Kiedy rano się obudziłam Alexa już w sypialni nie było. Sprawdziłam godzinę i było pięć minut przed moim budzikiem. Wstałam i poszłam do łazienki. Umyłam się i ogarnęłam, moja fryzura nadal się trzymała świetnie, więc tylko delikatnie grzebieniem rozczesałam włosy. Kiedy wyszłam z łazienki ubrałam bieliznę i usiadłam do toaletki i się umalowałam. Znowu przykleiłam sobie kępki, żeby zagęścić swoje marne rzęsy. Ubrałam szarą szmizjerkę i pasujące szpilki. Wybrałam srebrną biżuterię i dobrałam torebkę i dodatki. Kiedy stałam tak spryskując się perfumami wszedł Alex. Był już ubrany, spojrzał na mnie i zapytał
- dla kogo się tak wystroiłaś? - jego mina świadczyła, że był zły
- dla Ciebie kochanie - odparłam odstawiając perfumy
- akurat! - prychnął
- skarbie nie bądź zły - odparłam i podeszłam do niego
- jestem zły - odparł - przez Ciebie
- skarbie, ja naprawdę chcę pracować - odparłam
- wiem - odparł, złapał mnie w tali i pocałował
Kiedy mnie wypuścił zapytał
- zjesz ze mną śniadanie?
- pewnie - odparłam
Poszliśmy do kuchni a Jan postawił na wyspę talerze
- dlaczego nie ma jeszcze stołu? - spytałam
- a ta znowu swoje - odparł Alex
- o matko, nie to nie - odparłam i dalej jadłam śniadanie
Kiedy skończyliśmy ja poszłam do pokoju połknąć leki, a kiedy wyszłam mój ochroniarz już na mnie czekał. Wyszłam razem z Alexem, w garażu dałam mu buziaka i życzyłam miłego dnia. Każde z nas wsiadło do samochodu. Zapięłam pasy i podałam adres, pod który miał mnie zawieść. Kiedy dotarłam do firmy pokazałam przepustkę i powiedziałam, że to mój ochroniarz, bo Alex mówił, że ma być w budynku. Wpuścili nas i mój bodyguard został w holu a ja wsiadłam do windy i pojechałam na swoje piętro. Wychodząc z windy podeszłam do sekretariatu i powiedziałam, że od dziś tu pracuję i podałam swoje dane. Sekretarka zaprowadziła mnie do prezesa firmy, co mnie trochę zdziwiło. Kiedy weszłam do jego gabinetu siedział przy biurku. Przypomniało mi się jak zobaczyłam po raz pierwszy Alexa. Prezes wstał, przywitał się i wskazał mi miejsce bym usiadła. Kiedy usiadłam rozmawiał ze mną, i pytał się dlaczego się zwolniłam z poprzedniej pracy. Odparłam, że miałam już nie pracować, ale tęsknię za pracą, więc poszukałam innej. Potem wstaliśmy i prezes prosił sekretarkę by zaprowadziła mnie do mojego działu i przedstawiła kierowniczce. Cały zespół lustrował mnie od stóp do głowy, ale zawsze tak jest jak ktoś nowy przychodzi, więc się tym nie martwiłam. Dostałam biurko obok okna i laptop, na którym miałam pracować. Koleżanka z naprzeciwka miała mi służyć pomocą. Kierowniczka wyjaśniła mi co mam robić i podała mi liczbę firm, nad którą mam trzymać pieczę. Włączyłam laptop i dowiedziałam się, że rozliczają na znanym mi programie. Dostałam też wszelkie wytyczne na piśmie z zasadami windykacji wewnętrznej. Dostałam dostęp do wyciągów bankowych i zaczęłam swoją pracę. Kierowniczka od czasu do czasu podchodziła do mojego biurka i zaglądała mi przez ramię. Nie wiedziałam co o tym sądzić, ale dalej robiłam swoje. Nie wiem kiedy minęła 12-sta. Nim się spostrzegłam mój ochroniarz stał przed drzwiami mojego pokoju. Spisałam co zrobiłam i wyłączyłam laptopa i schowałam do swojej szafki i zamknęłam na klucz. Kluczyk oddałam kierowniczce i wyszłam z pokoju wcześniej się pożegnałam z zespołem. Razem z kierowniczką było nas 4 osoby. Kiedy zajechałam do domu Jan skrobał młode ziemniaki. Zupełnie zapomniałam rano przygotować mięsa, ale dowiedziałam się, że mają być schabowe, więc nie ma problemu. Poszłam do siebie i się przebrałam w inne rzeczy. Poszłam do kuchni i zrobiłam surówkę a Jan w tym czasie rozbijał kotlety. Kiedy Alex przyszedł obiad był już gotowy.
- Basia co do cholery robisz? - warknął od samego wejścia
- o co Ci chodzi? - spytałam zdezorientowana
- do cholery pracujesz u mojej konkurencji - warknął i usiadł przy wyspie
- niby skąd mogłam wiedzieć, że to Twoja konkurencja? - spytałam - ochroniarz Ci powiedział?
- nie ważne! - warknął - masz się jutro zwolnić!
- nic z tego! - warknęłam - dziś zaczęłam nie będę się wygłupiać
-Baśka! - zasyczał
- no co?! - warknęłam - co o mnie pomyślą!
Alex już nic się nie odzywał, siedział zły i jadł obiad. Wyszedł gdy tylko skończył, nic mi nie mówiąc. Nie będę się zwalniać tylko dlatego, że to jego konkurencja! Od Jana się dowiedziałam, że Alex zażyczył sobie szparagi w sosie serowym na jutro. Dla mnie to zbyt ciężkostrawne, więc nie byłam zachwycona. Najbardziej bałam się gotowania szparagów, bo nigdy nie robiłam. Po obiedzie Alex wrócił do biura. A ja zostałam sama, bo Jan pojechał zawieść obiad Krysi. Kiedy Alex wrócił był na mnie zły. Nic się nie odzywał i ja nic nie mówiłam. Kiedy zjedliśmy kolację usłyszałam
- przyjdź do mnie
- a muszę? - spytałam
- Basia! - odparł - przyjdź
Poszłam do swojego pokoju, zmyłam makijaż i weszłam pod prysznic. Umyłam się i nasmarowałam ciało balsamem. Potarłam jeszcze skórę perfumami i ubrałam koszulkę. Nałożyłam szlafrok i kapcie i podreptałam do sypialni Alexa. Kiedy weszłam do pokoju siedział na łóżku ubrany tylko w dół od piżamy. Kiedy weszłam podniósł głowę z nad telefonu. Podeszłam do łóżka i usiadłam na brzegu
- i jak było w pracy? - spytał
- dobrze jak na pierwszy dzień - odparłam - co czytasz?
- wiadomości - odparł i odłożył telefon
Ściągnął ze mnie szlafrok i koszulkę i pociągnął na łóżko. Objął mnie ramionami i powiedział
- nie wiem jak to robisz, ale coraz bardziej mi się podobasz
- naprawdę? - byłam zaskoczona - ja się w ogóle dziwię, że chciałeś kogoś takiego jak ja
- co? - spytał - Basiu dlaczego tak mówisz?
- oj Alex gdybym była rozrywana przez mężczyzn to bym się nie dziwiła - odparłam
- Ci mężczyźni to głupcy, nie wiedzieli jak skarb by mieli - odparł Alex i mnie pocałował
- skarb? Coś majaczysz!- śmiałam się - masz gorączkę?
- Basia - odparł Alex - nie wyprowadzaj mnie z równowagi!
- ja? Niby dlaczego? - zaśmiałam się
Ale Alex nic już nie powiedział tylko mnie pocałował. Potem się kochaliśmy i kiedy on szczytował ja nagle poczułam coś. Rety! Co to było?! Wydawało mi się, że rozpadam się na tysiące kawałeczków. Kiedy skończyliśmy nie mogłam złapać tchu. To był mój pierwszy orgazm, który przeżyłam. Kochałam Alexa ale nadal nie wiedziałam co on czuje do mnie. Czasami był apodyktyczny, czasami uroczy, czasami słodki. Miał tak wiele obliczy, że co chwilę mu się zmieniało. A do tego był cholernie przystojny i seksowny. Ja byłam prosta jak budowa przysłowiowego cepa. Po namiętnym seksie oboje przytuleni do siebie zasnęliśmy.
CZYTASZ
ALEX
RomanceOna nienawidząca przymusów, on nienawidzący sprzeciwów. Kobieta, która przewróciła życie Alexa do góry nogami jest inteligentna i wciąż sprawdza na ile jej pozwoli. On, który do tej pory miał w miarę poukładane życie nagle zapragnął kobiety, która o...
