Miesiąc później, kwiecień)
- No gadałem z Jasonem i nie jedzie. Nie wiem dlaczego, więc na luzie możesz pojechać. Dawaj będzie fajnie.
- Armand nie rozumiesz że nie chcę go spotkać?
- Rozumiem, ale nie spotkasz, bo nie jedzie.
- Armand! Proszę cię weź mnie od niego. Nie mam zamiaru spać od środka! Ja chcę od ściany i koniec kropka!
Diana podeszła. A ci dalej się o to kłócą...
- Zastanowię się.
- No i pięknie. Pamiętaj że jedziemy pierwszego, czyli za dwa tygodnie.
- Kurwa Diana mam ci wyjebać? Ja będę spał od ściany, a tobie chuj w dupę śpisz od środka!
- Muszę kończyć... Przy nich nie da się pogadać... Pa.
- Pa.
Zaśmiała się. Rozłączyłem się i na nich spojrzałem.
- Nie widać że rozmawiałem?
- Zamknij pysk.
Powiedzieli równocześnie. Dzięki... Fajnie...
- Ja pierdole.
Zobaczyłem Jasona, więc do niego podszedłem.
- Siema.
- Siema.
Przybiliśmy piątkę.
- Ty w końcu jedziesz?
- Nie, nie chce mi się.
- Spoko, sporo stracisz.
- Mówi się trudno.
- Jason! Kto ma spać od ściany?
Diana podeszła.
- Kurwa śpijcie na podłodze i chuj.
- Aaron śpisz na podłodze.
- A może wy chcecie oddzielne pokoje?
- Tak! Chcemy! Tak!
- Diana proszę cię ciszej...
Podszedł dyrektor. Aaron jak się rozebrał na środku korytarza to tamta się poddała i wrócił stary dyrektor.
- Jasne.
- Właśnie Madison wraca czy już raczej nie?
- Wraca, będzie jutro.
Jason powiedział. Co? Jak? Po co wraca na tydzień szkoły? Nie lepiej tam zostać? I skąd wie? Podobno nie mają kontaktu.
- Skąd wiesz?
- Nasze matki ze sobą gadają i mi powiedziała.
- No spoko.
- To powiedz jej żeby do mnie przyszła.
- Nie gadałem z nią w ogóle, więc nie mam jak.
Wydaje się smutny jak o niej mówi. Aaa to dlatego jest ostatnio taki dziwnie nieobecny.
- Ktoś ma z nią kontakt?
- No ja mam.
Powiedziałem.
- To jej powiedz żeby do mnie przyszła.
- Spoko.
Zadzwonił dzwonek.
CZYTASZ
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONE
FanficKontynuacja Przyjaciel Mojego brata 2 #2 w dla nastolatków (19.01.2018)
