- Zazdrosny?
- Nie? O takiego debila? Pff... Błagam.
- Jasne. Widać.
Zaśmiała się i mnie pocałowała. Ooo ona mnie kochaaa tak bardzo.
- Właśnie jak tam ojciec?
Zapytałem. Ciekawe czy się ogarnął.
- No... Jest okej, widać że sobie sporo przemyślał w tym więzieniu.
- Coś jeszcze zrobił, czy nie?
- Powstrzymuje się. I nic nie zrobił.
- To... Dobrze.
- No też tak uważam. Ale dalej cię nie lubi. Nikt cię nie lubi.
- Spierdalaj, każdy mnie kocha.
- Ta jasne. Oglądamy, nie?
- No pewnie.
Z kanapkami poszliśmy oglądać film. Dzisiaj mamy... Dzień z filmami.
Obejrzeliśmy chyba z dziesięć filmów. Ja pierdole... Nie no nie dziesięć, ale... Sporo. Z pięć na pewno. Usłyszałem krzyk. Boże. Diana musisz?
- Kto idzie sprawdzić?
Zach się zaśmiał.
- Ja mogę.
Powiedziałem i poszedłem na górę. Zapukałem kilka razy, ale nikt się nie odezwał. Wszedłem powoli i zobaczyłem Dianę jak stoi przed toaletą i patrzy tam, a Aaron coś do niej mówi.
- Diana? Wszytko okej?
- Tam ktoś był.
Pokazała na toaletę.
- Co? Aaron widziałeś?
- No... Ktoś był. Jakiś facet.
- Na pewno ktoś tu był?
- Tak! Widziałam! Chyba nic mi się nie przewidziało.
- Po Aaronie to ja nie wiem...
- Ej! Z Aaronem to zupełnie inna sprawa. Na pewno kogoś tu widziałam.
- Też widziałem.
- W kiblu?
- Tak!
- Sprawdź czy nic ci nie zniknęło.
- Nie wejdę tam. Ja się boję.
- Armand wiesz co ona ma w kiblu?
Krzyknąłem żeby usłyszał na dole. Po chwili wszedł
- Co?
- Wiesz co ona trzyma w kiblu?
- Wiem.
- Weź sprawdź czy nic nie zniknęło
- Ona nie umie?
- Boi się wejść, bo kogoś tam widziała.
Westchnął, zapalił tam światło i wszedł.
- Nikogo nie ma.
- Wyszedł przez okno.
Aaron powiedział. Spoko... Co tu się dzieje?
- Ile miałaś staników? Tutaj chyba pięć, nie?
- No w toalecie pięć.
- Są dwa.
- Co?! W czym ja mam chodzić? Jak tak dalej pójdzie to nic nie będę miała. Armand jedziemy na zakupy.
- Spoko, na razie masz w czym chodzić.
CZYTASZ
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONE
FanfictionKontynuacja Przyjaciel Mojego brata 2 #2 w dla nastolatków (19.01.2018)
