Zadzwonił mu telefon.
- No co tam?
- Daj na głośnik.
Zrobił to i położył na stole.
- Aaron wjechał samochodem do jeziora, więc luz znalazł się.
Chyba Nath, ale nie wiem. Ale że co zrobił?! Po co?! Jak?!
- Po chuj?
Zach się zaśmiał.
- Ja mam wiedzieć?
Po co mógł wjechać? Po coś to zrobił, nie jest aż tak głupi...
- Tato jak się zamoczy narkotyk to już nie jest do użytku?
- No nie.
- Tym sposobem zniszczył narkotyki. Były w samochodzie, wyrzucił je. Tyłem wjechał?
- No tak
- Coś mówił?
- Nie chcę wyjść z tego samochodu. Zamknął się w nim, a tam jest coraz więcej wody.
- Wyjmijcie go stamtąd. Dlaczego nie chce wyjść?
- Stan depresyjny po amfie. Ma zjazd i chce umrzeć.
Tata wyjaśnił.
- Nath jak go nie wyjmijcie to was zabiję, rozumiesz? Jest tam z pięć osób, a on jeden. Nawet jak się będzie rzucał to macie go wyjąć i już.
- Nie chce. W ogóle szyby nie chce otworzyć, nic.
- Ty spróbuj z nim pogadać.
Mama powiedziała.
- Czekaj... Aaron możesz to otworzyć? Mówię że nic. Siedzi ze spuszczoną głową i nic.
- Zach masz jechać jak najszybciej.
- A może helikopter?
Tata zaproponował. Ma helikopter?
- Masz?
- No, jest na dachu jednego budynku. To jak? Będzie szybciej
- Umiesz nim latać?
Mama się zaśmiała.
- Pff... Ja bym nie umiał? Dobra nie umiem, mamy pilota. Ja z mamą pojedziemy samochodem żebyście mieli tam samochód, wy polecicie helikopterem i my później wrócimy.
- Okej... To dawaj.
- To zbieramy się. Ja dzwonię po pilota a ty Kylie leć po samochody.
- Okej.
Mama poszła do garażu, a tata wyjął telefon.
- No siema, raz dwa do helikoptera, ważna sprawa, sporo dostaniesz za to. No i super, widzimy się za... Niedługo.
Pojechaliśmy do tego budynku. Tata nas tam zaprowadził na ten dach.
- Pilnuj ich, ostrożnie i szybko. Jak ich wysadzisz możesz wracać i później się dogadamy i ci zapłacę, bo jedziemy tam z Kylie samochodami.
- Spoko
- Trzymajcie się i mu pomóż.
Tata się uśmiechnął i zamknął drzwi od helikoptera. Pierwszy raz będę lecieć helikopterem. Polecieliśmy tam i faktycznie krótko to trwało.
- Dziękujemy.
Uśmiechnęłam się do niego i wysiadłam. Zach też i on poleciał.
- Co to kurwa było?! Skąd?!
CZYTASZ
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONE
FanfictionKontynuacja Przyjaciel Mojego brata 2 #2 w dla nastolatków (19.01.2018)
