Rozdział 37 - Nieznajoma

74 2 0
                                        

Rano kiedy się obudziłam przypomniałam sobie o przelewie, więc wyszykowana do pracy, odpaliłam swojego laptopa i zrobiłam przelew. Potwierdzenie wysłałam do agencji i właściciela. Kiedy Alex wszedł wyłączałam komputer.

- zrobiłaś przelew za mieszkanie? - spytał

- tak, wysłałam potwierdzenia - odparłam

Alex złapał mnie za rękę i poszliśmy zjeść śniadanie. Po śniadaniu przyprawiłam mięso na obiad i poszłam do pokoju połknąć leki. Kiedy wyszłam z pokoju drugi ochroniarz już stał i czekał na mnie. Zeszliśmy razem do garażu i wsiadłam do samochodu. Kiedy znalazłam się pod biurowcem wysiadając z samochodu ujrzałam tą kobietę co była u Alexa. Zastanawiałam się co ona tu robi, akurat wysiadała z samochodu. Trzymała coś w ręce, pomyślałam, że do kogoś przyjechała lub tu pracuje. Kiedy zbliżyłam się do wejścia zagrodziła mi drogę.

- przepraszam - odparła - czy możemy porozmawiać?

- nie mamy o czym - odparłam stojąc naprzeciwko niej

- to zajmie tylko chwilkę - prosiła

- nie wiem o czym niby miałybyśmy rozmawiać? - zdziwiłam się

- dobrze wiesz! - warknęła

- słucham? - zdziwiłam się

- Alex jest mój! - warknęła

- co takiego? - spytałam nie dowierzając w to co usłyszałam

- zostaw go - odparła - zapłacę Ci!

- Alex nie jest przedmiotem, ani małym dzieckiem, chyba nie wie pani co mówi - odparłam i chciałam ją wyminąć

Kobieta nagle czymś we mnie chlusnęła, jednak mój ochroniarz był szybszy i zasłonił mnie sobą. Kilka kropel spadło na moje ubranie.

- co to jest?! - krzyknęłam przerażona

- to woda - usłyszałam ochroniarza

- nic Ci nie jest? - spytałam

- nie - odparł

Patrzyłam na jego ubranie i byłam przerażona, cała lewa strona marynarki i spodni była mokra.

- to ostrzeżenie! - warknęła kobieta

- jeszcze raz tu Cię zobaczę a wzywam policję - wrzasnęłam

Zrobiło się zbiegowisko a kobieta szybko wsiadła do swojego samochodu i odjechała. Stałam tam jak zamurowana patrząc na ubranie Łukasza.

- nic Ci nie jest? - spytałam

- nie, spokojnie, wyschnie - odparł Łukasz i robił mi przejście w tłumie ludzi.

Co ta wariatka wymyśliła? Ciągle zadawałam sobie pytanie. Kiedy wsiadałam do windy zobaczyłam, że mój bodyguard też wsiadł. Zdziwiłam się i kiedy wyszliśmy na moim piętrze Łukasz odparł

- nie zostanę na dole, bo nie wiadomo co ta wariatka może jeszcze wymyśleć

- dziękuję - odparłam

- to przecież moja praca - odparł Łukasz

- ale nie wiem czy tu są miejsca do siedzenia - zaczęłam się rozglądać i zobaczyłam po drugiej stronie rząd krzeseł

Łukasz wziął krzesło i ustawił obok wejścia do mojego pokoju. Kiedy weszłam wszyscy się na mnie dziwnie gapili. Przywitałam się i poszłam na swoje miejsce. Wyciągnęłam laptopa i i zaczęłam swoją pracę. Nagle zadzwonił mój telefon.

- Basia nic Ci nie jest? - spytał przerażony Alex

- nie, Łukasz mnie zasłonił - odparłam

- Basia może będzie lepiej jak się zwolnisz? - spytał

- nie przesadzaj, nie mogę teraz rozmawiać - odparłam i Alex się rozłączył

Nie wiem kiedy zrobiło się południe i zobaczyłam jak Łukasz stoi przed drzwiami. Wyłączyłam laptopa, schowałam i pożegnałam się z zespołem. Wyszłam z pokoju a Łukasz za mną. Kiedy znalazłam się w domu Jan spojrzał na mnie pytająco.

- nic Ci nie zrobiła? - spytał

- to Ty już wiesz? - spytałam

- Alex dzwonił - odparł Jan

- nic mi nie jest, Łukasz mnie zasłonił, całe szczęście to była tylko zwykła woda - odparłam

Poszłam do swojego pokoju i przebrałam się w wygodniejsze rzeczy. Poszłam do kuchni szykować obiad. Jan chciał skrobać ziemniaki ale mu powiedziałam, że będzie kasza gryczana, a ten kiwną głową na zgodę. Kiedy Alex przyszedł ja robiłam mizerię. Podszedł i objął mnie

- nie przeżyłbym gdyby Ci się coś złego stało - odparł przytulając mnie do siebie

- nic mi nie jest - odparłam i pocałowałam go

- a jednak ochrona się przydała - odparł po chwili

- bardzo się przestraszyłam, bo nie wiedziałam czym ona go oblała, bałam się, że to jakiś kwas - odparłam

- czego ona chciała od Ciebie? - spytał

- chciała bym usunęła się jej z drogi, miała mi jeszcze zapłacić za to - odparłam

- co? - Alex spojrzał na mnie zaskoczony - nie sądziłem, że jest do tego zdolna

- Alex nie martw się - odparłam i pogłaskałam go po twarzy

- Basiu nie mogę się nie martwić, mogła Ci coś zrobić - odparł

- zagroziłam jej, że jak jeszcze raz ją zobaczę to wezwę policję - odparłam

- oby to wystarczyło - odparł zmartwiony

Alex usiadł przy wyspie a ja zawołałam Jana i podawałam obiad. Kiedy zjedliśmy Jan pojechał z obiadem do Krysi. Zobaczyłam, że Alex nie wraca do pracy.

- Alex nie jedziesz do pracy? - spytałam

- zastanawiam się, musiałbym wrócić ale boję się o Ciebie - odparł smutny

- spokojnie, przecież jestem w domu, wracaj do pracy, tylko tym ochroniarzom na dole powiedz by jej nie wpuszczali - odparłam i pogładziłam go po twarzy

- dobrze skarbie - odparł i wstał - będę na kolacji a może wcześniej - i mnie pocałował

- jedź i nie martw się, jestem bezpieczna - odparłam odprowadzając go do drzwi

Kiedy Alex wyszedł ja wyciągnęłam mięso na jutrzejszy obiad. Sprawdziłam szafki i zadzwoniłam do Jana

- czy wracając możesz zrobić zakupy? - spytałam

- a co trzeba kupić? - spytał

- skończyły się warzywa, kup sałatę, rzodkiewki, ogórki i pomidory. Nie wiem co jeszcze? - zastanawiałam się

- dobrze - odparł - a kapusty na gołąbki nie potrzebujesz?

- pewnie, chyba do soboty się nie popsuje - odparłam - kup młodą, ale zbitą aaaa i ogórków kup więcej to wstawię na małosolne

- potrafisz? - spytał Jan

- tak, tylko nie zapomnij o koprze, czosnku i kawałek chrzanu by się przydał - odpadłam - a jeszcze kup jogurty gęste to mizerię zrobię

- dobrze - odparł Jan - czy Alex jest z Tobą?

- pojechał do pracy - odparłam - a czemu pytasz?

- to może ja wrócę a zamówimy przez Internet? - spytał

Kiedy z nim rozmawiałam zobaczyłam jak jeden z moich ochraniarzy wchodzi do mieszkania i usłyszałam.

- Alex prosił bym został póki nie wróci

Kiwnęłam głową

- Jan nie musisz się śpieszyć, jest mój ochroniarz - odparłam - będzie aż Alex wróci

- dobrze, to jestem spokojniejszy - odparł i się rozłączył

ALEXOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz