~ Liv Potter ~
- Lily! - wolałyśmy ją, ale biegła i biegła, nie zatrzymując się. Obserwowałam całe zajście, wraz z dziewczynami, i myślimy...właśnie nie wiem, co mamy o tym wszystkim myśleć, istny koszmar.
Huncwoci nadal tkwili przy zbiorowisku ze Snapem, natomiast my poszłyśmy do dormitorium, pakować się na jutrzejszy wyjazd, nie mając nic innego do roboty. Lily wkrótce wróci. Musi.
- Po tylu miesiącach w końcu jadę do domu. Zobaczę swoją małą siostrzyczkę. - rozczulała się Dorcas.
- Co? Ty masz rodzeństwo?
- Nie wiedziałaś? - pyta niewinnie, ja przeczę. - Ups. - Nazywa się Gloria i ma 6 lat. Jest taka słodka i niewinna.
- Zupełnie jak ty. - zironizowała Ala.
Od czasu zerwania z Longbottomem jest jakaś inna, mniej radosna i bez życia. Ciągle sobie wmawiam, że to przeze mnie, ale Syriusz ma rację, nie układało im się już wcześniej. Staram się ją wspierać w tym czasie, może zatuszuję wyrzuty sumienia.
- Dlaczego mi nie powiedziałaś? - pytam Meadowes pretensjonalnie.
- Myślałam, że wiesz. - podniosłam brwi. - Albo zapomniałam, że nie wiesz. - przekręciłam oczami.
Wróciłam do pakowania rzeczy. Ubrania z szafy, buty, książki i inne bibeloty.
Bez sensu.
- Pakuj. - powiedziałam i za pomocą różdżki i spakowałam cały kufer.
- Myślicie, że Lily wróci? - pyta zmartwiona Mary.
- Słuchaj, gdybyśmy chciały, to nawet w tej chwili mogłybyśmy po nią iść, ale dajmy jej chwilę samotności. Musi sobie wszystko przemyśleć, w końcu straciła przyjaciela. - wyjaśniam.
- I dobrze, że to koniec ich przyjaźni, była toksyczna i nienormalna. Nareszcie ujawnił swoje prawdziwe oblicze. - dopowiedziała Dor.
- Dziewczyny! - wpadła do naszego dormitorium Marlena. Czyli wygląda na to, że między nami wszystko w porządku i nie ma mi za złe to z Syriuszem. - Słyszałyście o dramie z prof. Hamiltonem? - na razie wolałam się nie odzywać.
- Pewnie. Z miesiąc temu kłócił się ze swoją córką, wyznała przed całym Hogwartem, że jest on wampirem. - mówi Dor.
- Ale nie, to było dawno... Teraz jest grubsza afera.
- Gadaj. Ale już. - dołącza się Mary.
- Otóż, spotkałam profesora jak szedł korytarzem i się go normalnie pytam, dlaczego ma taką ponurą minę, co nie? - słuchamy w napięciu. - Powiedział mi, że zwolnił się u Dumbledore'a!
- Na brodę Merlina, znowu będziemy mieć kogoś innego we wrześniu na jego miejsce. - mówi Ala, przewracając oczami.
- Ale to nie jest najgorsze. Chłopcy ze Slytherinu planują wbić mu kołek. - mówi z przejęciem.
- O BOŻE! - krzyknęłyśmy wszystkie.
- Kiedy? - pyta ją Dorcas.
- Nie jestem pewna. - mówi. - Ale rozmawiali o tym wczoraj, i z tego co zdołałam przechwycić, jeszcze dziś przed zachodem słońca.
- Muszę to zobaczyć. - powiedziała niewzruszona Meadowes. - Już wiem, co będziemy robić wieczorem, dziewczyny. - dodała zachwycona.
- Człowiek umrze, a ty tak się ekscytujesz? - pyta ją przestraszona Alicja.
- On nawet nie jest człowiekiem, przypominam. Więc już dawno powinien zginąć.
- Ależ ty wrażliwa. - dopowiedziałam.
- To ja będę lecieć. - mówi McKinnion.
- Czekaj, pójdę z tobą. - dobiegłam do niej. - Musimy pogadać. - wytłumaczyłam.
- Coś się stało? - zapytała niewinnie.
- To ja się pytam? Dlaczego tak długo się nie widziałyśmy?
- Widziałyśmy się na treningach. - mówi.
- Wiesz, że to nie to samo. - zeszłyśmy do salonu.
Tam zauważyłam Apollo.
Kiedy mnie zobaczył, uciekł jak najdalej. Nie dziwię się, w końcu mój ochroniarz nieźle mu przyłożył, aż się znalazł w SS. DZIĘKI BOGU te podziękowania Syriuszowi skończyły się dobrze, ale nie obyło się bez komplikacji.
- Niby tak. To co u ciebie słychać? - pyta mnie.
- U mnie w porządku. Zastanawiam się jak u ciebie. W końcu odkochałaś się...
- To aż tak widać? - spojrzałam na nią ze współczuciem. - Dupek z niego. - dodała. - Na naszej randce w kiblu bawił się z inną. - zaczęła rozpaczać w postaci płaczu.
CZYTASZ
Siostra Jamesa Pottera
FanfictionLiv Potter to 15-letnia dziewczyna, która do czasu uczy się w Beauxbatons. Lecz później przenosi się do Hogwartu, gdzie odnawia relacje z bratem i poznaje jego przyjaciół. Czy ich polubi? Czy może się w którymś zakocha? Zobaczcie sami.
