99

7.3K 411 109
                                        

- A co kilka godzin się uruchamia żeby ładnie pachniało. Wzięliśmy żeby zobaczyć czy to się sprawdza.

- Okej...

- A co?

- Nie... Nic...

Poszła do toalety. Co jest? Wymiotuje.

- Madison... Bolą cię piersi?

Zapytałam.

- No bolą.

- Nudności?

- Też. A szczególnie jak on jest obok.

- Słuchaj nie chcę cię martwić, ale... Chyba jesteś w ciąży.

- Co?

- No. Drażnią cię ostre zapachy, bolą cycki...

- Ty tak serio?

Jason na mnie spojrzał.

- Tak.

Uśmiechnął się i ją przytulił. Okej?

- Chcesz test?

Zapytałam.

- Pójdę do sklepu...

- Nie musisz, mam.

Wyjęłam z szafki i jej dałam.

- Dzięki.

Wyszliśmy i usiadłam na kanapie.

- Jason czeka nas poważna rozmowa.

Spojrzałam na niego.

- Wiem...

- Mam nadzieję że nie zrobisz jak twój brat.

- Coś ty.

- Ale ty się cieszysz, widzę to w twoich oczach.

Uśmiechnęłam się.

- Bo chcieliśmy mieć dziecko, ale że się cały czas kłócimy to... Nie realizowaliśmy tego pomysłu.

- Ojej... To musicie ze sobą pogadać. I zero rzucania talerzami, bo się pozabijacie. I to dziecko też...

- Dianka co się stało?

Przybiegła Cornelia.

- Madison prawdopodobnie będzie miała dzidziusia.

- Takiego jak Dylanek?

- Nie wiem, może będzie dziewczynka taka jak ty.

Zaśmiałam się.

- I będzie miała siusiaka? Bo ja chyba mam cipkę.

- Em... Cornelia... Posłuchaj dziewczynki, czyli ja, ty, Madison, twoja mama, ciocia, babcia mają tak jak to ujęłaś cipki, a chłopcy, czyli Aaron, Jason, twój tatuś, dziadek, Dylanek, wujek mają siusiaki. Takie odstające coś.

- O to?

Pokazała na Aarona krocze. Czym tym razem się podniecił? Aaron no.

- Tak, czyli to. Ale wujek powinien to zakryć w obecności dzieci.

- No co? To naturalne zjawisko.

Zaśmiał się.

- Ale nie dla dzieci.

Cornelia zaczęła go klepać z całej siły po kutasie. Ojej biedny. Ale ja ją kocham.

- O kur...czaczki... Cornelia proszę cię nie bij mnie i mojego siusiaka.

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz