75

7.9K 403 75
                                        

- Nie nadaję się na matkę...

- Kochanie nadajesz. Nawet jeśli ci nie będzie wychodziło wychowywanie w tych pierwszych miesiącach to przyjdź do nas. Nawet nie w pierwszych miesiącach, przyjdź kiedy chcesz.

- A jak sobie w ogóle nie poradzę?

- Poradzisz. Dziecko wystarczy przewijać, usypiać i karmić.

- Wujek jest wykończony, nie spał po nocach, widziałeś go?

- Bo Cornelia jest takim dzieckiem, które chce towarzystwa. Nie lubi być sama. Teraz śpi u nich w pokoju i każdy normalnie śpi.

- Ja sobie nie dam rady.

- Dasz, dasz. Najważniejsze że chcesz to dziecko i się cieszysz.

- Bardzo się cieszę...

- No właśnie.

- Ej to Hemmings.

Jakaś laska za tatą powiedziała. No Hemmings.

- Są tu twoje fanki.

Zaśmiałam się.

- No i twoi fani.

- Ja nie mam... - odwróciłam się i zobaczyłam jak jakiś chłopak z kolegami się gapią. - ...fanów.

- Jednak masz.

- Na pewno to Hemmings, patrz na włosy. I jakaś blondyna mu siedzi na kolanach, to na pewno Diana.

Co ludzie mają z tym blondem?! Ale nieźle rozpoznają go po włosach. Spojrzałam na nie tak, żeby zauważyły że się patrzę. Jak zauważyły uśmiechnęłam się do nich i pokazałam rękę żeby podeszły. Zdziwiły się i zrobiły duże oczy. Oj no podchodźcie.

- Co ty kombinujesz, co?

Tata się zaśmiał i na mnie spojrzał.

- Nic...

Podeszły, a ja wstałam z taty.

- Hej, Diana.

Podałam im rękę.

- Lisa.

- Lidia.

Uśmiechnęły się. O dwie na L. Nieźle.

- Luke.

Tata się zaśmiał i też im podał rękę, no bo na pewno nie wiedzą kim jesteś.

- Co tam? Siadajcie, tatusiu zamówisz coś, prawda?

- Córeczko no pewnie.

- Nie trzeba...

- Jemu nie zaszkodzi. Będzie miał mniej na... Piwo. I papierosy.

- Ej, nie piję.

- Jasne, tylko codziennie.

- Kurwa własna córka...

- Kocham cię.

Uśmiechnęłam się i poszedł, a ja spojrzałam ciekawym wzrokiem na te dziewczyny.

- To... Lubicie go, nie?

- Jest mega.

- Ale jest stary, nie lubicie jakiś teraźniejszych?

- No... Niby jest, ale ma genialny głos. Teraźniejszych też, Zach, Skate, Jakob...

- Ile macie lat?

- Dwadzieścia, a ona dziewiętnaście wczoraj zaczęła.

- O spóźnione wszystkiego najlepszego.

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz