12

8.1K 386 54
                                        

- Chciałbyś. Wylecisz z tego łóżka do jeziora jak mi zajmiesz.


- Ta jasne, ty kurwa wypierdolisz na księżyc

- Spierdalaj.

Pov. Jason.

- To... O czym chcesz pogadać?

Mama miło się uśmiechnęła. Ugh... Boże ona jest cudowna. Mimo że ją tak traktowałem uśmiecha się do mnie i chce ze mną gadać... 

- Dlaczego jesteś taka miła?

- Bo... Chcę żebyście mieli we mnie oparcie jak coś się stanie.

- Okej...

- Więc? O czym chcesz pogadać?

- Wiesz... Ja.... Bo... Czekaj daj mi pomyśleć jak ci to powiedzieć.

- Nie zrobiłeś żadnej dzieciaka?

- Nie, coś ty. Chociaż... Nie wiem. Ale nie o to chodzi. Niech się cieszy, że ma geny Hemmingsa nawet jak zrobiłem.

- Jason...

- Nie wiem czy zrobiłem, czy nie. Żadna się na razie nie zgłosiła.

- Okej, chociaż to.

Jak to powiedzieć? Sorry za moje zachowanie? Nie... Za chamsko. Przepraszam za moje zachowanie? Nie... Będę brzmiał jak cipa. Jason myśl... Hmm...

- Wymyśliłeś?

- Nie...

- Wal prosto z mostu. Obiecuję, że nie będę zła, nie bede krzyczeć, płakać ani nic.

Wziąłem jej rękę do swojej. Muszę mieć coś w rękach jak z kimś gadam o czymś takim ważniejszym i nie wiem jak to powiedzieć.

- Bo wiesz... Bo ja nie robię tego specjalnie. Ja cię kocham, ale po prostu czasami mam takie... Jak to powiedzieć... No coś mi odwala i nie umiem panować nad tym co mówię i mówię wszystko. Nie zawsze to jest prawda i... Nie uważam że ty z Calumem coś tam między wami jest. Po prostu to tak mówię.

- Nie powiem, że mnie to nie boli, bo boli, ale... Spróbuj jakoś to opanować... Serio... Madison jak wczoraj wychodziła to miała łzy w oczach. Słuchaj to nie jest zabawka, ona ma uczucia i coś do ciebie czuje. Przyjaźnicie się od dziecka, od jej urodzenia i może ty się nie zakochałeś przez tyle lat, ale ona tak. Wiem, że ty też coś do niej czujesz tylko nie wiesz jak jej to powiedzieć. Ale ranisz ją jak ją odrzucasz. Co jej powiedziałeś?

- Że nic między nami nie będzie.

- Takie słowa bardzo bolą. Naprawdę, już je słyszałam.

- Od kogo?

- Od twojego taty.

- Co? Jak?

- Na początku się mną bawił. To wiesz. I mi powiedział że mnie kocha, a kilka godzin później wyruchał moją wtedy już byłą przyjaciółkę. I... Wtedy już coś do niego poczułam, bo jak chłopak cię traktuje jak księżniczkę, serio wszystko dla ciebie robi to trudno, nie?

- No raczej tak.

- No właśnie, ale mi powiedział że nic do mnie nie czuje i że po prostu chciał mnie zaliczyć. Na prawdę, nie mów tak nigdy żadnej dziewczynie jak wcześniej ją traktowałeś najlepiej. A Madison tak traktowałeś. Przynajmniej się starałeś.

- Ale... Kurwa no ja nie umiem mówić co czuję. Teraz z tobą gadam, a później i tak jej nic nie powiem. Ostatnio gadałem z Dianą, a później i tak jej nie powiedziałem.

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz