84. Drugi raz

2.8K 173 19
                                        

     Dom Jamesa nic się nie zmienił. Jego rodziców już nie było. Mieli wrócić dopiero 2 stycznia, dzień przed powrotem do Hogwartu. Bella zabrała swoje rzeczy i poszła się rozpakować. Pokój, który służył jej jako sypialnia to pokój z który dziewczyna dobrze znała. Kiedy ostatnio była u Jamesa to także zajmowała ten pokój. Gdy Bella rozpakowała się, Syriusz i James rozmawiali w Pokoju Jamesa, gdzie spał też Syriusz.

     Zegar wskazywał już godzinę dziesiątą wieczorem. Bella zdecydowała się w końcu iść do chłopaków. Wyszła ze swojego pokoju, a pokój James był dosłownie obok. Weszła bez pukania w momencie, gdzie James leżał na podłodze z nogami na ścianie, a Syriusz leżał na łóżku, pozwalając się na całej powierzchni. Oboje byli bez koszulek. Dziewczyna skupiła większość swojej uwagi mięśniom Jamesa, który jak na tak młody wiek miał ich całkiem sporo. Po chwili Syriusz się odezwał.

   -Ile można się rozpakowywac?- zapytał.

   -Mam rozwinąć kwestię tego, ile czasu śpisz?

James zaśmiał się i wstał, po czym podszedł do łóżka i zepchnął Syriusza. Black spadł na podłogę, dopiero po pięciu minutach wstał i wywrócił oczami.

   -Po prostu jestem zmęczony życiem i potrzebuje dużo snu- oznajmił i usiadł obok Jamesa- No ale w końcu jesteś.

   -Siadaj- powiedział James i wskazał miejsce obok niego.

Dziewczyna zajęła miejsce obok niego.

   -Opowiadaj jak było w Durmstrangu- rzekł Potter.

Syriusz zaśmiał się pod nosem.

   -W skrócie. MIALA CHŁOPAKA!- krzyknął.

Bella w myślach zezłościła się na brata, ale po chwili zaczęła wyjaśniać, gdy zauważyła na twarzy Jamesa mieszankę zdziwienia i rozbawienia.

   -Miała. Miałam. Dobrze to Syriusz ująłeś- uśmiechnęła się Bella- w ostatni dzień pobytu powiedział mi, że nie tak, ze "zrywa", ale pozwala mi mieć, zdobyć chłopaka, żebym zapomniała o nim, aby było mi lepiej. Doskonale go rozumiem i już się z tym pogodziłam.

    -Powiem ci... Mądre zagranie- ujął James, mówiąc poważnie.

   -A poza tym nic ciekawego- dopowiedział Syriusz- a tak z czystej ciekawości. Jak będzie wyglądać Wigilia?- to pytanie skierował do Jamesa- jak?

   -No zjemy coś- zaśmiał się James- później się nie wiem... Prezenty rozpakujemy, będziemy śpiewać, tańczyć, grać w różne gry...

Bella i Syriusz spojrzeli na siebie i zaczęli się głośno śmiać. Zdezorientowany James zrobił zdziwioną, pytającą minę. Syriusz popchnął lekko Jamesa, dalej się śmiejąc z siostrą.

   -Jeden, kto gotuje. Dwa, w co niby grać?- spytała Bella, kiedy się uspokoiła.

   -Czary, czary- oznajmił James.

   -No tak, przecież nam wolno poza Hogwartem- mruknął Syriusz.

   -Przecież nikt nie będzie widział ani wiedział- powiedział James.

Cała trójka uśmiechnęła się do siebie. Zapowiada się niezwykły pobyt...

Wybacz ~HUNCWOCI✔Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz