32

8.2K 386 76
                                        

Poszłam do toalety ubrać się , pomalować i uczesać po czym poszłam do Jasona. Pewnie oboje tu siedzą.


- Hej... Możemy iść.

- W końcu... Kurwa...

Jason wstał i podszedł do drzwi.

- W pół godziny się wyrobiłaś...

Armand się zaśmiał. To i tak mój rekord więc no sorry.

- Rekord.

- I tak masz mało tapety na ryju, mi by to zajęło piętnaście minut.

Dzięki Jason, dzięki...

- Mogę nałożyć więcej.

- Nie, idziemy bo będziesz siedzieć w kiblu kolejne pół godziny.

- Nie..?

- Tak. Idziemy.

Zeszliśmy na dół, mama z tatą siedzą w kuchni jak zwykle.

- Diana zjedz.

- Jasne... Musicie jeszcze chwilę poczekać.

- Kurwaaa... Nie może później zjeść?

- Nie, od wczoraj nic nie jadła. Musi coś zjeść.

- Ja pierdole...

- Hej Armand.

Mama powiedziała.

- Dzień dobry.

- No w końcu jakiś jest wychowany.

Tata na niego pokazał rękoma.

- Wiesz, że sam kazałeś mówić Aaronowi po imieniu?

- Wiem, ale... Chuj z tym. On nie jest wychowany.

- Ty tak samo.

- Spierdalaj.

- Luke... To twój syn, wyrażaj się.

Chłopaki się zaśmiali. Mamusia mi zrobiła moje ulubione kanapki.

- Dorosły syn! Kurwa zobacz jaki byk.

- No, zobacz jaki byk tutaj siedzi. To co? Dzisiaj idziemy pobiegać, nie? Zapuściłeś się strasznie. Broda, włosy, nawet brzuch, ty weź w końcu poćwicz.

- To się nazywa lenistwo kochanie... Niech fryzjer przyjdzie to się ogarnę, a na siłkę... Nie wiem, nie chce mi się.

- Ty źle wyglądasz w długich włosach... Lepiej w krótkich, albo takich trochę dłuższych żeby ci grzywka opadała.

- Jason nie zakochuj się. Armand ty też. Kurwa później będziecie mieli że tak źle wyglądacie, że jesteście debilami i w ogóle. Szkoda słów...

- Mają się zakochać, bo później w wieku prawie czterdziestu lat będą mieli dzieci tak jak Karol.

- Pies wam wystarczy.

- Co?! Chwila! Mason ma mi istnieć! On ma się zakochać!

Powiedziałam z pełną buzią. Co tata pierdoli że ma się nie zakochać?

- Córcia nie mówi się z pełną buzią... Od małego cię uczymy, a ty dalej swoje.

- No bo! Bo Mason to życie! Ten ship to życie!

- Najpierw zjedz, a później mów...

Wziął mi kanapkę z ręki i sobie ugryzł kawałek. Ej to moja. Zabrałam mu i sama ją zjadłam.

Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz