81. Pod górę

2.7K 172 9
                                        

     Dzień już zachodził. Syriusz nadal był w Pokoju Belli.

   -Bella...- zaczął Syriusz- mówiliśmy o Remusie... A co z Jamesem?

Bella popatrzyła na brata.

   -No wiesz...- dziewczyna się zastanawiła- w sumie... Sama nie wiem... Jest dla mnie bliski, ale czy to coś więcej. Kiedyś chciałam, ale widzę, że on woli Lily...

Syriusz zaśmiał się krótko, czym wywołał zdziwienie u Belli.

   -A ty czemu się śmiejesz?- zapytała.

   -Zdziwiłabyś się, gdybyś zobaczyła Jamesa w tym półroczu. Znaczy nie gadał może za wiele, ale strasznie mu było ciebie brak. Nie było tak wielu żartów huncwotów- chłopak posmutniał- huncwoci bez ciebie nie istnieją... James wygasł.

   -Co?- zdziwiła się bardziej- naprawdę? Beze mnie nie ma huncwotów? Jak to?

   -Bez  ciebie nie ma nas- westchnął Syriusz-  James bez ciebie to nic, Remus miał tak samo, ale poznał Marlenę i zajął się nią, Peter zajął się nauką i nauką zaklęć, No i  zostałem ja...- zaśmiał się przez chwilę- samotny chłopaczek...

   -Z tego co widzę to nie taki samotny.

   -No kilka dziewczyn, ale kilka... Tylko kilka...

Bella nie odzywała się przez chwilę. Była totalnie zagubiona. Nie widziała co myśleć, co robić. Próbowała zebrać myśli, ale z takim natłokiem zdarzeń nie widziała co począć.

   -Bella?

Syriusz pomachał ręką przed twarzą Belli. Dziewczyna otrzepała się i podniosła głowę do góry.

   -Merlinie- mruknęła do siebie.

   -Stało sie coś?

   -Co ja mam robić...- szepnęła do siebie- -Eee... Nic nic- odpowiedziała Syriuszowi.

   -Bella... Ja pójdę już... Widzę, że chcesz się nad czyms zastanowić... Poza tym już noc. Dobranoc.

Chłopak wstał z drewnianej podłogi i skierował sie do drzwi. Zanim wyszedł odwrócił się i popatrzył na siostrę.

   -Dobranoc- powiedziała dziewczyna.

Chłopak kiwnął głową i wyszedł z pokoju. Bella poczekała chwilę, po czym wstała i podeszła do komody. Wyjęła zdjęcie, na którym była ona, Syriusz, James, Peter i Remus. Black skupiła swój wzrok na Jamesie i Remusie. Potrząsła głową i westchnęła głośno.

   -Co ja mam z wami robić... Czemu mam tak pod górę?- mówiła do siebie- a może powinnam sobie z wami dać spokój? Hmmm... Zajmę się czymś innym jak to powiedziałam przed ten Syriuszowi... Ta...

Wybacz ~HUNCWOCI✔Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz