66

7.9K 409 283
                                        

~kilka miesięcy później, bal maturalny~

- Jezu mamo która?!

Pobiegłam do mamy z dwoma sukienkami.

- Beżowa.

Uśmiechnęła się.

- Dzięki.

- Powiesz mu dzisiaj?

- Właśnie mam taki zamiar.

- To dobrze, zrobić ci makijaż?

- Jezu tak.

- Nie denerwuj się, bo ci to tylko zaszkodzi.

Zaśmiała się i poszła ze mną do pokoju. Założyłam sukienkę, jest beżowa, ma dłuższy tył i na górze taką fajną siateczkę.

- Jezu no ale

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

- Jezu no ale... Ale to jest bal.

- Tak i to jest piękne przeżycie.

- A jak wyglądałaś na balu?

- Byłam w ciąży.

Uśmiechnęła się.

- Ooo już w takiej zaawansowanej?

- Tak.

- Słodko. Ale słabo bo... Nie mogłaś założyć jakiejś takiej ślicznej sukienki, no mogłaś, ale... To nie było to samo.

- Twój tata był ze mną.

- Wasze małżeństwo to życiowy goal. Oboje się kochacie, wspieracie się nawzajem i sobie pomagacie, a przy okazji to też czasami komedia, szczególnie z tatą.

- No... Z Aaronem też raczej tak będziesz miała.

- Mam nadzieję...

Zrobiła mi jakiś makijaż i odwróciła w stronę lustra.

- Ale ślicznie jezu.

- Włosy jak robisz?

- Nie wiem...  Chciałam po prostu wyprostować.

- Chodź, nie pójdziesz na bal byle jak. Właśnie pamiętaj że będzie sporo paparazzi, okej? Nie denerwuj się nimi, zrobią ci parę zdjęć i pójdą.

- Parę?

- Okej, sporo. Ale tata już zapowiedział że mają się do ciebie nie zbliżać. Do Jasona też, więc będą tylko robić zdjęcia, nie będzie pytań.

- Okej, to dobrze. Nienawidzę jak o coś pytają i mają uwagi.

- Ja też.

Zrobiła mi coś i... To jest śliczne. Skąd ona to umie?

 Skąd ona to umie?

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONEOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz