Rozdział 63 - Trudna rozmowa

48 2 0
                                        

Nie wiem kiedy wrócił Alex. Przyszedł i wszedł do łazienki umyć ręce. Ja siedziałam na fotelu oglądając film.

- co kochanie? - spytał wycierając ręce

Wyłączyłam telewizor i podeszłam do niego.

- dziś kierowniczka podała mi do wpisania wykaz urlopów i okazuje się, że dostanę urlop jak Joy przeleci - tłumaczyłam

- to dobrze - odparł Alex

- o! Nie sprzeciwiasz się? - spytałam zaskoczona

- nie, ja też polubiłem tego chłopca - odparł przytulając mnie

- to dobrze, cieszę się - odparłam

- ale wiem, że mu się podobasz, muszę uważać - zaśmiał się

- no coś Ty! - zaśmiałam się - nie w głowie mi tacy małolaci

- tak? - zaśmiał się

- pewnie - odparłam - wolę starszych, ale nie ode mnie

Oboje się śmieliśmy z tego co powiedziałam.

- Alex a drugi tydzień? Jutro muszę wpisać w wykazie - odparłam

- weź na sierpień, zaraz sprawdzę w kalendarzu to Ci podam dokładnie kiedy - odparł Alex wciąż mnie przytulając

- dobrze kochanie - odparłam

- jeszcze jedno - odparł tajemniczo

- co takiego? - spytałam

- odrzuciłem Twój kontrakt - odparł

- naprawdę?! - spytałam zdziwiona - a dlaczego?

- byłabyś ciągle w trasie koncertowej - odparł tuląc się do mnie

- to dobrze zrobiłeś - odparłam i go pocałowałam

- będziesz śpiewać ale tylko dla mnie - zaśmiał się Alex

- dobrze kochanie - odparłam i pogłaskałam go po twarzy

- kolacja! - usłyszeliśmy Jana

Poszliśmy objęci do kuchni a Jan tylko spojrzał na nas

- aż miło na Was popatrzeć - powiedział

- bo my się bardzo kochamy - odparłam uśmiechnięta

Alex nic nie powiedział tylko usiadł za stołem ale uśmiech nie schodził mu z twarzy. Ja usiadłam na przeciwko a Jan podawał kolację. Kiedy zjedliśmy poszliśmy do sypialni. Alex nic się nie odzywał a ja poszłam poszłam do łazienki. Zmywałam makijaż gdy wszedł, objął mnie w pasie gdy stałam przed lustrem.

- Basiu - powiedział

- co kochanie? - spytałam

- mimo, że ciągle mi się włosy na głowie jeżą przez Ciebie - zaśmiał się

- co takiego? - zapytałam zdziwiona

- to bardzo Cię lubię - odparł

- lubisz? - spytałam

- jeszcze nie wiem czy Cię kocham, ale lubię na pewno, tego jestem pewny - odparł spoglądając na nas w lustrze

- matko jak nie pasujemy do siebie - odparłam smutna też spoglądając do lustra

- dlaczego tak mówisz? - spytał

- Alex ja jestem stara a Ty młody, sam spójrz - odparłam

- nie mów tak, nie jesteś stara - odparł

- mówię, bo widzę - odparłam

- Basia mi to nie przeszkadza - odparł

- ale mi tak - odparłam - bardzo chciałabym być młodsza

Łzy mi poleciały po policzku, które Alex starł kciukiem

- dlaczego skoro Ci to przeszkadza jesteś ze mną? - spytał

- bo Cię kocham, jestem przy Tobie szczęśliwa - tłumaczyłam

- Basiu czy to znaczy, że zostawisz mnie? - spytał niepewnie

- nie chcę Cię zostawiać, ale powinieneś mieć żonę i dzieci - odparłam płacząc

- daj spokój mówiłem Ci już, że ja tego nie chcę - odparł wciąż przytulając mnie

- Alex, chciałabym byś zdążył dzieci wychować i się z nimi zaprzyjaźnić - odparłam

- ale ja nie chcę - odparł

- a komu przekażesz swój majątek, firmę? - spytałam

- wszystko zapisałem na Ciebie - odparł zaglądając mi w oczy

- co takiego?! - krzyknęłam - zwariowałeś?!

- nie, nie zwariowałem, chcę byś była zabezpieczona, gdyby mi się coś stało - tłumaczył

- Alex ale ja mam chore serce i jestem starsza, co się stanie gdy umrę? - spytałam

- wtedy z powrotem wszystko przejdzie na mnie - odparł spokojnie

- proszę powinieneś mieć dzieci, jesteś cudownym facetem i wiem, że będziesz cudownym ojcem - tłumaczyłam

- póki co chcę być tylko z Tobą - odparł przytulając mnie mocno

- dobrze, ale gdybyś spotkał kogoś, powiedz mi a zejdę Ci z drogi - odparłam

- wiem skarbie - odparł wycierając mi łzy

Poszliśmy pod prysznic i znowu się kochaliśmy. Było nam ze sobą dobrze, przytulona do niego zasnęłam w jego ramionach.

ALEXOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz