19

8K 390 89
                                        

Po wszystkim wyszliśmy i on poszedł do domu, a ja na lekcję. Co ja mam? Geografię. Z Aaronem... Weszłam spóźniona i usiadłam na miejscu. Ktoś cały czas puka długopisem.

- Aaron przestań w końcu pukać w ławkę. Na prawdę no od początku lekcji cię upominam.

Nic nie odpowiedział tylko gapi się w jeden punkt i stuka. Co z nim?

- Aaron. Słyszysz mnie? Niech ktoś go puknie.

Klasa się zaśmiała, ale jakiś chłopak obok niego go szturchnął.

- Co kurwa.

- Możesz przestać pukać?

- Nie kurwa nie mogę.

Zabujał się na krześle i zacisnął szczękę.

- Aaron proszę cię... Możesz wyjąć telefon, ale nie przeszkadzaj innym.

- Mogę wyjąć telefon, tak? Po chuj mi ten telefon? Chodzi ci o ten, tak?

Wyjął go i pokazał.

- Tak, uspokój się.

- To patrz.

Rzucił nim mocno o ścianę.

- I chuj strzelił. Telefonu nie ma.

Co się z tobą dzieje? Boże Aaron...

- Do dyrektora...

Oparła się o biurko. Przestraszyła się. Szczerze to ja też.

- A może nie chcę? Może chcę tu posiedzieć?

- Aaron wyjdź...

- Nigdzie nie idę. A wy? Macie coś kurwa do powiedzenia? Mam wyjść?

Rozejrzał się po klasie. Zatrzymał wzrok na mnie, gwałtownie wstał wywalając ławkę i do mnie podszedł.

- Nie podchodź do niej, serio

Christian do niego powiedział.

- Bo? Bo co mi kurwa zrobisz? Pobijesz mnie? Dawaj, wygram z tobą. Pokonasz mnie w wyścigach? Nie sądzę, jestem lepszy. Coś mi zrobisz? Nie wydaje mi się. Mogę z nią pogadać kiedy chcę i kurwa jak chcę.

- Nie widzisz, że się ciebie boi?

- Uderzyłem cię kiedyś? Powiedziałem ci coś, przez co źle się czułaś? Czy kogoś tu pobiłem? Oprócz Christiana. Kurwa mać ja mogę tu całą klasę rozpierdolić.

Jak się odwrócił zaczęłam szybciej oddychać. Boże Aaron co ci jest?

- Szczerze? Ten telefon już dawno nie działa. Tu mam drugi. I ten jest dla mnie ważny. Dlaczego? Nie powiem. Jedna osoba wie. Ale powiem tyle że mam tu wszystko. Zdjęcia, wiadomości, wszystko i bym nie rozwalił tego telefonu. Dlaczego stukałem? Bo chciałem się uspokoić. Takie coś mi pomaga się uspokoić. Muszę coś robić, byle co ale muszę. Jakbym tak siedział jak... Ty. - pokazał na jakąś dziewczynę - to bym rozwalił tu pół klasy. Dosłownie. Więc wybacz mi, że kurwa stukałem długopisem. I to, że zwróciłaś mi uwagę, a ty mi przerwałeś to przez to się wkurwiłem.

Wywalił krzesło. Aaron uspokój się.

- Ty jesteś nienormalny.

Christian powiedział.

- A żebyś wiedział, że jestem. A ty Diana nie masz się czego bać, bo nic ci nie zrobię. Wy myślicie że ja jakiś psychiczny jestem?

- Tak.

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz