- Jak nie chcesz śpiewać to idziemy jeść, bo faktycznie jesteś jakaś chudziutka.
- Nie jestem głodna...
- Mam to gdzieś. Idziemy.
Wstał i mnie podniósł.
- Nie..
- Oj tak. A poza tym i tak już się robi zimno.
Poszedł ze mną do środka. No tu jest cieplutko. Posadził mnie na blacie.
- To co chcesz?
- Nic.
- Czyli spaghetti.
- O nie Zach to jest za tłuste.
- To twoje ulubione!
- Nieee...
- No tak! Pamiętam że miesiąc temu byś się dała zabić za spaghetti.
- Niee... Za tłuste.
- Naleśniki?
- Już lepiej. Ale nie jestem głodna.
- To robimy naleśniki. Armand chodź bo my nie wiemy gdzie co jest!
- Ja pierdole co wy chcecie robić?
- Chciałem spaghetti, ale ona mówi że za tłuste to naleśniki.
- Ja sam nie wiem gdzie co jest. Trzeba szukać.
Podszedł do mnie i mi się oparł na nogach.
- Zgłodniała?
- Nie... Chce we mnie wcisnąć.
- I prawidłowo.
Zaśmiał się. Poszedł do szafek i pomógł szukać Zachowi.
- Co robicie?
Wszedł Jason.
- Naleśniki.
- O dajcie mi. Lubię naleśniki.
Stanął naprzeciwko mnie i zrobił dziubek.
- Fajnie tak wyglądasz. A co taki wesoły jesteś?
- Jakoś tak.
Zaśmiał się. O coś mu chodzi... Serio
- Dawaj, coś musiało się wydarzyć.
Rozejrzał się czy nikt nie słucha. Nachylił mi się nad uchem, fajne ma perfumy.
- Madison pokłóciła się z tym całym Adamem.
- Serio? I z tego powodu się cieszysz?
- Tak, w chuj się cieszę i mi nie psuj tej chwili.
- Jasne, ktoś musi być szczęśliwy.
- No ty też zaraz będziesz bo sobie w coś zagramy.
- Nie... Nie mam ochoty na gry.
- Oj masz masz.
- Daj się sztachnąć perfumem.
- Bier.
Pochyliłam się. Jeju jakie cudowne. Zmienił chyba, bo miał inne.
- Kocham je tak bardzo boże. Zmieniłeś?
- No ostatnio.
- Cudowne.
- Kurwa mąkę się teraz daje.
- Nie wodę.
I się zaczyna...
- Nie bo mleko się daje. Zamknijcie mordy.
CZYTASZ
Przyjaciel Mojego Brata 3 || ZAKOŃCZONE
أدب الهواةKontynuacja Przyjaciel Mojego brata 2 #2 w dla nastolatków (19.01.2018)
