- Nie testowałaś?
- Nie, no chyba że ktoś mnie zgwałcił, a ja tego nie pamiętam. Ale to by było bardziej chyba w lesie.
- Na pewno? Diana czy ty mnie masz za debila?
- No... Tak.
- Taa... Dzięki. Z Armandem nic nie było?
- Nic sobie nie przypominam. No... Oprócz całowania, ale to normalne u przyjaciół. Chyba. To nie było z myślą zdrady. Jeśli o to ci chodzi to...
- A przed chwilą?
- Aaa... O to ci chodzi. Okej... Więc... Nic nie było.
- To co to było?
- Próbowałam go wziąć na barki. Nic nie było między nami.
- Po chuj?
- Bo... Szczerze to nie pamiętam. Po co ja go chciałam wziąć? Armand! Chodź!
- No co tam?
- Po co ja cię chciałam wziąć na barki?
- Em... Czekaj daj pomyśleć...
- To trochę poczekamy...
- Wiem! Bo ja ją wziąłem i rzuciłem na łóżko, no tak jakby skoczyła z moich barków i później chciała mnie wziąć żebym też tak jakby skoczył.
- O no właśnie. Ale coś mi nie pykło. Ty ciężki jesteś, wiesz?
- Kurwa... Musieliście mówić tak dwuznacznie? Ja pierdole.
- Wiesz... Normalnie mówiliśmy. Według mnie. Ja nie wiem o czym wy myślicie.
- No dokładnie.
- Załamka...
Aaron się zaśmiał i wyszedł.
- A łóżko później wypróbujemy!
- Jasne! Dobranoc!
- Kolorowych!
Gdzie ja mam piżamę? Rozejrzałam się i spojrzałam na Armanda.
- Widziałeś piżamkę?
- Nie, na łóżku chyba była.
- No nie ma.
- A w kiblu?
Wstałam i do niego poszłam. Też nie ma
- Nie ma. No kurwa cały czas mi coś ginie.
- Jak cały czas?
- No bluzka mi zniknęła, teraz piżama, niedługo staniki i majtki mi poznikają.
- Wiesz... Ja ci mogę dać piżamkę.
- Sama sobie wezmę.
Podeszłam do szafy i spojrzałam na jego koszulki. Jakaś fajna... Wyjęłam kilka i znalazłam genialną jeju.
- Jezu genialna! Armand! Zabieram ci ją!
- Spoko bierz.
Poszłam do toalety się przebrać. Jest biała z jednorożcem który robi daba.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
CZYTASZ
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONE
FanfictionKontynuacja Przyjaciel Mojego brata 2 #2 w dla nastolatków (19.01.2018)
