Pov: James (udający Blacka)
Zeszliśmy na dół do Pokoju Wspólnego. Muszę pamiętać, że jestem w tym momencie Syriuszem.
Zastaliśmy wszystkie dziewczyny i Franka. Usiedliśmy koło nich.
- Co słychać? - pytam jako Syriusz.
- A siedzimy sobie i się nudzimy. - odpowiada Mary.
Pozostali milczą. No nie.
Alicja wysyła Syriuszowi tajemnicze spojrzenie, pewnie odnoszące się do naszej rozmowy na transmutacji. Nie winie jej, skąd ma wiedzieć, że to nie ja. Ja sam się w tym gubię. Później z nią pogadam. Ciekawe czy już gadała z Antonią.
- Mary, chodź już na górę, położymy się, widzę, że tu przysypiasz. - Dorcas próbuję zabrać McDonald na górę.
Liv i Lily zostały i plotkują o czymś, ciekaweo czym, chłopaki zostali z nami na dole, tylko Frank już się poszedł się położyć. Remus podążał wzrokiem za odchodzącą Mary. Trzeba mu wbić do tego jego mózgu, że jest wartościowym, kochanym chłopakiem, pomimo tego, co o sobie mówi i myśli. Dla nas jest wyjątkowy...
- James. - mówi Ala oczywiście do Syriusza, a nie do mnie.
Cholera. Nie chcę, żeby ktoś poza nami o tym wiedział. Chcę żeby to wyglądało naturalnie, ta randka, być może coś więcej, naprawdę nie wiem, co z tego wyniknie. Na pewno chcę zrobić Evans na złość, umawiając się z jej siostrą. Myślę, że wkurzy ją to niesamowicie.
- Tak, moja droga? - pyta Syriusz, będąc mną. Alicja chce coś mu powiedzieć, ale musiałem to przerwać.
- Chodź, James. Musimy poważnie porozmawiać. - złapałem go i używając całej mojej siły, wypchnąłem go na korytarz.
- Odbiło ci?! - pyta, śmiejąc się.
- Co takiego tajnego ukrywacie z Alicją przed nami? - pyta, nadal się szczerząc.
- Nie twój zasrany interes. - warczę.
- A teraz ja tam pójdę, wyproszę ją z tego pokoju i wtedy tam dopiero pójdziesz. - mówię stanowczo.
- Nie myślisz chyba, że...- chciał coś powiedzieć, ale go uciszyłem zaklęciem "Silencio".
Zamknął się i zaczął wymachiwać do mnie rękami. Zacząłem iść, szukając pierwszego lepszego, schowka na miotly. Oczywiście chcę go tam zamknąć na chwilę. Okolicznością sprzyjającą jest to, że nie wziął ze sobą różdżki. Idzie za mną. Patrzę na prawo i lewo, szukając mojego celu.
- No i jest. - powiedziałem z entuzjazmem. I otworzyłem drzwi. Black zdezorientowany wszedł do środka, żeby sprawdzić co tu jest fajnego. Był to jego największy błąd w życiu. Zamknąłem go tam zaklęciem. Poszedłem spowrotem do Pokoju Wspólnego. Niech tam sobie siedzi za jego ciekawość.
Jednak już Alicji nie było, chłopaków też nie. Za to była Evans. Tylko ona w całym Pokoju Wspólnym.
- Hej, Evans, umówisz się ze mną? - pytam, siadając na fotelu obok.
- Nie, Potter, odwal się. - powiedziała, nie patrząc na mnie. Już to weszło jej w nawyk.
Dopiero się zorientowałem, jaką opełniłem gafę. Muszę się poprawić.
- Wolisz go, jak mniemam. - ona w końcu podnosi wzrok.
- Co? - rozgląda się.
Ma zdezorientowany wzrok.
- Black? - patrzy na mnie podejrzliwie.
- Evans. - droczę się. Ale to jest frajda.
- Co wy znowu kombinujecie? I gdzie jest Potter? Przed chwilą tu był. - pyta.
- Muszę cię zmartwić, ale się mylisz. - odpowiadam jej, patrząc na nią oczami Blacka.
- Słucham?
- Jamesa tu nie było. - ale mam ubaw.
- Jak nie, jak tak. - lubię się z nią droczyć. To mój cel życiowy.
- Znowu wyskoczył z tym swoim tekstem:
"Evans, umówisz się ze mną?" - spróbowała odwzorować mój irytujący, słodki głos.
- Gdzie on jest? Chowa się pod peleryną, tak? - dodała i wstała z kanapy.
Merlinie, ale ona naiwna.
- Nie, Evans. To byłem ja. - patrzy na mnie podejrzliwie, żeby później się roześmiać.
- Dobry żart, Black.
- Ja nie żartowałem, serio, umów się ze mną. - mówię.
- Myślisz, że skoro z Potterem się nie umówiłam, to z tobą się umówię? - zapytała, patrząc mi w oczy i czekając na odpowiedź.
- Ale wiesz, ze mną się już całowałaś, więc trzeba przejść do następnego etapu...- wstałem i podszedłem bliżej.
- Poniosło mnie i żałuję tego, bardzo. - powiedziała, a ja się oparłem ręce nad jej głową na kanapie.
- Nie zbliżaj się do mnie! - mówi i zaciska oczy z całej siły, odwracając ode mnie głowę.
CZYTASZ
Siostra Jamesa Pottera
FanfictionLiv Potter to 15-letnia dziewczyna, która do czasu uczy się w Beauxbatons. Lecz później przenosi się do Hogwartu, gdzie odnawia relacje z bratem i poznaje jego przyjaciół. Czy ich polubi? Czy może się w którymś zakocha? Zobaczcie sami.
