Imagine - krótka forma opowiadania. Każdy imagin opowiada o czymś innym, może być podzielony na kilka części. Może być króciutki, może być bardzo długi. Cała książka to zbiór imagine'ów, w którym każdy opowiada inną historię. Nie ma ciągłości między...
Ilość słów: ~1.3K Podsumowanie: Piąty rok zaczyna się dla dwójki Ślizgonów zupełnie inaczej niż dotychczas.
————————————
Wakacje zakończone. Przed tobą piąty rok, czyli podobno najgorszy z wszystkich siedmiu. Należałaś do Slytherinu, jednak byłaś lubiana przez całą szkołę, bez wyjątków. No może z jednym małym, mianowicie Draco Malfoy. On zasadniczo nikogo nie darzył sympatią. Nawet tych swoich kumpli, którzy de facto służyli mu jedynie do ochrony. Czasem lubił ci dopiec, ale miałaś wrażenie, że były to zwykłe zaczepki dla śmiechu.
Weszłaś do szkoły, poprawiając swoje ubranie i włosy. Korytarz był pusty. Wszyscy uczniowie siedzieli już na Wielkiej Sali. Byłaś jedną z nielicznych, którzy dotarli do zamku autobusem (Błędnym Rycerzem), a nie pociągiem. Stanęłaś w drzwiach Sali i rozejrzałaś się po twarzach ludzi. Twoja ekscytacja na myśl o powrocie do przyjaciół, sięgnęła zenitu.
- Y/N!-Krzyknęła Astoria, po czym podbiegła do ciebie i uściskała cię się na powitanie. Chwilę później pozostali uczniowie spojrzeli na was i po kolei podchodzili, żeby się przywitać.
- Jesteś szkolną gwiazdą.-Zaśmiała się Astoria, szturchając cię lekko w ramię.
- Dobrze jest żyć ze wszystkimi w zgodzie.-Odparłaś ciepło.
- Wielu mogłoby brać z ciebie przykład. Chciałabym tak. Nie wiem jakim cudem zdobyłaś sympatię każdego w szkole.-Dodała, na co tylko uśmiechnęłaś się. Chwilę później poczułaś ramiona oplatające się wokół twojej talii. Uderzył cię zapach czarującej wody kolońskiej, którą doskonale znałaś.
- Panie mają zamiar stać na samym środku wejścia przez całą kolację?-Odezwał się Draco, mrugając do ciebie okiem. Draco blond perfekcja Malfoy. Wyglądał jak milion Galeonów. Pięknie, po prostu pięknie. Ubrany w czarny golf oraz garnitur. Widziałaś ukradkiem, jak dziewczyny zebrane na sali, lustrowały go wzrokiem i wcale im się nie dziwiłaś.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
- Przepraszamy za utrudnienia, panie Malfoy.-Rzuciłaś, starając się zachować powagę, a chłopak zaśmiał się cicho.
- Chodźmy Y/N. Zajęłam nam miejsca.-Odezwała się Astoria. Chyba jako jedyna w szkole nie trawiła blondyna. Uważała go za wrednego i raczej nic nie było w stanie zmienić jej zdania.
- Do zobaczenia.-Rzucił z uśmiechem, następnie uwalniając cię z uścisku. Udałaś się do stołu Slytherinu z przyjaciółką, gdzie wiele osób wypytywało o twoje wakacje. Jedynie Pansy mierzyła cię morderczym wzrokiem. Miejsca naprzeciwko były wolne, jednak chwilę później zasiadł na nich Draco wraz z Goyle'em i Crabbe'em. Blondyn przywitał się z każdym, a na końcu jego wzrok wylądował na tobie. Ukradkiem widziałaś, że na ciebie zerkał, przez co twoje policzki przybierały coraz intensywniejszy, różowy ton.
- Draco, czemu ciągle patrzysz na tę brzydotę?-Odezwała się Pansy, na tyle głośno, że wszyscy uczniowie spojrzeli w stronę waszego stołu.
- Nie prawda, nie spojrzałem na ciebie nawet raz.-Odparł blondyn z powagą, a kilku Ślizgonów wydało z siebie dźwięk imitujący wycie wilkołaka, po czym roześmiali się. Pansy tupnęła mocno nogą pod stołem i skrzyżowała ramiona na klatce. Zachichotałaś cicho z Astorią, po czym obróciłyście się w stronę mównicy, gdzie Dumbledore chwilę później zaczął swoją powitalną przemowę. Wieczór minął w przyjemnej atmosferze. Po wszystkim udałaś się do pokoju wspólnego Ślizgonów, który świecił pustkami. Niemalże wszyscy poszli spać zaraz po kolacji. Usiadłaś na kanapie z książką, której treść ostatnio nałogowo pochłaniałaś. Otuliłaś się kocem i oddałaś się całkowicie powieści, zupełnie nie zwracając uwagi na nic dookoła. Chwilę później poczułaś ciepłe dłonie na ramionach. Obróciłaś głowę lekko do tyłu, a twoim oczom ukazała się blond czupryna. Draco. Chłopak nachylił się nad tobą przegryzając dolną wargę, a jednoczenie robił ci delikatny lecz przyjemny masaż.