- Z tatą, ale boje się że mu coś zrobi.
Ojeej. Luke się wyszczerzył jak głupi i na mnie spojrzał uśmiechnięty.
- Ja pierdole zaraz pruchnicy dostanę...
Jason wstał.
- Wypierdalaj.
Luke machnął ręką i Jason wyszedł. Też wstałam, niech sobie pogadają.
- Później muszę z tobą o czymś pogadać.
Jeszcze powiedział. O nie.... Myślałam że będę miała spokój.
- Okej.
Wyszłam i poszłam do salonu.
- Siostrzyczko kurwa witam!
Karol się na mnie rzucił.
- Hej.
- Dzięki za tą kaucję, oddam ci.
- Nie musisz. To będzie... Prezent urodzinowy. Taki spóźniony.
- Dzięki. Ale sporo musiałaś wydać.
- No... Nie było mało. Ale nie żałuję.
- Szukamy Kylie Hemmings.
Wszedł Bieber z Simsonem i wielkim misiem. Ojeeej.
- A mąż gdzie?
Bieber spytał.
- Gada z Dianą. Ma... Ciężki okres i nie, nie okres jako... Wiecie co, ciężki okres w życiu. Tak można to nazwać.
- A co się stało?
- Zerwała z... Właśnie nim.
Pokazałam na wchodzącego Aarona.
- O nie... Ja pierdole... Jest Diana?
- Jest na górze, nie radzę wchodzić, siedzi z Lukiem.
- Spoko.
- Dobra Kylie kochanie to dla ciebie. Kochamy cię z całego serduszka i zaraz też powinni przyjść spóźnialscy. Czyli Jake.
- Właśnie jak tam Jake?
- A... Spoko. Jest okej. Luke go na początku prawie zabił, ale tak to da się żyć.
Simson się zaśmiał.
- To chyba dobrze.
- Jestem! Sorry! Tak w ogóle gdzie Madison?
- U twojej mamy.
Odpowiedziałam.
- Po co?
- Nieważne, ale pojechała parę miesięcy temu, jutro wraca.
- Spoko, ale dzięki.
- Nie ma za co.
Uśmiechnęłam się.
- Dobra, ale serio jesteś cudowna i w ogóle i masz misia.
Dali mi tego misia.
- Ja pierdole po co tu wszyscy?
Jason zszedł. Ten to zawsze walnie tekstem dopasowanym do sytuacji.
- Ponieważ.... Masz cudowną mamusię, a ja siostrzyczkę i nas wyciągnęła z więzienia.
- Ty z conajmniej milion wydałaś. Jak za samego Biebera pewnie z więcej niż pół miliona.
- Ty byś siostry, albo Aarona nie wyciągnął?
CZYTASZ
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONE
FanfictionKontynuacja Przyjaciel Mojego brata 2 #2 w dla nastolatków (19.01.2018)
