100. Rodowód

2.5K 118 38
                                        

     Huncwoci ciągle rozmawiali o tym jak Zniszczyć Felixa i czy powiedzieć o tym nauczycielom. Bella natomiast siedziała cicho i słuchała rozmowy. Nie widziała do kogo się udać, aby zdobyć jakiekolwiek informacje. W końcu przyszedł jej pewien pomysł, który raczej dobrym pomysłem nie był. Mianowicie Regulus... Niby są skłóceni, ale Bella ma nadzieję, że może on coś wie i jej powie.

   -Uważam, że trzeba z tym do Dumbledore'a iść- oznajmił Remus, który opierał się o parapet okna.

   -Nie pójdziemy- powiedział Syriusz- Sam się z nim rozprawię.

   -Syriusz, ty nawet nie wiesz jak!- od razu oznajmił James, który chodził w kółko po pokoju- chociaż do Dumbledore'a też jakoś nie za bardzo mi się wydaję... Nie wiem czemu, ale oba pomysły wydają mi się złe- powiedział zniechęcony.

   -To co mamy robić!?- rzekł głośno Remus- Felix stwarza niebezpieczeństwo nie tylko dla Belli, ale i dla innych uczniów. Chociaż przede wszystkim chce ją... Dumbledore by ją ochronił! Byłaby bezpieczna!

   -Jak Dumbledore się dowie to zamiesza się w to i Ministerstwo. Może mieć problemy, że takie coś nie zostało zgłoszone- odrzekł James.

Bella w międzyczasie stanęła przy drzwiach i popatrzyla na chłopaków.

   -Chłopaki-powiedziała najpierw cicho.

Nikt jej nie usłyszał. Wszyscy zaczęli się kłócić co jest dobre a co złe.

   -Chłopaki!- krzyknęła i tym razem wszyscy się uciszyli- Na razie Idę przemyśleć to wszystko. Pójdę do biblioteki.

   -Pójdę z Tobą- James wstał.

   -Pójdę sama. Później wpadnę.

Bella wyszła szybko z pokoju. Popatrzyła na salon Gryffindoru. Było tu wielu uczniów, którzy śmiali się i rozmawiali. Dziewczyna przepchała się przez tłum Gryfonów i znalazła się zaraz na korytarzu. Niedaleko zobaczyła jakiegoś Krukona. Szybko do niego podeszła.

   -Hej, widziałeś takiego chłopaka z dłuższymi, czarnymi włosami? Wysoki i ma jasną cerę.

   -Syriusz Black?

   -Nie, to mój brat, ja szukam teraz tego młodszego, Regulusa ze Slytherinu. Wiesz może, gdzie go znajdę?

Chłopak chwilę się zastanowił.

   -Byłem przed chwilą w Wielkiej Sali i było tam wielu Ślizgonów. Może tam jest twój brat.

   -Dziękuje.

Bella zaczęła biec w stronę Wielkiej Sali. Nie była ona daleko, ale przebiegnięcie do niej zajęło Belli około pięciu minut. Na korytarzach nie bylo już prawie w ogóle uczniów, natomiast gdy weszła do Sali to było ich multum. Bella odnalazła wzrokiem Regulusa, który siedział samotnie i czytał jakąś książkę. Dziewczyna w mgnieniu oka znalazła się obok.

   -Reg...- zaczęła cicho.

   -Powiedziałem wam, że nie mam zamiaru z wami gadać ani nic. Poza tym Syriusz rozwalił mi nos.

   -Reg, to pilne. Potrzebuję informacji.

Chłopak odwrócił się do dziewczyny.

   -Powiedziałem, że nie.

Bella wzięła głęboki oddech i odgarnela włosy.

   -Obiecuję, że już nie będę z tobą rozmawiać, ani próbować zaczepiać, ale teraz naprawdę potrzebuje informacji. Jako starsza siostra, bardzo Cię proszę...

Wybacz ~HUNCWOCI✔Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz