Epilog

27.2K 1.3K 654
                                        

Jedenaście lat później..

-Nie wierzę, że dziś są moje trzydzieste urodziny.

Zaskomlałam przeglądając się w lustrze szykując się do przyjęcia urodzinowego.  Z tego co wiem to trochę gości już siedzi w naszym ogromnym salonie, dalej nie mogę się przyzwyczaić do nowego domu ale cóż, sytuacja tego wymagała.

Al już miała się odezwać ale uprzedził ją mój ojciec, który właśnie wszedł do pokoju.

-A ja nie wierzę, że ten dzieciorób zrobił ci już trójkę dzieciaków! 

-I kupił psa.

Mruknęła Alice.

-No i kota.

Dopowiedział mój staruszek.

-A ja nie wierzę, że po dwunastu latach Sean dalej ci się nie oświadczył. 

Odpyskowałam wytykając język przyjaciółce.

-Kochanie jak zwykle wyglądasz zajebiście wiesz moje geny i takie tam więc proszę cię choć już na dół, wszyscy goście przyszli.

Ruszyłam za swoim ojcem i wchodząc do rodziny, przyjaciół i znajomych usłyszałam głośne ' Happy Brithday'.

W moich oczach pojawiły się łzy kiedy zobaczyłam iż chłopacy ustawili swój sprzęt i zaczęli grać w swoim starym składzie i śpiewać. Tyle, że dziś dołączyły do nich moje dzieci - Dylan, który niedawno nauczył się grac na gitarze no i nasza ośmioletnia Lydia siedząca przy pianinie. Gra na nim odkąd skończyła pięć lat, nigdy bym się nie spodziewała, że będę miała tak muzykalną rodzinę.

Ciekawe tylko w jakim kierunku pójdzie Isaac, który niedawno skończył cztery latka. Czy będzie muzykiem jak reszta domowników czy może w końcu ktoś pójdzie w ślady mamusi i zajmie się dziennikarstwem?  

Cały występ skończyli krzycząc głośne 'Kochamy was!'.

Zaraz podeszła do mnie Alice z tortem i nasza opiekunka z Isaacem na rękach. Maluch zaczął się cieszyć i razem ze mną zdmuchnął świeczki, ponieważ tak się składa, że urodził się w dzień moich urodzin, Luke nigdy nie był pomysłowy co do prezentów ale to mu akurat wyszło ponieważ najlepsze jest to, że przez cały okres ciąży w ogóle o niej nie wiedziałam. Miałam normalnie okres i takie tam, nawet za bardzo nie przytyłam, ale czemu się dziwić, nasz chłopczyk jest wcześniakiem i po narodzeniu ważył zaledwie dwa kilo. Dużo czasu spędził w inkubatorze.  Rozmawiałam z lekarzami i wytłumaczyli, że nie jestem pierwszym takim przypadkiem, nawet zaproszono mnie do wzięcia udziału w programie emitowanym przez TLC  o ukrytych ciążach. 

Abi zaczęła pomagać kroić tort mojej przyjaciółce a ja wzięłam Isaaca na ręce całując w czoło.

Zaraz dołączył do nas Luke i objął naszą dwójkę szepcząc jak to strasznie nas kocha oczywiście zaraz przybiegła reszta naszych dzieci wieszając się nam na nogach a wszyscy zebrani w salonie zaczęli robić słodkie 'oooo'.

Uwielbiam takie dni jak ten, kiedy jestem ze wszystkimi najważniejszymi dla siebie osobami.

-A ja! - krzyknął mój ojciec - ja też potrzebuje trochę miłości!

Wszyscy w salonie nagle zaczęli się przytulać i dawać buziaki w poliki ale ta chwila nie trwała długo ponieważ zaraz rozpętało się małe zamieszanie.

Michael wpadł twarzą w tort urodzinowy.

***

-Słuchajcie, słuchajcie ! - zaczął krzyczeć Sean - mam dla mojej siostrzyczki niespodziankę, czy mógłbym prosić aby wszyscy zajęli miejsca przy telewizorze i byli cicho? Tak? Dobrze, dziękuję. 

Odpalił tv i moim oczom ukazały się napisy ' Wszystkiego najlepszego Rosie, a to taki mały przegląd z ostatnich siedemnastu lat'.

-Niestety nie mam filmików kiedy byłaś malutka ale wiesz, że wszystko nagrywam odkąd nasi rodzice wzięli ślub.

Na ekranie zaczął lecieć filmik kiedy tata uczył mnie jeździć rowerem i wjechałam w płot, co wywołało u wszystkich śmiech. Tak, tak, uczyłam się jeździć na rowerze mając piętnaście lat, bardzo zabawne.

Następnie zaczęły się pojawiać filmiki z naszych wszystkich wyjazdów rodzinnych, świąt i takich tam. 

Wszyscy wybuchli śmiechem i nie mogli się powstrzymać kiedy pojawił się filmik jak przywalam Lukowi a następnie trzaskam drzwiami i mój ojciec mi gratuluje. Jejku, to było tak dawno a pamiętam jakby to było zaledwie kilka dni temu. 

Zaczęły się pojawiać filmiki z dużym udziałem Luke, jego koncerty i ja jak skacze, piszczę i krzyczę po czym pojawia się Sean i mówi, że jestem największa fanką. Filmiki z naszej domówki kiedy mój ojciec razem z Abi był na Bali i tak się składa, że dopiero teraz dowiedzieli się o naszej imprezie, ups. Trochę filmików z Al. Aż doszliśmy do nagrania kiedy Sean próbował nagrać mój poród ale został wywalony z sali na szczęście uwiecznił to jak Luke zemdlał. 

Pojawiło się również dużo nagrań jak Dylan zaczął mówić i oczywiście mój brat nauczył go ' dupa'. Potem były kolejne dwie próby mojego porodu ale tak jak za pierwszym razem został wywalony. 

Filmik w końcu dobiegł końca a ja się rozpłakałam.

-Chodź no tutaj gamoniu - przytuliłam go mocno - kocham cię braciszku.

-A ja ciebie sis.

-Dobra, dobra - wtrącił się ojciec - koniec tych czułości, czy nie chcecie mi czegoś wyjaśnić? 

Spojrzał na nas zdenerwowany, serio teraz chce rozmawiać o tym, że tyle lat temu zrobiliśmy imprezę? 

***

Osiem lat później...

-Mamoooo! A Lydia pisze z jakimś chłopakiem kiedy nawet nie wie jak wygląda! 

Wydarł się Dylan.

-JAK TO? - do kuchni zaraz przybiegł Luke - O czym ty mówisz ? 

-No ostatnio przez pomyłkę napisał jakiś chłopak, no i wiesz- poruszył sugestywnie brwiami - i teraz leci bajerka.

-Lydia! 

Wydarł się Luke a nasza córka zaraz pojawiła się w kuchni.

-Z jakim chłopakiem piszesz? 

-Dylan ty debilu! Miałeś nic nie mówić! 

-Sorry siorka.

-Kochanie aż mi się przypomniało jak pierwszy raz do mnie napisałeś i do tego również przez pomyłkę.

-Jak to? 

-No właśnie? 

-Siadajcie, to długa historia.

Dołączył do nas jeszcze Isaac i zaczęliśmy z blondynem opowiadać od początku historię naszego poznania.

KONIEC.

###

Niestety to już koniec tej historii, a co do drugiej cz. to nie wiem kochani ponieważ teraz chce się skupić na Hey Sweetie więc jak ktoś nie chce się ze mną jeszcze rozstawać to zapraszam, dodałam właśnie kolejny rozdział. Nie wierzę, że te cztery miesiące minęły tak szybko! Strasznie się przywiązałam do tej zakręconej rodzinki ale jak się mówi co za dużo to nie zdrowo i nie chce przedobrzyć. 

Chciałabym wam bardzo podziękować za wszystkie komentarze i gwiazdki no bo w końcu dzięki wam tak długo jestem na pierwszym miejscu, kocham was bardzo! 

No i czy mogłabym was poprosić aby każdy kto czytał zostawił po sobie ślad w formie komentarza? 

Powiem wam, że sama zaczęłam płakać, strasznie się przywiązałam do swoich postaci.

Żeby nie przedłużać dzięki, jesteście najlepsi! Lov xx

Lov u RosOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz