96. Zły

2.4K 133 72
                                        

Syriusz od razu zniknął, zostawiając resztę samą i w wielkim zdziwieniu.

-Co teraz robimy?- zapytał Peter.

-Idziemy na ucztę- powiedział James.

James wziął za rękę Bellę i jako pierwsi poszli w stronę zamku. Później poszła reszta, a na końcu poszedł Peter.

Syriusz wpadł wściekły do salonu Gryffindoru. Szybko wbiegł do swojego dormitorium. Drzwi zamknął na klucz. Pierwsze co zrobił to zwalił kilka książek Remusa z półki, swoją walizkę zrzucił z łóżka.

-Wszyscy, naprawdę wszyscy!- krzyknął do siebie- Teraz Regulus! Tylko Bella mi została...

Do pokoju ktoś zapukał. Syriusz usiadł na łóżku i nawet nie ruszył się,  Aby otworzyć drzwi.

-Syriusz, wpuść mnie- powiedział dziewczęcy głos.

-Marlena, idź stąd!- powiedział chłopak.

-Nie pójdę, dopóki mnie nie wpuścisz. Wpuść mnie, pogadamy i pójdę.

Syriusz nie odezwał się nic, nadal patrzył się  w ścianę.

-Alohomora- dziewczyna weszła w końcu do pokoju.

Podeszła do chłopaka i usiadła obok niego.

-Wściekasz się na Regulusa, czy na rodziców?- zapytała.

-Na siebie... Ze nie uchroniłem go od nich... To przeze mnie Bella straciła brata...

-Nie obwiniaj się, a poza tym nie tylko Bella straciła Regulusa. Ty też. Nie stawiaj ciągle na pierwszym miejscu Belli. Żyj też dla siebie. Spełniaj marzenia... Bądź wolny, nie myśl ciągle o niej.

-Zamknij się- powiedział wściekły- to moja młodsza siostra, muszę o nią dbać.

-Ty też musisz żyć! Zrozum to!

Dziewczyna wstała i stanęła naprzeciwko Syriusza.

-Żyj chwilą- oznajmiła i zaczęła zbliżać się do chłopaka.

-Co ty robisz?

Dziewczyna w mgnieniu oka zbliżyła się do chłopaka i zaczęła całować w usta. Przez chwilę Syriusz nie widział co robić, ale po chwili odepchnął Marlenę.

-Ogarnij się!- krzyknął-A Remus!?

-Remusa tu nie ma- powiedziała.

-Dlatego go zdradzasz!? Dziewczyno! Ogarnij się! Remus ma uczucia!?

-Powiesz mu o tym?- zapytała smutno, ale brzmiało to jak stwierdzenie.

-Znaj moje dobre serce. Nie powiem mu tego. Ale jeszcze jeden taki występ to Idę od razu do niego!

Chłopak miał wyjść z pokoju, ale w ostatniej chwili się zatrzymał. spojrzał na nią przez ramię.

-Czemu to zrobiłaś?- spytał trochę spokojniej.

-Myślałam, że Ci się spodoba. Lubisz spontaniczność podobno, No i chciałam to sprawdzić.

Chłopak spojrzał na dziewczynę i wyszedł.

Wybacz ~HUNCWOCI✔Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz