Ambar siedziała w pokoju razem z Matteo. Właściwie był to ich wspólny pokój, zamieszkali razem gdy tylko okazało się, że Dziewczyna jest w domu. Mieli teraz własny dom. Nie jest to co prawda rezydencja Benson, ale mieli dwa piętra, salon, kuchnie, dwie sypialnie, dwie łazienki. Był ładny, przestrony, a przede wszystkim ich.
- Jak się czujesz ? - spytał Matteo patrząc na ukochaną.
- Dobrze... - powiedziała i nagle położyła rękę na swoim brzuchu - Jakie dziwne... poczułam jak kopie... - uśmiechnęła się.
- Naprawdę ? - spytał Matteo.
- Tak...
Blondynka wzięła go za rękę i położyła na swoim brzuchu by i on mógł poczuć ruchy ich dziecka. Gdy maluszek kopnął oboje się uśmiechnęli.
Na początku bali się, że to wszystko zmieni, że sobie nie poradzą, ale teraz byli szczęśliwi i podekscytowani. Jeszcze bardziej zakochani.
- Nie mogę się doczekać aż zobaczę nasze dziecko - powiedział Matteo - Chciałbym już je przytulić.
- Ja też bardzo - powiedziała Ambar uśmiechając się wzruszona.
Ciąża nie była łatwa, ale dobrze na nią działała. Poza strachem i nerwami, rzecz jasna. Poza tym Blondynka była szczęśliwa, otwierała się na uczucia, była bardziej wrażliwa, nic nie udawała, była sobą.
- Będzie idealnie - powiedział Matteo i pocałował ją w policzek.
- Masz rację skarbie. Będziemy najlepsza rodzina na świecie - stwierdziła Blondynka.
- Dokładnie tak. Królewska rodzina - dodał Balsano patrząc na nią - Tak bardzo Was kocham.
- A ja kocham Ciebie - powiedziała Smith i pogłaskała go po policzku - I nasz maluszek na pewno też. Będziesz najlepszym tatą na świecie.
- To spełnienie naszych marzeń - stwierdził z uśmiechem Matteo - Mieszkanie razem, dziecko, a potem ślub.
Blondynka spojrzała na diamentowy pierścionek zaręczynowy, który błyszczał na jej placu. To wszystko było jak bajka. Przy Matteo jej marzenia się spełniały. Oświadczył się jej w najbardziej romantyczny sposób, zamieszkali razem i będą mieć dziecko. Będą rodziną, której dziewczyna nigdy nie miała. Już nigdy nie będzie sama. Do tego przy nim i dzięki dziecku czuła się ważna, kochana, potrzebna.
To było niesamowite uczucie, którego nic poza prawdziwą miłością i macierzyństwem nie jest w stanie zastąpić.
CZYTASZ
One Shot - Soy Luna ✔
FanfictionOne Shoty z serialu Soy Luna Start: 13 marca 2017 Koniec: 30 września 2019
