32

45K 2.3K 305
                                        

Godzina 19:30

Miałam być na tej cholernej plaży o dziewiętnastej, krążę po niej od pół godziny a go nigdzie nie ma,  nie odbiera telefonu, nie odpowiada na esemesy,  a znaleźć go tutaj to ogromne wyzwanie, tyle tutaj ludzi! Rozglądam się wszędzie jak głupia a moja towarzyszka już ledwo za mną nadąża. Z tego co słyszałam od ludzi ma być tu podobno jakiś koncert, 5 seconds of summer czy jakoś tak,  nigdy o nich nie słyszałam ale co się dziwić to nie jakieś gwiazdy dużego formatu tylko raczej kapela garażowa, to nie znaczy, że są gorsi, po prostu nie interesuję się takimi rzeczami na tyle aby cokolwiek wiedzieć na ich temat. Z tego co gadają dziewczyny, poprawka z tego co piszczą da się zrozumieć, że są bardzo gorący,  o tym to w sumie zaraz sama się przekonam,  wychodzą za 10 minut, Luka nigdzie dalej nie ma ale uh, przynajmniej poślinię się na tych rzekomych przystojniaczków,  zawsze jakieś pocieszenie prawda?

Wszyscy zgromadzeni zaczynają ni to piszczeć ni to krzyczeć, o Jezusie jakby tu jakieś zwierzęta zarzynali. 

- Rosie, Rosie Boże, patrz aaaa! 

Właśnie miałam się odwrócić kiedy jakąś dziewczyna skacząc kopnęła mnie w nogę przez co się przewróciłam,  pieprzona idiotka! Ten wieczór już chyba nie może być gorszy!

Al schyliła się aby pomóc mi wstać kiedy usłyszałam dziwnie znajomy głos. 

- Czy wszystko tam w porządku dziewczyny?  

Spojrzałam na scenę i momentalnie moje serce zmarło, patrzyłam tam z zapartym tchem, ponieważ na scenie stoi Luke w spodniach z dziurami na kolanach i białej lekko pomiętej koszulce z gitarą w ręku. Włosy opadają mu lekko na czoło tworząc na głowie artystyczny nieład, na brodzie ma lekki zarost a w ustach widnieje czarny kolczyk. Na serio jest mega wysoki, patrząc na jego nogi przychodzi mi tylko na myśl 'nogi od ziemi aż po szyję' czy coś w tym stylu, ma szerokie barki i umięśnione ręce z wystającymi żyłami. Teraz już rozumiem te wszystkie dziewczyny dookoła, sama mam ochotę piszczeć na jego widok.  Koło niego jest trzech chłopaków,  w tym rozpoznałam tylko Caluma grającego na basie. Jeden z dwójki pozostałych jest wzrostu Cala ale ma bardziej szalony wygląd, jego blade ręce pokrywają tatuaże, brew zdobi srebrny kolczyk ale to włosy przykuwają najbardziej uwagę - są ognisto czerwone, z przodu tworzą grzywkę a natomiast z tyłu sterczą w każdym możliwym kierunku.  Ostatni z nich - perkusista. Jest najniższy ale nadrabia to mięśniami, jest na serio nieźle przypakowany. Cały czas szeroko się uśmiecha pokazując rząd prostych zębów a jego oczy ledwo można zauważyć przez dłuższe blond włosy.

Mrugam jeszcze kilka razy nie mogąc uwierzyć w to co widzę, ale chłopcy dalej są na scenie.

- Chciałbym serdecznie wszystkim podziękować za przybycie na nasz koncert,  a szczególnie Rosie - on do mnie mrugnął,  m r u g n ą ł - i to właśnie jej chciałbym zadedykować pierwszą piosenkę,  proszę państwa She Looks So Perfect! Mam nadzieję, że ci się spodoba księżniczko! 

Oddychaj, idiotko oddychaj!

Luke zaczął śpiewać a tłum po prostu oszalał,  krzyczałam na refren ze wszystkimi dookoła,  myślałam, że to będzie jeden z gorszych wieczorów a jest po prostu cudownie, ta piosenka jest cudowna i ten chłopak jest najcudowniejszym chłopakiem na świecie.

Ale ci się poszczęściło dziewczyno! 

No wiem!  

Ta wizyta u psychologa chyba dalej aktualna...

Ale pieprzyc to jestem teraz taka szczęśliwa, nic tego mi nie zepsuje!

###
Niespodzianka!

Lov u RosOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz