#29 w fanfiction - 12.10.2016r.
#177 w fanfiction.❤️-23.08.2016r.
#8 w fanfiction - 20.05.2017r
#6 w Fanfiction-22.05.2017r
Gł. Bohaterzy. - Sky Blue, Leondre Devries, Charlie Lenehan
Okładka wykonana przez : @olciakowa
Obudziłam się gdy poczułam jak ktoś szepta mi do ucha. Mogłam się domyśleć, że był to Leo.
-Wstajemy księżniczko-usłyszałam.
Uświadomiłam sobie, że tata pewnie wrócił do domu. Szybko wstałam i jak kolwiek zawiązałam włosy w kitkę.
-Leo, muszę wracać do domu i to mega szybko-powiedziałam wychodząc.
-Czekaj, idę z tobą - powiedział. A no tak.. Zapomniałam dodać, że brunet był już całkowicie ogarnięty.
Wyszliśmy z domu. Pogoda była nawet ładna. Słońce świeciło i spokojnie można było chodzić w krótkim rękawku.
Po 15 minutach byliśmy u mnie w domu. Weszłam i cicho udałam się do salonu.
Mojego taty tam nie było. Weszłam po schodach. Od razu udałam się do sypialni rodziców. Mój tata leżał na łóżku z jakąś kobietą. Miała około 30? Może nawet mniej.. Na szczęście nie Całowali się bo to by było całkiem... Egrhhh.. No..
Leżeli i oglądali film.
Gdy mnie zobaczyli ich miny były nie do opisania.
-Sky? Co ty tu robisz? - zapytał.
-Emm? Może mieszkam? - powiedziałam.
Czułam w sercu pustkę. Mój ojciec znalazł sobie młodą dziewczynę...
Za młodą! Czy mu się wydaje, że 5 miesięcy od śmierci mamy to wystarczająco?
Do moich oczu napłynęły łzy. Wybiegłam z pokoju i pociągnęłam zdezorientowanego Leondre za sobą. Zakluczyłam mój pokój i otworzyłam szafę. Spakowałam wszystkie najważniejsze rzeczy do walizki i Usiadłam na łóżku.
Leo usiadł obok i mocno mnie przytulił.
-Cii... - powiedział. - Spokojnie Sky.. - szepnął gdy usłyszał głośny szloch z mojej strony.
Wtuliłam się na chwilę w ramię bruneta, a potem szybko wstałam. Do walizki spakowałam jeszcze mac book'a i parę innych elektronicznych rzeczy.
-Chodź.. - powiedział biorąc ode mnie walizkę.
-Ale.. Gdzie? - zapytałam.
-Do mnie. - powiedział, a ja czułam jak robi mi się głupio. Mam swój dom, a istnieją jeszcze hotele.
-Nie mogę - powiedziałam.
-Sky.. Wiesz, że dla mnie to nie problem, jeśli ten człowiek cię zranił to nie pozwolę ci z nim na jakiś czas przebywać, okej? - zapytał.
Czemu on musi być taki kochany? :')
Wyszliśmy z domu. Zamówiłam taksówkę. Pojechaliśmy do domu Leo. Weszliśmy do jego domu.