Nie wiem kiedy wrócił Alex. Przyszedł i wszedł do łazienki umyć ręce. Ja siedziałam na fotelu oglądając film.
- co kochanie? - spytał wycierając ręce
Wyłączyłam telewizor i podeszłam do niego.
- dziś kierowniczka podała mi do wpisania wykaz urlopów i okazuje się, że dostanę urlop jak Joy przeleci - tłumaczyłam
- to dobrze - odparł Alex
- o! Nie sprzeciwiasz się? - spytałam zaskoczona
- nie, ja też polubiłem tego chłopca - odparł przytulając mnie
- to dobrze, cieszę się - odparłam
- ale wiem, że mu się podobasz, muszę uważać - zaśmiał się
- no coś Ty! - zaśmiałam się - nie w głowie mi tacy małolaci
- tak? - zaśmiał się
- pewnie - odparłam - wolę starszych, ale nie ode mnie
Oboje się śmieliśmy z tego co powiedziałam.
- Alex a drugi tydzień? Jutro muszę wpisać w wykazie - odparłam
- weź na sierpień, zaraz sprawdzę w kalendarzu to Ci podam dokładnie kiedy - odparł Alex wciąż mnie przytulając
- dobrze kochanie - odparłam
- jeszcze jedno - odparł tajemniczo
- co takiego? - spytałam
- odrzuciłem Twój kontrakt - odparł
- naprawdę?! - spytałam zdziwiona - a dlaczego?
- byłabyś ciągle w trasie koncertowej - odparł tuląc się do mnie
- to dobrze zrobiłeś - odparłam i go pocałowałam
- będziesz śpiewać ale tylko dla mnie - zaśmiał się Alex
- dobrze kochanie - odparłam i pogłaskałam go po twarzy
- kolacja! - usłyszeliśmy Jana
Poszliśmy objęci do kuchni a Jan tylko spojrzał na nas
- aż miło na Was popatrzeć - powiedział
- bo my się bardzo kochamy - odparłam uśmiechnięta
Alex nic nie powiedział tylko usiadł za stołem ale uśmiech nie schodził mu z twarzy. Ja usiadłam na przeciwko a Jan podawał kolację. Kiedy zjedliśmy poszliśmy do sypialni. Alex nic się nie odzywał a ja poszłam poszłam do łazienki. Zmywałam makijaż gdy wszedł, objął mnie w pasie gdy stałam przed lustrem.
- Basiu - powiedział
- co kochanie? - spytałam
- mimo, że ciągle mi się włosy na głowie jeżą przez Ciebie - zaśmiał się
- co takiego? - zapytałam zdziwiona
- to bardzo Cię lubię - odparł
- lubisz? - spytałam
- jeszcze nie wiem czy Cię kocham, ale lubię na pewno, tego jestem pewny - odparł spoglądając na nas w lustrze
- matko jak nie pasujemy do siebie - odparłam smutna też spoglądając do lustra
- dlaczego tak mówisz? - spytał
- Alex ja jestem stara a Ty młody, sam spójrz - odparłam
- nie mów tak, nie jesteś stara - odparł
- mówię, bo widzę - odparłam
- Basia mi to nie przeszkadza - odparł
- ale mi tak - odparłam - bardzo chciałabym być młodsza
Łzy mi poleciały po policzku, które Alex starł kciukiem
- dlaczego skoro Ci to przeszkadza jesteś ze mną? - spytał
- bo Cię kocham, jestem przy Tobie szczęśliwa - tłumaczyłam
- Basiu czy to znaczy, że zostawisz mnie? - spytał niepewnie
- nie chcę Cię zostawiać, ale powinieneś mieć żonę i dzieci - odparłam płacząc
- daj spokój mówiłem Ci już, że ja tego nie chcę - odparł wciąż przytulając mnie
- Alex, chciałabym byś zdążył dzieci wychować i się z nimi zaprzyjaźnić - odparłam
- ale ja nie chcę - odparł
- a komu przekażesz swój majątek, firmę? - spytałam
- wszystko zapisałem na Ciebie - odparł zaglądając mi w oczy
- co takiego?! - krzyknęłam - zwariowałeś?!
- nie, nie zwariowałem, chcę byś była zabezpieczona, gdyby mi się coś stało - tłumaczył
- Alex ale ja mam chore serce i jestem starsza, co się stanie gdy umrę? - spytałam
- wtedy z powrotem wszystko przejdzie na mnie - odparł spokojnie
- proszę powinieneś mieć dzieci, jesteś cudownym facetem i wiem, że będziesz cudownym ojcem - tłumaczyłam
- póki co chcę być tylko z Tobą - odparł przytulając mnie mocno
- dobrze, ale gdybyś spotkał kogoś, powiedz mi a zejdę Ci z drogi - odparłam
- wiem skarbie - odparł wycierając mi łzy
Poszliśmy pod prysznic i znowu się kochaliśmy. Było nam ze sobą dobrze, przytulona do niego zasnęłam w jego ramionach.
CZYTASZ
ALEX
RomansaOna nienawidząca przymusów, on nienawidzący sprzeciwów. Kobieta, która przewróciła życie Alexa do góry nogami jest inteligentna i wciąż sprawdza na ile jej pozwoli. On, który do tej pory miał w miarę poukładane życie nagle zapragnął kobiety, która o...
